Archiwa kategorii: Slow Fashion

Gdzie oddać ubrania, których już nie nosimy i jak się ich pozbyć odpowiedzialnie

Gdzie oddać ubrania - ilustracja artykułu

Bardzo, bardzo, bardzo często pytacie mnie o to, gdzie oddać ubrania, na które z jakiegoś powodu nie ma już miejsca w naszej szafie – może są za małe, może się zniszczyły, a może są w dobrym stanie, ale jakoś do nas nie pasują i wiszą nienoszone. Czasem są to maile pełne oburzenia, że taka a taka fundacja nie chciała przyjąć Waszych ubrań albo “wybrzydzała” i wzięła tylko część.

Dzisiaj chciałabym więc z Wami pogadać o sensownych sposobach pozbywania się ubrań, ale przede wszystkim zaznaczyć też, że nasze tekstylne śmieci to nasza odpowiedzialność i nikt nie ma obowiązku jej na siebie przejmować. Czytaj dalej

5 mitów o jakości ubrań

Większość czasu zajmuje mi teraz kończenie mojej nowej książki. Już dawno przekroczyła długość pierwszej części Slow Fashion, ale ciągle trafiam na jakieś nowe myśli, tropy czy ciekawe osoby i dopisuję jeszcze kilkanaście stron. I jestem z tym okej, zależy mi przede wszystkim na tym, żeby była możliwie pomocna i wyczerpująca. Ale do brzegu!

W ramach prac nad książką robiłam niedawno wywiad z Moniką Kamińską, właścicielką marki odzieżowej, szyjącej klasyczne ubrania z naturalnych tkanin. Gadałyśmy chyba z dwie godziny, poruszając mnóstwo kwestii, ale to, co towarzyszyło mi podczas całej rozmowy, to poczucie, że po sieci krąży masa mitów dotyczących jakości ubrań. To chyba kwestia rosnącej popularności tej tematyki. Bardzo się cieszę, że świadomość rośnie i jest coraz więcej osób, które mają dobre chęci i namawiają do zmian nawyków. Ale zauważyłyśmy też z Moniką, że często powtarzane są frazy, które nie do końca są zgodne z prawdą – i dziś chciałabym rozprawić się z tymi, które ja widuję najcześciej. Czytaj dalej

Kanken – czy warto? O co chodzi z tymi plecakami?

Bardzo często pytacie mnie o marki, które polecam. Z ogromną przyjemnością bym to zrobiła, mnie samej też by to bardzo ułatwiło życie, gdybym mogła po prostu wyciągnąć z kieszeni listę firm, które bez pudła gwarantują nam świetną jakość. Niestety, to tak nie działa. Nie znam ani jednej marki, w której mogłabym każdy jeden produkt polecić w 100%. Zdarzają się gorsze i lepsze linie, czasem nawet w obrębie tego samego modelu zdarzają się świetne egzemplarze i buble. Dlatego zresztą warto znać swoje prawa i reklamować w takich przypadkach ile wlezie.

Nawet jeśli znajdę jakiś wspaniały produkt, to najczęściej po kilku tygodniach znika ze sklepów, i choćbym chciała, to nie mogę do niego wrócić. Dlatego jeśli trafiam na coś dobrego, na przykład zwykłą bluzkę z długim rękawem i dekoltem V, i po kilku praniach okazuje się, że jest okej, to często dokupuję drugi egzemplarz na zapas.

Ale jest wyjątek – marki, które skupiają się wokół kilku flagowych modeli i nie zmieniają ich z sezonu na sezon. Tu też nie ma uniwersalnych odpowiedzi – Crocsy się u niektórych sprawdzają, innym zdzierają stopy do krwi, tak samo Birkenstocki czy Conversy. Ale w takiej sytuacji jest już zdecydowanie łatwiej – mogę Wam chociaż opowiedzieć, jak coś sprawdziło się u mnie i odesłać Was do produktu, który wciąż jest dostępny. Albo sama kupić go ponownie po kilku, czy, w opcji idealnej, kilkunastu latach. Czytaj dalej

Rękojmia, gwarancja, zwroty – jakie mamy prawa jako klienci i co robić, gdy sklep odrzuci reklamację?

Rękojmia brzmi groźnie. Prawie jak rękoczyn. Na tyle groźnie, że wiele osób dochodzi do wniosku, że lepiej machnąć ręką na buty, który rozkleiły się po tygodniu, niż użerać się ze sprzedawcą. Tym bardziej, że w rozmowach o reklamacji często pojawia się jeszcze tajemnicza postać rzeczoznawcy, a pisma od sklepu napisane są takim językiem, że trudno z nich cokolwiek zrozumieć.

Tymczasem przepisy chroniące nas, konsumentów, są dość przejrzyste i naprawdę warto je poznać. Po pierwsze po to, żeby nie dać się robić w konia nieuczciwym sprzedawcom, którzy informują nas, że “po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się” albo że “nie mogą przyjąć reklamacji bez paragonu”. Czytaj dalej

Co spakowałam do Tajlandii? Moje podejście do pakowania.

Spędziłam wspaniałe, dziewczyńskie wakacje w Tajlandii. Kilka zdjęć możecie zobaczyć na Instagramie, a na blogu chciałabym napisać o tym, co ze sobą zabrałam. Mniej chodzi mi o lifehacki typu “zroluj ubrania” (o których pisałam już tutaj), bardziej o moje podejście do ubrań w podróży w ogóle, bo mam wrażenie, że to zaoszczędza mi dużo więcej miejsca i nerwów, niż nawet najsprytniejszy trick. Czytaj dalej