Archiwa kategorii: Organizacja codzienności

Co daje terapia? I dlaczego się nie wstydzę, że na nią chodzę?

Jakiś czas temu spotkałam się z dawno niewidzianym kolegą. W przypadkowym zdaniu powiedziałam “a moja pani terapeutka mówi, że…” i wtedy zapadła cisza. Po chwili usłyszałam “Asia, tak dawno się nie widzieliśmy, bądź ostrożniejsza, skąd wiesz, że ja tego komuś nie rozgadam? To znaczy ja nie, ale ktoś inny mógłby!”.

I wtedy pomyślałam sobie, że jednak wiele osób wciąż postrzega psychoterapię jakoś coś wstydliwego.

Coś dla ludzi z problemami. Ludzi, z którymi jest coś nie tak.

Dla słabiaków, którzy nie radzą sobie sami.  

Od czasu do czasu wspomnę gdzieś na blogu czy Instagramie, że chodziłam i chodzę na terapię i za każdym razem dostaję od Was wtedy wiadomości w tonie “super, że o tym piszesz, ja też chodzę i wstydzę się powiedzieć znajomym, a  moja rodzina myśli że jestem dziwna”.

Myślę, że najwyższa pora odczarować terapię. Czytaj dalej

Jak urządzić kuchnię w starym budownictwie – zapraszam na wycieczkę!

Dziś pokażę Wam moją kuchnię. Kiedy szukałam mieszkania (pisałam o tym tutaj), bardzo zależało mi na osobnej kuchni. Dość dużo gotuję i nie lubię, jak kuchenny bałagan włazi mi do pokoju. Z kolei gdy myślałam już o tym, jak urządzić kuchnię, najważniejszy był dla mnie brak “tetrisa”, czyli gładkiej, błyszczącej zabudowy od podłogi po sufit. Jestem fanką wolno stojących lodówek, mebli nie od kompletu i innych emeryckich rozwiązań. 

Na zdjęciach co prawda okna mam jeszcze gołe (teraz wiszą w nich drewniane żaluzje), ale nie mogłam się już doczekać z robieniem zdjęć, więc zapraszam, zapraszam! Informacyjnie – pochodzenie wszystkich mebli i sprzętów podpisane jest na samym końcu posta. Czytaj dalej

Jak urządzić przedpokój i nie wydać przy tym fortuny

“Pierwsze wrażenie robi się tylko raz” – taki slogan mignął mi na reklamie mebli do przedpokoju w którymś ze sklepów. Urządzam mieszkanie raczej po to, by przyjemnie mi się w nim mieszkało, niż by robić wrażenie na kurierach czy dostawcach pizzy, ale przyznam że naprawdę miło wraca się ładnego przedpokoju. Tym bardziej, że w mieszkaniach, w których mieszkałam do tej pory, to pomieszczenie było zwykle potraktowane po macoszemu – bo to w końcu tylko przedpokój. Mój przedpokój nie tylko naprawdę mi się podoba, ale też udało mi się też wycisnąć z niego prawie-tak jakby-niemalże dodatkowy pokój. Zapraszam na wycieczkę! Czytaj dalej

27 lekcji z remontu i przeprowadzki

Hej! Dziś mam dla Was wpis z lekcjami, których nauczył mnie remont i kolejna już przeprowadzka – nie zliczę, ile razy się w życiu przeprowadzałam, ale na pewno kilkanaście. I o ile przenoszenie swojego dobytku mam w jednym palcu, to remont był dla mnie wielką emocjonalną sinusoidą. Dużo się nauczyłam i przy kolejnej takiej okazji na pewno sporo rzeczy zrobię inaczej. Z drugiej strony, remontujemy jednak swój dom, swoje własne miejsce – trudno, żeby nie wiązały się z tym emocje.

W każdym razie, oto czego się nauczyłam! We wpisie opowiem Wam też o moim pomocniku, automatycznym odkurzaczu Electrolux Purei9 – marka Electrolux jest partnerem dzisiejszego wpisu oraz sponsorem mojej względnej wewnętrznej równowagi podczas przeprowadzki.

Czytaj dalej

Remont starego mieszkania + jak je znalazłam i na co zwracałam uwagę

Remont starego mieszkania krok po kroku

8 listopada zostałam dumną właścicielką mieszkania. Konkretniej – niespełna 50-metrowej ruderki po prawej stronie Wisły, którą znalazłam na portalu ogłoszeniowym jakieś dwa tygodnie wcześniej.

To brzmi bardzo sprawnie i poukładanie, ale te dwa tygodnie wypełnione były stresem, wątpliwościami i zastanawianiem się, czy wyląduję pod mostem, czy może jednak nie. Nigdy nie kupowałam żadnej nieruchomości i żyłam w przeświadczeniu, że:

Czytaj dalej