Archiwa tagu: Spot Digging

Co zobaczyć w Bielsku-Białej? Subiektywny miniprzewodnik.

Mimo że wcale się tam nie urodziłam, ani nawet nigdy nie mieszkałam w samym mieście, uważam Bielsko (nie mylić z Białą Podlaską ani Białymstokiem) za swoje miasto rodzinne. Mogę być więc trochę nieobiektywna w swojej ocenie, bo uważam że to wyjątkowo ładne miejsce, z drugiej strony tę opinię potwierdza każda osoba, którą do Bielska zabiorę. Miasto ma mnóstwo zalet – jest na tyle małe, że łatwo jest się po nim poruszać, ale wystarczająco duże, żeby ciągle coś się działo. Jest pełne pięknych kamienic, starych fabryk i zabytkowych willi bogatych fabrykantów, ma też sporo zieleni. No i góry – nie dość, że można wybrać się na wędrówkę bezpośrednio z Bielska, to jeszcze w okolicy jest mnóstwo szlaków i sporo tras narciarskich. Jeżeli szukacie ciekawego miejsca na szybki wakacyjny wypad, to bardzo mocno polecam. Przygotowałam dla Was miniprzewodnik, pokazujący moje ulubione miejsca.

Czytaj dalej

Weekend, czyli targi, parki i gra przygodowa w warszawskiej kamienicy

Weekend udał mi się wyjątkowo, więc stwierdziłam że krótko Wam o nim opowiem. Później okazało się, że zdjęć są dziesiątki, więc tak krótko to jednak nie będzie. Jest więc dobre jedzenie, trochę mody, korzystanie z uroków miejskiej przyrody i jedna absolutnie szałowa rzecz – gra przygodowa, w którą możemy zagrać “na żywo” w warszawskiej kamienicy. Ale po kolei!

Czytaj dalej

Spot Digging: Mood Scent Bar

Do całej ubraniowo-urodowej filozofii slow chyba najbardziej przyciągnęła mnie chyba kwestia idealnie wypracowanego uniformu. Takiego zestawu produktów, ubrań, dodatków, w których czujemy się w stu procentach dobrze, niezależnie od humoru, i które po pewnym czasie stają się dla nas charakterystyczne. Mam wrażenie, że z natury mam do tego predyspozycje, choćby dlatego że od lat noszę praktycznie takie same ubrania.

Tak samo jest w przypadku perfum. Odkąd tylko zaczęłam ich używać, czyli pewnie od jakichś dziesięciu lat, wybieram ten sam zapach – Burberry Brit, pisałam o tym w zeszłym roku, kiedy pytałam Was o stylowe nawyki. Nie pamiętam jak na niego trafiłam, pewnie powąchałam go przypadkiem w perfumerii i spodobało mi się, jak bardzo jest nieoczywisty. Wydał mi się ciepły, zaskakujący i z klasą. I po prostu mój – kupowanie perfum traktuję jak wybieranie różdżek na ulicy Pokątnej. Nie wystarczy, że zapach jest ładny, po prostu musi ze mną “kliknąć”. Dodatkowy plus ma za to, że nie pachnie nim połowa moich koleżanek – właściwie nie spotkałam jeszcze nikogo, kto by go używał. Kiedy kończy mi się jedna butelka, kupuję następną, i zupełnie nie ciągnie mnie do eksperymentów z innymi zapachami. A przynajmniej było tak do kilku tygodni wstecz.

Czytaj dalej

Spot Digging: Dishoom

Spot Digging: Dishoom

Znalezienie w Londynie miejsc z niedrogim i przy okazji zdrowym jedzeniem nie jest proste, większość posiłków przygotowuję więc w domu, w związku z czym moje zdolności kulinarne gwałtownie wzrosły, podobnie jak repertuar potraw z kategorii “da się zrobić w 30 minut i żeby nie trzeba było dużo zmywać”. Tym bardziej więc doceniam wyjścia na jakieś pyszności – w tym tygodniu padło na wschodni Londyn, razem z Shini wybrałyśmy się do Dishoom. Czytaj dalej

Harry Potter Tour i Warner Bros Studio

Warner Bros Studio, Harry Potter

Odkąd tylko jako dziecko przeczytałam pierwszą część Harry’ego Pottera, moim wielkim marzeniem stała się nauka w Hogwarcie. Co prawda list ciągle do mnie jeszcze nie dotarł, ale za to wczoraj dzięki uprzejmości Sony miałam okazję doświadczyć niemal równie ekscytującego przeżycia – odwiedzić studio Warner Bros, w którym kręcone były ekranizacje książek. W zeszłym roku, kiedy ostatni film ukazał się na kinowych ekranach, położone na peryferiach Londynu studio zostało udostępnione do zwiedzania. Spróbuję pokazać Wam trochę jego magii, nie psując przy tym niespodzianki dla przyszłych odwiedzających i nie zdradzając wszystkich tajemnic. Czytaj dalej