Archiwa tagu: Spot Digging

Spot Digging: Bubbleology & Hi-End

Zawsze z niecierpliwością oczekuję tych weekendów, które spędzam w Warszawie. Oprócz dodających skrzydeł zajęć w szkole, zwykle udaje mi się spędzić niewielką ilość wolnego czasu w taki sposób, że w niedzielę nie bardzo chce mi się wsiadać do pociągu. Tym razem wybrałam się z Anią Fashionitką, Jagą i Harel na przeszpiegi do Bubbleology- (prawie)nowootwartego baru z herbatą na Chmielnej. Czytaj dalej

Spot Digging: Metka by Traczka

Zdecydowanie najlepszą rzeczą w blogowaniu jest poznawanie ludzi. I to jakich ludzi! Wczoraj Harel zabrała mnie do pracowni Metki by Traczki– wiecznie uśmiechniętej twórczyni słynnych już podróżnych woreczków na bieliznę. Mimo niedzieli ruch był spory, zwłaszcza w dolnych partiach lokalu- oprócz samej Ani vel Traczki, jej szyjącej koleżanki Agnieszki, która akurat wpadła na kawę i konsultacje, Harel i mnie, krążącej z aparatem i wchodzącej wszystkim pod nogi, w traczkowej pracowni znalazła się też permanentnie szczęśliwa Łatka i stała rezydentka Lusia, dostojny owczarek szetlandzki, prawdziwa dama. Czytaj dalej

Spot Digging: Massolit

Z antykwariatów, czyli miejsc, w których przecina się moje zamiłowanie do kupowania książek i uwielbienie do wszelkich staroci, jest mnie, o dziwo, trudniej wyciągnąć niż ze sklepu z butami. Mogę godzinami przerzucać tytuły na półkach, wyćwiczonym okiem szukając grubych tomów o Indianach, piratach, ewentualnie ukrytych skarbach albo dalekich podróżach- zostało mi chyba z dzieciństwa. A jeżeli jest to miejsce z dodatkowymi atrakcjami, to właściwie mogłabym tam zamieszkać. Czytaj dalej

Spot Digging: Moaburger

Pisałam już kiedyś o tym, jak lubię porządnie zrobione burgery- do tej pory w Krakowie trafiałam na takie tylko w Love Krove, ale ostatnio odkryłam nowe burgerowe miejsce- Moaburger. Od razu spodobał mi się nowozelandzki klimat i prosty wystrój, w zeszłym tygodniu namówiłam więc moją przyjaciółkę, żebyśmy porzuciły nasze pierwotne plany obiadowe i wybrały się właśnie do Moa. Czytaj dalej

Spot Digging: Mr.Pancake

Kolejnym miejscem, które odwiedziłam w ramach mojego cyklu Spot Digging, znowu w Warszawie, lecz tym razem z Olgą Oktawią, jest Mr.Pancake. To mała naleśnikarnia, która słynie z grubaśnych amerykańskich pancakes, ale można tam zjeść także francuskie crepes, tosty z nutellą i bananem, wypić szejki o każdym możliwym smaku albo…kakao z piankami (uwielbiam!). W karcie są też “normalne” dania, jak naleśniki ze szpinakiem czy z szynką, ale kto w ogóle zwracałby na nie uwagę, kiedy kusi tyle genialnych słodkości? Krótko mówiąc, cieszę się że nie mieszkam w Warszawie, bo chyba szybko przestałabym się mieścić w tym wąskim lokalu.

Czytaj dalej