|Peaches and lemons|

Dzisiejszy odcinek dotyczy głównie zakupów w second handach i właśnie mi się przypomniało, że nie powiedziałam jednej z ważniejszych rzeczy. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z second handami, zdarzało mi się wpadać w swego rodzaju pułapkę- “hmm, nie wiem czy to mi się do końca podoba, ale w sumie jest tanie, więc wezmę”. W efekcie w szafie kłębiły mi się ubrania, w których w ogóle nie chodziłam- jeżeli czegoś nie nosimy, to choćby kosztowało 3 zł, to zawsze będzie to o 3 zł za dużo.

Czytaj dalej

Spot Digging: Portobello Vintage

Portobello Vintage to drugi po Mulholland Drive vintage shop z prawdziwego zdarzenia, który otworzył się w Krakowie. Właściwie drugi i trzeci, bo funkcjonuje w dwóch lokalizacjach- na Floriańskiej i na Sławkowskiej. Pierwsza z nich oferuje bardziej codzienne ubrania, mocno amerykowate, zresztą duża część pochodzi właśnie z USA. Możemy się tam udać po szorty, ramoneskę, kowbojski kapelusz czy świąteczny sweter z bałwankiem. Trzeba pilnować numerów, bo sklep jest ukryty w bramie i wcale jest tak łatwo go znaleźć.

Czytaj dalej

|In France they kiss on main street|

Moja kolekcja zimowych okryć rozrasta się ostatnio w zastraszającym tempie. Ten płaszczyk, chociaż przeuroczy, do najcieplejszych nie należy, postanowiłam więc nadrobić solidną skórzaną pilotką a’la Gustlik z Czterech Pancernych. Oprócz tego, że grzeje jak żadna inna z moich czapek, ma jeszcze tę zaletę, że w zarodku rozwiązuje sporą część potencjalnych problemów- kiedy mam ją na głowie, dociera do mnie mniej więcej jedna trzecia tego co ktokolwiek do mnie mówi. Sukienkę w kolorze wina dostałam od Love, a złoty kołnierzyk, o który dużo osób pytało pod wtorkowym video, jest z Raramodo.

Czytaj dalej

|Some people ride the wave|

Po długich poszukiwaniach i jeszcze dłuższym narzekaniu w końcu znalazłam porządną zimową kurtkę, właściwie parkę. Oprócz futerkowego obszycia ma jeszcze ciepłą, pikowaną podpinkę- absolutnie żadna zamieć nie jest mi teraz straszna.W moich ulubionych czarnych rurkach zrobiła się niezaszywalna dziura, więc w ramach protestu porzuciłam ten fason w ogóle i przerzuciłam się chwilowo na oldschoolowe zwężane jeansy z głębokich lat dziewięćdziesiątych. Czytaj dalej

|Education|

Dzisiejszy odcinek jest w większości poświęcony mojej szkole- jeżeli jesteście ciekawi szczegółów, więcej informacji znajdziecie na stronie CC i Viamody. Zapomniałam wspomnieć o najważniejszym- na zajęciach kreatywność aż iskrzy, w ogóle nie czuje się jakbym była w szkole, a przez następne kilka dni jestem naładowana energią i chęcią do działania. Myślę że wynika to także z tego, że kierunek trafia dokładnie w to, co najbardziej mnie w modzie pasjonuje, to studia jak stworzone dla mnie. Jeżeli macie jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem. I nie myślcie że nie wzięłam sobie do serca żadnych z sugestii pod poprzednim video – po prostu ten odcinek nakręciliśmy zanim jeszcze tamten pojawił się online. Enjoy!

Czytaj dalej