Założyłam kanał na Youtube

Hej! Mam takie tajne hobby. Nagrywam filmiki z zamysłem wrzucenia ich na Youtube i… wcale ich potem nie publikuję, bo ciągle coś mi przeszkadza. Ale dziś w końcu zebrałam się do kupy i opublikowałam kilka pierwszych filmów – możecie je zobaczyć tutaj. Od razu zachęcę Was do subskrypcji kanału, bo filmów na pewno będzie więcej, a pewnie nie wszystkie będą lądować na blogu.

Już parę dobrych lat temu pomyślałam sobie, że fajnie byłoby pokazać swoje treści w innej formie i że wiele rzeczy łatwiej jest pokazać na video. Tym bardziej, że Youtube był wtedy świątynią konsumpcji, królowały relacje z wielkich zakupów czy wycieczki po garderobach i toaletkach z takim zapasem kosmetyków, jakich jeden człowiek nie ma szans zużyć do końca życia. Wydaje mi się, że teraz nieco się to zmieniło – i bardzo dobrze!

Sama częściej oglądam kanały na Youtube niż czytam blogi. Kiedyś chętnie opowiem Wam o swoich ulubionych, jeżeli będziecie zainteresowani. Zresztą zawsze chciałam nauczyć się kręcenia i montażu filmów, mam to nawet na swojej liście marzeń. Przy okazji – mam też na niej pójście na koncert Beyonce i wszystko wskazuje na to, że będę mogła ten punkt skreślić już w sobotę!

No i ostatnia rzecz – planuję też vlogi, a to świetna pamiątka. Żałuję, że nie mam filmów z fajnych wypraw (na przykład do dżungli w Peru) czy wzruszających momentów (ślub moich przyjaciół w Gwatemali, adopcja Chrupka).

To dlaczego odwlekałam to tak strasznie długo? Po pierwsze dlatego, że przerażała mnie strona techniczna. Wydawało mi się to tak czasochłonnym zajęciem, że przecież na pewno nie dam rady tego wszystkiego ogarnąć. I faktycznie, zajmuje to sporo czasu, ale jest też przy okazji bardzo ciekawe i… odświeżające. Uczenie się czegoś nowego po latach bycia blogowym dinozaurem jest naprawdę niezwykłe. Bardzo mnie ekscytuje fakt, że jestem w czymś totalnie zielona i nawet najbardziej podstawowe sprawy nie są dla mnie oczywiste.

Po drugie, zawsze przypominała mi się fala krytyki jaka wylała się osiem lat temu na filmik, na którym drepczę po Londynie z kawą i oglądam wystawy. Pamiętam, że wróciłam wtedy do domu po wykładzie (nie było jeszcze mobilnego internetu!) i Olga, moja współlokatorka (która niedawno została mamą!!!), powiedziała mi: “Asia, tylko usiądź, zanim włączysz komputer!”. Strasznie żałuję, że ten filmik zniknął (wrzucał go na Youtube mój ówczesny chłopak i w którymś momencie go skasował), bo chętnie bym go sama teraz przeanalizowała, żeby poobserwować jak zmienił się Internet. Wtedy pląsanie z kubkiem kawy wzbudziło falę oburzenia, dziś, w dobie Instagrama i ogólnego festiwalu próżności, pewnie na nikim nie zrobiło by wrażenia.

W kategorii “najgorsze wspomnienia związane z blogiem” warto też wspomnieć o podcaście (dlaczego to się tak nazywało?), który w 2010 roku temu nagrywałam z Pawłem Nowakiem i Włodkiem Markowiczem, a potem Karolem Paciorkiem – i to w czasach, kiedy nie byli jeszcze Lekko Stronniczy. Dzisiaj oglądam to z chichotem (plus sama siebie nie rozumiem), ale z tamtego okresu pamiętam głównie spazmy płaczu na kanapie wynajętego na Łódź Fashion Week mieszkania, kiedy przeczytałam komentarze pod pierwszym odcinkiem. Bo to właśnie ten moment jest tym niezbyt przyjemnym wspomnieniem, nie samo nagrywanie.

Dziś pewnie dużo mniej by mnie to stresowało, raczej nie wypuściłabym też żadnego z tych filmików, no i umówmy się – jestem już dużo za nudna, żeby wzbudzać takie emocje, ale jakoś zakodowało mi się w głowie, że “przed opublikowaniem video należy zebrać odwagę”.

O czym będzie kanał? O zwykłych rzeczach. O planowaniu posiłków, o malowaniu szafki na granatowo, o sprzątaniu w szafie, o tym, dlaczego mój chłopak nie pomaga mi w domu (wskazówka – bo mieszka tu tak samo jak ja i tak samo dba o naszą wspólną przestrzeń – nikt tu nikomu nie pomaga).

Na pierwszy ogień poszedł filmik o mojej ukochanej przyjemności, czyli ASMR. Odkryłam go dzięki czytelniczce bloga, Martynie, która zostawiła mi kiedyś komentarz z linkiem do tej dziwnej rozrywki. To właśnie jedna z tych rzeczy, na temat której szkoda sobie strzępić język, dużo lepiej zobaczyć i usłyszeć.

Możecie też obejrzeć moją wycieczkę do Żyrardowa, która niespodziewanie okazała się jednym z najfajniejszych dni tego roku.

I niedawną wyprzedaż garażową na Saskiej Kępie i, uwaga uwaga, haul z drugiej ręki. Jako fanka second handów i mebli ze śmietnika nie mogłam sobie tej przyjemności odpuścić.

Mam też już nagrany filmik o moim rocznym wyzwaniu niekupowania nowych ubrań, czeka już tylko na zmontowanie. Jeśli Was ciekawi, zasubskrybujcie kanał (to ten czerwony przycisk pod filmem), to na pewno Was nie ominie.

Taki sobie zrobiłam prezent na dziesięciolecie (!) blogowania. Dzięki, że ze mną jesteście i do zobaczenia na blogu i na YT. I na Instagramie – jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda Chrupek, kiedy przez sen udaje pianistę, to właśnie tam znajdziecie odpowiedź.

 

 

 

62 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Olga

    Ja też długo zwlekałam z kanałem na YT, bo kwestie techniczne wydawały mi się nie do ogarnięcia. I gdy się w końcu zdecydowałam to zaczęłam zlecać montaż filmów i dopiero teraz, po roku, zaczęłam robić to sama i mam z tego super frajdę, bo obsługa iMovie jest naprawdę prosta, a łączenie tych wszystkich kadrów w całość i oglądanie później gotowego filmu daje mi prawdziwą satysfakcję. Czuję się teraz taka ogarnięta technologicznie :) I łapię się nawet na tym, że wolę usiąść do nowego filmu niż do nowego wpisu :)

  2. Ola

    Asiu, czy Ty chodziłaś do logopedy jako dorosły człowiek, bo wydaje mi się, że kiedyś o tym wspominałaś? (Niesamowita różnica w mowieniu między nim a starym, fashionweekowym filmikiem). Jeśli tak to czy masz może namiary na takiego specjalistę w Warszawie?

    1. Joanna Glogaza Autor wpisu

      Chodziłam z rok czy dwa temu do Marty Jeż w Bielsku-Białej, spotykałyśmy sie też przez Skype i bardzo mi się podobało, ale też byłam strasznym leniem i nie robiłam tych wszystkich ćwiczeń, które Marta mi polecała robić. Miałyśmy może z 8 spotkań, więc na pewno miały jakiś wpływa (Marta jest super!), ale też już wcześniej mówiłam zdecydowanie wyraźniej niż na tych filmikach, więc nie wiem co na to wpłynęło. Może mniej się stresuję? Może mi paszcza dorosła? Może trochę wystąpień publicznych pomogło? Trudno mi powiedzieć, nie mam niestety żadnej rady.

      1. Magda

        Kurcze, a ja powiem ( bo może po prostu tego nie zauważasz), że jak do nas mówisz sama z siebie ( robisz filmik, instastories) to mówisz wolno i ładnie i wszystko fajnie jest, a jak Cię gdzieś zaproszą do tv czy onet rano to chyba chcesz bardzo szybko bardzo wiele rzeczy powiedzieć i zlewają się zdania jakby były jednym słowem. Pewnie to jest kwestia różnicy w warunkach między tymi dwoma sytuacjami, ale mów wolniej ;) I proszę nie traktować tego jako przytyk – bo nim nie jest, po prostu masz fajne rzeczy do powiedzenia ale nabierasz takiej szybkości że trochę szkoda ;/

        1. Joanna Glogaza Autor wpisu

          Też to zauważyłam:) To pewnie dlatego, że w telewizji nigdy nie wiesz, kiedy Ci przerwą (a zdarza się to mega często) czy ktoś wejdzie w słowo i wpada się w taki szał wypowiadania słów szybko :D

  3. Karolina

    Ja mega lubiłam filmiki, które robili LS :p. Dlatego było mi przykro kiedy przestałas nagrywać. Daje subscribe :)

  4. Anika

    Ja również wolę czytać,ale jadac a w autobusie fajnie jest posluchac,wiec super,ze cos nowego wprowadzasz. Ps. ja naleze do tej drugiej grupy osob,ta laska ze szczotka tak mnie denerwuje,ze az mam ciarki!😀

  5. B.

    Asiu, widać naprawdę duży progres w stosunku do dawnych filmików. Wówczas, abstrahując już od niewyraźnej wymowy, sprawiałaś dość bucowate wrażenie ;) – było to dość silnym kontrastem do tej wyimaginowanej Ciebie, której taki pozytywny obraz stworzyłam sobie wcześniej w głowie na podstawie treści pisanych.
    Tym razem wszystko gra! Z przyjemnością obejrzałam kilka filmików pod rząd.
    Jestem bardzo ciekawa procesu pracy nad wymową i ogólną prezentacją swojej osoby w tego typu materiałach. Napiszesz/nagrasz kiedyś coś na ten temat? :)
    Gratulacje i serdeczne pozdrowienia!

    1. Joanna Glogaza Autor wpisu

      Haha:D Skopiuję z komentarza wyżej, bo ktoś też o to pytał:

      Chodziłam z rok czy dwa temu do Marty Jeż w Bielsku-Białej, spotykałyśmy sie też przez Skype i bardzo mi się podobało, ale też byłam strasznym leniem i nie robiłam tych wszystkich ćwiczeń, które Marta mi polecała robić. Miałyśmy może z 8 spotkań, więc na pewno miały jakiś wpływa (Marta jest super!), ale też już wcześniej mówiłam zdecydowanie wyraźniej niż na tych filmikach, więc nie wiem co na to wpłynęło. Może mniej się stresuję? Może mi paszcza dorosła? Może trochę wystąpień publicznych pomogło? Trudno mi powiedzieć, nie mam niestety żadnej rady.

  6. Ela - themomentsbyela.pl

    Bardzo lubię oglądać filmiki, bo można trochę bardziej poznać blogera. Sposób mówienia, poruszania się, to bardzo mówi o człowieku. Strasznie cieszę się że będziesz publikować na YT i czekam na kolejne filmiki.

  7. Harel

    Jesteś absolutnie niesamowita, bohaterko w walce z prokrastynacją! Powiedziałaś, że to zrobisz i zrobiłaś. Pamiętam, jak lata temu mówiłaś (lub pisałaś), że wideo stanie się poważną konkurencją dla tekstów na blogach. A przecież nie było wtedy nawet w planach żadnych Snapchatów itp. Coraz więcej blogów się zamyka, by przenieść swoje działania głównie na filmy właśnie. Przypomniałaś mi też pierwsze fale krytycznych komentarzy. Człowiek nie miał szans być na nie przygotowany. Teraz to codzienność i normalka niestety, w dodatku sporo osób nie ma oporów wyrzucać pretensji pod własnym nazwiskiem. Czasem się czuję, jakby minęło nie dwanaście, a sto dwadzieścia lat!

    1. Monika

      “Przypomniałaś mi też pierwsze fale krytycznych komentarzy. Człowiek nie miał szans być na nie przygotowany.” zasługuje na nagrodę za zdanie roku.

  8. Ania K.

    Asiu, gratulacje! Super się Ciebie ogląda. Pamiętam tamte filmiki z 2010 ;) Niesamowity progres i dobrze, że nie posłuchałaś “dobrych rad” żeby przestać się nagrywaniem zajmować. A teraz co do pierwszego filmiku o ASMR- jestem turbo fanką, więc się rozpiszę.

    -bardzo lubię Soft Annę – nie mam pojęcia dlaczego, ale najbardziej lubię jej video, w którym pokazuje kartki pocztowe, które dostała od widzów typy-typy-tap-tap-tap :D :D :D ile razy przy tym zrelaksowana usnęłam!
    -z ASMR Darling miałam tak samo jak Ty, musiałam się przekonać (mówiła za szybko!), ale bardzo lubię ją np. w role play 90s video games store
    -moje ulubione video Emmy to unintentional ASMR role play, widziałaś? https://www.youtube.com/watch?v=h2v1Dyy8HdY
    -bardzo (jeśli nie najbardziej) lubię koreańskie ASMR, ale koniecznie muszą być napisy, jeśli nie rozumiem o czym mowa – nie potrafię się zrelaksować. Lub ASMR po angielsku z koreańskim akcentem (kocham!) np. kanał Latte ASMR. Lubię też jej kreatywność w wymyślaniu tematów, np. raz jesteś Yeti w salonie fryzjerskim innym razem robotem, którego trzeba wyczyścić lub z innej beczki- klientem salonu makijażu uszu. Najbardziej lubię jej sister role play, aż chciałoby się taką siostrę. Lubię też TingTing ASMR, po angielsku z chińskim akcentem. Ona z kolei ma bardzo dużo role plays z elementami kultury chińskiej (moje ulubione to Chinese Princess role plays)
    -reakcja Twojego brata/reakcja Ryfki na ASMR = 100% reakcji mojego męża na ASMR. Tylko słuchawki więc wchodzą w grę. Może to faktycznie kwestia dużego wyczulenia na dźwięki, bo mąż na codzień jest realizatorem dźwięku. A po pracy wrogiem ASMR, mówi, że to jest STRASZNE ;)
    -nie wiem dlaczego, ale nie mogę słuchać męskich ASMR (a robiłam kilka podejść!) tylko kobiece mnie relaksują. Nie mogę nawet słuchać jak wyżej wspomniany i co tu ukrywać ukochany mąż coś szepcze. Wtedy ja uważam, że to STRASZNE.
    -zastanawiam się czy nie ma może na fb jakiejś grupy dla fanów ASMR, takiej gdzie moglibyśmy podrzucać sobie linki?

    1. Joanna Glogaza Autor wpisu

      Wczoraj słuchałam Soft Anny właśnie, bo się tak rozemocjonowałam, że nie mogłam zasnąć. Filmiku z wojskową lekarką od broni biologicznej (:D) – mój nowy hit! Pocztówki sprawdzę na pewno!

      90s video games store też mam w ulubieńcach! Jeszcze ten filmik z bitchy Britney w Starbucksie lubię!

      Emma – chyba widziałam, ale ja wolę takie, gdzie jest jedna osoba – OMG ale to jest dziwne :DDD

      Latte Asmr też bardzo lubię, w ogóle niesamowite jaki ta dziewczyna zrobiła progres w angielskim! I bardzo urocze jest to, że mówi takimi ASMR-owymi frazami. TingTing nie znam, zaraz sprawdzę, dziękuję!

      Też zdecydowanie wolę kobiece głosy, może się wtedy człowiek bezpieczniej czuje po prostu, tak bardziej mamowo? Wyjątkiem jest mój chłopak, który ma tak ASMRowy głos, że błagam go (bezskutecznie), żeby zaczął nagrywać. Czasem mi się go udaje namówić na dwuminutową prywatną sesję, bo potrafi się przełączyć na tryb turbo-ASMR, to znaczy mówić wolniej i tak jak ludzie w ASMRowych filmikach.

      Haha to jest tak strasznie głupie:D Ale takie wspaniałe!

  9. Karolina

    BRAWO ! Jeszcze nie mialam czasu zeby obejrzec filmiki, ale jestem pewna ze beda swietne ! I w ogole brawo za odwage, sama sie tez zastanawiam nad zalozeniem kanalu na Youtube ale troche sie obawiam negatywnej reakcji… Przeczytalam te straszne komentarze i tak mi przykro…. Ale najwazniejsze jest, ze sie w koncu udalo !! :)
    Pozdrowienia z Paryza !

  10. Asia

    Bez namysłu dałam suba, jak to mówi teraźniejsza młodzież :D Znając Ciebie na pewno się nie zawiodę :)
    P.S. “W to mi graj” to prawdziwy hit! Cieszę się, że się zdecydowałam na zakup.

  11. Kasia

    Kocham ASMR. :) Moja przygoda zaczęła po wysłuchaniu binauralnego nagrania na YouTube – Virtual Barber Shop, które kiedyś, dawno temu, zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Potem wpadłam na nagrania rozpakowywanie zakupów (chyba albinwhisperland). Nikt nie mógł zrozumieć dlaczego to oglądam. :D Oprócz wymienionych przez Ciebie twórców lubię jeszcze ASMRMagic. Zasypianie przy odgłosach stukania paznokciami w matę prysznicową jest najbardziej relaksujące po ciężkim dniu. :D

    PS: Czy mogłabym spytać gdzie kupiłaś kolczyki z nagrania z garażowego haulu? Piękne. :)

    1. Joanna Glogaza Autor wpisu

      Nie znam, sprawdzę na pewno:) A kolczyki są połową takich większych kolczyków z Mango, z dwoma kołami, które kupiłam online i przyszły do mnie popsute, ale te małe fragmenty okazały się super fajne:)

  12. Malita

    A ja dzięki filmom z Karolem i Włodkiem w ogóle trafiłam na Twojego bloga! I zostałam! Trzymam kciuki za nowy projekt i dołączam do głosów “nie przestawaj” pisać, bo i to idzie Ci przezacnie :)

  13. StaraPannaZKotem

    Totalnie słodko wypadłaś w tym filmiko- podcaście! ;) A hejterzy z 2010 roku mnie rozbawili do łez (nie zrozum mnie źle, domyślam się, jak Ci było przykro, i mnie też by było- ale generalnie ci ludzie i ich z dupy problemy są w sumie zabawni, patrząc tak na zimno i obiektywnie;))
    Kibicuję Ci z całego serca w Twoim nowym przedsięwzięciu, suba już dałam! ;)

  14. Ewa

    Bardzo się cieszę, że coś napisałaś, bo autentycznie sie bałam, ze ten blog stanął, smutne by to było! Zmierzam w stronę fimików:-)
    Pozdrawiam,
    Ewa

  15. Pi

    Polecam Karuna Satori ASMR oraz Sophie Michelle ASMR. Sophie ma super brytyjski akcent a Karunę albo się kocha albo nienawidzi.

  16. Askadasuna

    Cieszę się, że będę mogła zobaczyć Cię od innej strony, a nie tylko od tej pisanej ;) Niektóre rzeczy jednak lepiej obejrzeć niż tylko czytać :) Mam jednak nadzieję, że nie porzucisz pisania, bo ze mnie to taki dinozaur – uwielbiam czytać, a filmiki na YT to miły dodatek, któremu sporadycznie poświęcam czas. Może dzięki Twoim filmikom to się zmieni? Zobaczymy :)
    Powodzenia na nowym terytorium :*

  17. Ewelina

    Gratuluję kanału, już się zasubskrybowałam :)

    Asiu, na InstaStory podawałaś link z 2-miesięcznym dostępem do SkillShare, czy mogłabyś go gdzieś ponownie wkleić ?

    Z góry dziękuję!

  18. aika.

    Ja też trafiłam do Ciebie dzięki “podcastom”. Ktoś zapostował na soupie filmik o robieniu spódnicy z piżamy (hmm… chyba tak to było) z komentarzem w stylu: “WTF?”. A mnie się spodobało i już u Ciebie zostałam. W ogóle nie rozumiem hejtu na tamte filmy. Ja je bardzo lubiłam; lubiłam też czołówkę i takie przerywniki, w których kłapałaś zębami :D
    Dużo się zmieniło od tamtego czasu. Pomimo tego, że obecnie nie wszystkie treści na Twoim blogu mnie interesują, zaglądam tutaj regularnie z sympatią i nadzieją, że coś napisałaś. Twój kanał też z pewnością zasubskrybuję. Pozdrawiam.

  19. Katarzyna

    Asiu! Bardzo cieszę się że założyłaś kanał, fajnie Cię wreszcie usłyszeć (super wyszły filmiki, najciekawszy ten o wyprzedaży garażowej) i trochę podejrzeć Twoje mieszkanie;)
    Jednak to co przykuło moją uwagę to info o poście z 2010r o filmiku z Londynu. Zaciekawiło mnie co to za historia, przeczytałam komentarze (szkoda że nie ma filmu na yt) i jestem tak rozbawiona! Bulwers przez kawę ze starbuksa? Serio? I te teksty “wyobraz sobie że w pl tez mamy starbaksa”. Może wtedy był to jakiś luksus, ale wyszła niestety nasza polska zaściankowość. Nie lubię generalizować zachowania, a w szczególności przypisywać je do jakiejś narodowości, ale jak to inaczej wytłumaczyć. Niby minęlo 8 lat, a tyle się zmieniło. Kto by teraz pomyślał że spacer z kawą w kubku jest luskusem? Niesamowite to jest dla mnie, jestem bardzo ciekawa jak dziewczyny piszące wtedy te komentarze odnioslyby się do nich teraz.

    PS. Dygresja. Mój kuzyn miał Komunię 16 lat temu. Przyjęcie było wyprawione w lokalu. Pamiętram jak dziś bulwers moich rodziców i ciotek- jak to tak w lokalu robić przyjęcie. Jakby w domu nie można było. Za kogo oni się mają, w dupach sie przewraca od tego dobrobytu. Do tej pory się z moją siostrą z tego śmiejemy:D Kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów:P

  20. Romana

    Wreszcie wracasz na YT :) ! Bardzo się cieszę ! A teraz pytanie z innej beczki, skąd znajdujesz te wszystkie pomysły na wycieczki po Warszawie ? garazówki, fajne lokale, miejsca ??? Czy możesz polecić jakieś strony internetowe ?
    Romana :P

  21. Joanna

    Ale super! Zawdzięczam Ci odkrycie ASMR, za co bardzo, bardzo, bardzo dziękuję <3 Przesyłam serdeczności i wyczekuję kolejnych filmików ;)

  22. Emilia

    Wchodzę na YT, chcę w ciemno wcisnąć przycisk subskrypcji, żeby nic mi nie umknęło, a tu przycisk podświetlony na szaro, z napisem subskrybujesz. a i tak mi umknęło!
    Będę oglądać! Lubię Twój specyficzny sposób mówienia. No i te warszawskie kadry ;)

  23. Justyna W.

    Ja też pamiętam podcasty! Bardzo je lubiłam! A co do ASMR to czy ktoś już wspominał o kanale na YT W Magazine? Oni mają taką serię filmików z ASMR nagrywanym przez aktorów i do tej pory te odcinki były krótkie ale teraz, po interwencji oglądających, wydłużyli je i trwają około 20 min. Nie jest to klasyczny ASMR ale super się to ogląda uważam. Plus super kanał na YT “Widzę głosy” z aktorami którzy dubbingują bajki i filmy w Polsce. Niektórzy mają takie głosy, że chętnie posłuchałabym dłuższych wywiadów, mega uspakajające!

  24. Ola

    Ja z przyjemnością obejrzę, bo polubiłam Cię właśnie przez filmiki, które sie kiedyś ukazały na Twoim blogu. Wcześniej bardziej oglądałam obrazki a później zaczęłam czytać i docenilam treści.

  25. Askadasuna

    Joasiu, chciałam zapytać czy będą pojawiały się jeszcze jakieś posty z kategorii slow fashion, np. prezentacja Twojej obecnej garderoby, a dokładnie jej zawartości. Uwielbiałam tą tematykę na Twoim blogu, a widzę, że najświeższy post z tego działu pochodzi z 1 grudnia 2016 roku. Troszkę dawno i bardzo mi tego u Ciebie brakuje. Mam nadzieję, że jeszcze coś się pojawi :))

  26. Maciej

    Poczyniłaś świetny krok! Chyba nawet jeden z lepszych. Na yt można teraz bardzo dobrze się wypromować, no i pokazać to czego nie dało się wcześniej napisać. Cieszę się, będę miał kogo oglądać w wolnych chwilach w pracy, pozdrawiam :)

  27. Kasia

    Gratuluję pomysłu jak i kanału, już się za subskrybowałam :) Jeżeli będziesz o niego dbać tak jak o bloga to jestem pewna że odniesiesz tam wielki sukces. Trzymam za Ciebie kciuki!

  28. Hanna

    ASMR. Żyję prawie 50 lat i nigdy wcześniej o tym nie słyszałam. Przeczytałam o tym właśnie w tym poście, pięć dni temu. Teraz co wieczór organizuję sobie sesję, tylko słucham, dźwięk mi wystarcza… Kładę się,zamykam oczy i odlatuję. Wspaniały relaks. Dziękuję bardzo za ten post.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *