Archiwa kategorii: Organizacja codzienności

27 lekcji z remontu i przeprowadzki

Hej! Dziś mam dla Was wpis z lekcjami, których nauczył mnie remont i kolejna już przeprowadzka – nie zliczę, ile razy się w życiu przeprowadzałam, ale na pewno kilkanaście. I o ile przenoszenie swojego dobytku mam w jednym palcu, to remont był dla mnie wielką emocjonalną sinusoidą. Dużo się nauczyłam i przy kolejnej takiej okazji na pewno sporo rzeczy zrobię inaczej. Z drugiej strony, remontujemy jednak swój dom, swoje własne miejsce – trudno, żeby nie wiązały się z tym emocje.

W każdym razie, oto czego się nauczyłam! We wpisie opowiem Wam też o moim pomocniku, automatycznym odkurzaczu Electrolux Purei9 – marka Electrolux jest partnerem dzisiejszego wpisu oraz sponsorem mojej względnej wewnętrznej równowagi podczas przeprowadzki.

Czytaj dalej

Remont starego mieszkania + jak je znalazłam i na co zwracałam uwagę

Remont starego mieszkania krok po kroku

8 listopada zostałam dumną właścicielką mieszkania. Konkretniej – niespełna 50-metrowej ruderki po prawej stronie Wisły, którą znalazłam na portalu ogłoszeniowym jakieś dwa tygodnie wcześniej.

To brzmi bardzo sprawnie i poukładanie, ale te dwa tygodnie wypełnione były stresem, wątpliwościami i zastanawianiem się, czy wyląduję pod mostem, czy może jednak nie. Nigdy nie kupowałam żadnej nieruchomości i żyłam w przeświadczeniu, że:

Czytaj dalej

Rzut oka na moje najszczęśliwsze momenty w 2017 i rytuał osoji

partnerem wpisu jest Huawei i ich cieniutki MateBookX

Jestem maniakiem świeżych startów. Moją ulubioną częścią szkolnego życia była rytualna, sierpniowa wyprawa do sklepu papierniczego na pierwszym piętrze SDH Klimczok po nowe zeszyty, kredki i naboje do pióra. Kocham przeprowadzki i remonty, co dziwi wiele osób, bo to czynności, za którymi zwykle nie przepadamy. I wreszcie, bardzo lubię koniec roku i rozpoczęcie nowego.

Od kilku lat świętuję je rytuałem osoji, czyli porządkowaniem spraw, zamykaniem otwartych pętli i rozpoczynaniem nowego roku z czystą kartą. Mniej skupiam się na pucowaniu mieszkania (chociaż lubię przejrzeć ubrania czy wyczyścić coś bardzo brudnego typu górne szafki w kuchni), bardziej na tym, co zajmuje moją uwagę. Czytaj dalej

Domowe marzenia

Jestem z siebie bardzo dumna, bo kilka tygodni temu, po dość długich poszukiwaniach i masie stresu, zostałam właścicielką ruderki na warszawskiej Pradze.

W najbliższych miesiącach czeka mnie totalny remont. Szukałam mieszkania w starym budownictwie, kierując się zasadą “im gorsze, tym lepsze”. Zależało mi na mieszkaniu z duszą i nie chciałam dopłacać za czyjeś podwieszane sufity czy panele, których i tak bym się pozbyła. Czytaj dalej

Jak (trochę) przestałam bałaganić – 5 rad, w tym jedna bardzo ważna

psst, w Lunaby mamy nowości w sam raz na jesień

Wczoraj dołączyłam do grupy prawdziwych dorosłych – kupiłam odkurzacz.

Przy okazji zdałam sobie sprawę, że z odkurzaczem czy bez, przez większość czasu mam względny porządek. Nie “nawet-pefekcyjna-pani-domu-nie-miałaby-się-do-czego-przyczepić-porządek”, ale jednak porządek.

Może sobie teraz pomyśleliście “no i co w tym dziwnego?”.

Nie pomyślelibyście, gdybyście mieli okazję mieszkać ze mną na studiach. Albo na wakacyjnym wyjeździe. Zawsze byłam tą osobą, której bałagan robi się sam, a każde wyjście na imprezę powoduje wybuch szafy.

I nagle przestałam. No, może nie tak nagle, ale różnica jest ogromna. Zmiany mnie zawsze fascynują, więc usiadłam i zastanowiłam się, co właściwie się w międzyczasie wydarzyło. Czytaj dalej