Archiwa tagu: polskie marki

Gdzie kupić skórzaną torebkę? Polskie i zagraniczne marki

Kiedy byłam mała, nie mogłam się nadziwić, że moja mama, skoro ewidentnie ma w portfelu wystarczająco dużo banknotów, żeby co rusz kupować jakieś nudy typu proszek do prania albo biały ser, nie pójdzie do sklepu i nie kupi tych wszystkich pięknych torebek, które tam leżą i czekają. Potem, kiedy byłam starsza, ale najwidoczniej niewiele mądrzejsza, myślałam że jak tylko zacznę zarabiać pierwsze sensowne pieniądze, to kupię sobie te wszystkie drogie torebki, które mogłam wtedy tylko tęsknie oglądać w gazetach.

Myślę, że tamta ja byłaby bardzo rozczarowana, gdyby wiedziała, że w momencie, kiedy już mogłam sobie na nie pozwolić, zupełnie wyleciały z listy moich priorytetów. W dzisiejszym poście nie będę Wam więc opowiadać o torebkach od najbardziej znanych projektantów, bo nie mam z nimi żadnych doświadczeń.

Kiedy szukam torebki dla siebie, zwykle zaczynam poszukiwania od polskich marek, które dobrze znam i lubię. Nie dzieje się to zresztą zbyt często. Kiedyś wpadałam w pułapkę kupowania bardzo efektownych, często wielokolorowych torebek, które później do niczego mi nie pasowały, więc kupowałam kolejne i kolejne… i tak bez końca. Teraz mam dwa shopery, czarny i jasny, których używam zamiennie, letni koszyk i kilka małych, bardziej wieczorowych torebek. Wszystkie gładkie i pasujące do tego, co mam w szafie. Dla wielu osób to pewnie nuda, dla mnie super wygoda. Czytaj dalej

Polskie marki odzieżowe, które lubię – część druga

Dzisiaj mam dla Was obiecaną drugą część wpisu o polskich markach. Tym razem zajmiemy się tymi bardziej niszowymi. Niektóre z nich działają już naprawdę długo, ale wciąż nie jest to masowa produkcja. Od razu mówię, że takich sprawdzonych i ulubionych mam niewiele, nie robię zakupów zbyt często, zwłaszcza u polskich projektantów. Nie śledzę też nowo powstających polskich brandów i rzadko kiedy coś podoba mi się na tyle, żeby zamówić online albo wybrać się na targi. Rękę na pulsie trzyma za to Harel, więc u niej możecie poczytać o nowościach. Czytaj dalej

Polskie marki odzieżowe, które lubię

na zdjęciu mam na sobie kurtkę nieistniejącej już polskiej marki Zemełka&Pirowska

Jak pisałam w poście o pięciu mitach związanych z ubraniami, to że marka jest polska, nie znaczy automatycznie, że jest lepsza niż hiszpańska, skandynawska, amerykańska czy jakakolwiek inna. To samo dotyczy materiałów – niektórych tkanin się w Polsce po prostu nie produkuje, albo są one dużo gorszej jakości niż te dostępne za granicą.

Wracając jednak do tematu, jest sporo polskich marek odzieżowych, którymi naprawdę możemy się pochwalić. Postanowiłam więc poświęcić mój wpis tym, które naprawdę lubię, mam w swojej szafie i mogę śmiało polecić. Czytaj dalej

Klaudia Rozwadowska – moja torebka

Klaudia Rozwadowska

Od dłuższego czasu szukałam niewielkiej torebki. Mój poprzedni model, z Ochnika, porwał się i zniszczył – co w sumie nie powinno mnie dziwić, bo zamsz zwykle zużywa się szybciej niż skóra.

Poszukiwania zajęły mi naprawdę dużo czasu. Chciałam torebkę ze skóry, najlepiej ze średniej półki cenowej, w granicach kilkuset złotych. Do Ochnika się zniechęciłam, poza tym rzadko który model mi się u nich podoba, inne podobne polskie marki też mnie niczym nie ujęły. Popularne Korsy to nie moja bajka, nie przepadam za wzornictwem Furli. Nawet w Cocinelle i Vince Camuto nic mnie nie zachwyciło, a zwykle bardzo mi się ich torby podobają.

Czytaj dalej