Mała łazienka – jak ją urządziłam w niestandardowy sposób

Uff, w końcu pokazuję Wam moją mikroskopijną łazienkę. Nie miałam do tego serca, bo prysznic to największa wtopa w moim mieszkaniu i nie chce mi się nawet o tym myśleć, a co dopiero pisać. Ale zmotywował mnie partner dzisiejszego wpisu, czyli klub zakupowy Limango, w którym wybrałam kilka estetycznych akcesoriów, i oto jest wpis.

To po kolei! Całe pomieszczenie jest naprawdę maleńkie, jest kwadratem o powierzchni 2,5 metrów kwadratowych. Jak stanę na środku i rozłożę ręce, to dotykam ścian. A nie mam zbyt długich rąk.

Oczywiście moja łazienka nie ma też okna. Kiedyś miała, ale takie do kuchni…

Klasyczny plan działania w takim przypadku zakłada “optyczne powiększanie pomieszczenia” za pomocą jasnych kolorów, błyszczących powierzchni i wielkich kafli. Ale ja nie chciałam żadnej z tych rzeczy, więc poszłyśmy z Magdą, moją projektantką, w klimat mikroskopijnego hammamu.

Inspiracją były mozaikowe kafelki, które Magda postanowiła połączyć z prostymi cegiełkami ułożonymi w jodełkę i tą samą podłogą, którą mam w kuchni, białą w czarne krzyżyki. Odpowiadając z góry na Wasze pytania, wszystkie nazwy producentów podaję na końcu wpisu.

Trochę się bałam tego misz maszu, tym bardziej że do końca nie bardzo potrafiłam go sobie wyobrazić, ale zaufałam Magdzie i jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego.

Ściany potraktowałyśmy ciemną, leśną zielenią. Przez błąd panów remontowców kafelki, a więc i kolor ścian, kończą się kilkanaście centymetrów pod sufitem. Może to mechanizm racjonalizacji, ale bardzo mi się to podoba, mam wrażenie że i tak dość wysokie pomieszczenie wydaje się dzięki temu jeszcze wyższe, pod sufitem tworzy się miejsce na wizualny oddech.

W łazience nie ma miejsca na nic więcej, niż prysznic, toaleta i umywalka z całkiem pojemną szafką. Zawsze podobały mi się umywalki stojące na blacie i taką właśnie sobie sprawiłam. Jest trochę zabawy z czyszczeniem, ale się nie przejmuję.

Szafka jest szafką kuchenną z Ikei, dzięki czemu mogłam do niej zamontować piękne fronty FRØPT, w kolorze pasującym do ścian. Blat to imitacja marmuru z Ikei, która na tak małej powierzchni nie wygląda tanio, bo po prostu jej za bardzo nie widać.

Moją wielką dumą jest złote lustro w stylu rockabilly, które upolowałam na Allegro. Nie jestem za to fanką lampy nad lustrem, bo trochę je zasłania. A wybierałam ją sama, więc nawet nie mam na kogo zrzucić winy. Chętnie bym ją wymieniła, ale od ponad roku się do tego nie zebrałam – podobnie jak do pomalowania termostatu przy grzejniku na czarno.

Dzięki temu, że ta niepozorna szafka mieści w sobie 3 pojemne szuflady, mogę mieć porządek na blacie. Trzymam na nim tylko mydło, szczoteczkę do zębów i sojową świeczkę, która sprawia, że cała łazienka pięknie pachnie. Czasem zaplącze się jakieś pudełko na soczewki, ale oprócz tego utrzymywanie blatu w czystości idzie mi naprawdę dobrze.

Zarówno kubek na szczoteczkę we wzór lastryko, jak i sojową świeca z Organique zamówiłam z Limango. To przede wszystkim klub zakupowy, w którym cyklicznie pojawiają się trwające kilka dni kampanie – można w trakcie ich trwania upolować akcesoria do domu, meble, ubrania, kosmetyki, rzeczy dla dzieci czy sportowe o kilkadziesiąt procent taniej. Dla mnie ogromnym plusem jest to, że pojawia się tam sporo znanych marek oferujących tak zwane klasyki. Możemy kupić Conversy czy puchówkę North Face o kilkadziesiąt procent taniej – w przypadku kurtki to już różnica kilkuset złotych.

Ja oprócz kubka i świecy wybrałam sobie właśnie taki klasyk, czyli ręczniki Villeroy&Boch. Są niesamowicie puszyste i choć doceniam surowy urok ręczników z Ikei, to fajnie jest też podarować sobie czasem taki luksusik po kąpieli.

Wszystkie produkty, które wybrałam, pochodzą z sekcji Limango Outlet, więcej akcesoriów do łazienki znajdziecie tutaj. W przeciwieństwie do Klubu Zakupowego Limango, czyli tej głównej części z kampaniami, produkty w outlecie dostępne są najczęściej od ręki, czyli nie musimy czekać na wysyłkę, aż skończy się kampania. Do mnie dotarły w ciągu kilku dni.

Dlaczego Limango może sobie pozwolić na zaoferowanie tak korzystnych cen? Spokojnie, wszystkie produkty są oryginalne i pełnowartościowe. Po prostu po zakończeniu kampanii składają hurtowe zamówienie u producenta, często zbiorczo z oddziałami Limango z innych krajów, co daje im możliwość negocjacji cen.

Często dostępne są też tylko wybrane rozmiary czy wzory, więc trzeba się nastawiać na atmosferę polowania. Warto się pilnować, żeby nie popłynąć – pamiętajmy, że na wszelkiego rodzaju wyprzedażach korzysta tylko ten, kto kupuje rzeczy, których naprawdę potrzebuje i i tak by je kupił w pełnej cenie. Jeśli coś nie spełnia naszych oczekiwań albo zmieniliśmy zdanie, to możemy bez problemu zwrócić nasze zamówienie w ciągu 30 dni.

Wracając do samej łazienki – żeby nie mieszać jeszcze bardziej, zdecydowałam się na jeden kolor metalu, czyli złoto. O dziwo wcale nie było trudno znaleźć poszczególne elementy w tym samym odcieniu – udało się nawet ze spłuczką!

W wysokiej szafce nad toaletą, którą zrobił mi pan stolarz, mieszkają liczniki i środki czystości.

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem zadowolona ze wszystkiego, poza tym nieszczęsnym prysznicem bezbrodzikowym. Nie wiem czy to wina nieszczelnej kabiny, czy źle zrobionego odpływu, ale przy każdym prysznicu, zwłaszcza takim z myciem włosów, zalewała mi się łazienka. I żeby tylko łazienka! Zdarzało się, że woda płynęła pod drzwiami, po moim pięknym parkiecie, przez przedpokój, aż do sypialni. Nie żartuję. Na zdjęciu powyżej możecie zresztą zobaczyć wypaczoną od wody framugę drzwi.

Prysznic bezbrodzikowy jest wygodny w czyszczeniu, wygląda fajnie i wizualnie nie obciąża małej przestrzeni, ale upewnijcie się, że da się go u Was zrobić dobrze i że Wasza ekipa remontowa faktycznie o to zadba. Ja poważnie myślałam o ponownym remoncie łazienki i zamontowaniu normalnego brodzika, ale w końcu machnęłam na to ręką i biorę bardzo szybkie prysznice z bardzo nędznym strumieniem wody i mam przynajmniej tę satysfakcję, że jestem eko.


Lista elementów wyposażenia


  • kafelki z mozaiką – MAINZU, model Zócalo Granada
  • kafelki białe – Equipe, model Cottage
  • kafelki na podłodze – Vives Vodevile
  • szafka pod umywalką – szafka kuchenna z systemu IKEA METOD, z blatem Ikea
  • front szafki – FRØPT
  • umywalka – Ikea
  • kran – Omnires Modern
  • lustro – vintage, upolowane na Allegro
  • lampa nad lustrem – Italux, górna lampa to mała kula z IKEI
  • wieszak na ręczniki, uchwyt na papier toaletowy – Jula (bardzo podobny jest w Limango)
  • pojemnik na mydło – JYSK
  • toaleta – Roca
  • przycisk uruchamiający spłuczkę – Geberit Sigma20
  • szafka nad toaletą – wykonana przez pana stolarza
  • kabina prysznicowa – Rea
  • bateria – Omnires Modern
  • ręczniki – Villeroy Boch z Limango Outlet
  • kubek na szczoteczkę do zębów – Limango Outlet
  • świeca – Organique z Limango Outlet

 


 

Uff, to chyba wszystko… pocieszcie mnie i dajcie znać, jakie wtopy Wy zaliczyliście w mieszkaniu!

 

 

69 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Nat

    Nie jestem pewna czy da się tak u Ciebie zrobić, ale u mnie bardzo pomogło przyklejenie wypukłej metalowej listwy uszczelnionej silikonem (nie musi być wysoka, moja ma ze 3 cm). Tylko jeżeli masz prysznic otwarty z 2 stron, to może być bardziej skomplikowane… Ale łazienka wygląda ekstra 💛

      1. Lui

        To nie rozmawiaj z takim fachowcem, który spektakularnie zniszczył projekt! Zamontuj zwykły bezbarwny, silikonowy próg albo, jak radziła Nat, metalowy i to będzie zatrzymywać wodę w obrębie prysznica. Swoją drogą projekt i pomysły architektki są świetne, ale jak mogła zaproponować prysznic z odpływem liniowym bez dopilnowania odpowiedniego spadku? To jest po prostu źle wykonane – gdybym miała codziennie brać prysznic i utrzymywać uwagę nad trajektorią wody, to bym już dawno to skula i zrobiła jak należy …

        1. Monika

          Ja też mam ten system odpływu i działa perfekcyjnie – woda nie przekracza linii natrysku, szybko spływa i wysycha. Ale zaraz po zamieszkaniu miałam duży problem – po każdym użyciu prysznica woda wylewała się na pół łazienki. Wpadliśmy na to że trzeba rozmontować odpływ liniowy i go wyczyścić, okazało się że jest w nim masa poremontowego pyłu/gruzu. Po tym już działał i działa super. Pewnie też to robiłaś, ale gdyby nie to podrzucam pomysł.

        2. Anna

          Architekt robiacy projekt nie mam zazwyczaj od razu w pakiecie pilnowania potem kazdego wykonawcy czy czegos z projektu nie zepsuje

          To nie jest zazwyczaj czescia pracy architekta wnetrz…

      2. Emi

        Miałam właśnie poddać ten sam pomysł, co Monika powyżej :) U mnie była identyczna sytuacja, też mikro łazienka, podobnie umiejscowiony prysznic walk in i po wprowadzeniu się, nie dało się normalnie umyć, woda zalewała pół łazienki przy jednym szybkim prysznicu. Zwykłe dostępne środki do udrażniania, ani sprężyna nie pomagały, dopiero hydraulik z prawdziwego zdarzenia w 20 minut sobie z tym poradził za pomocą jakichś radiowych narzędzi. Okazało się, że zalegał tam poremontowy pył i gruz. Teraz prysznic śmiga bez problemu :)

  2. Rubinowaaa

    Przepiękna ta łazienka, jestem fanką całego Twojego mieszkania, więc byłam jej bardzo ciekawa! Sama jestem świeżo po wykończeniu mieszkania i tak… Mam białe kafle! Bardzo chciałam zastosować prysznic bez brodzika, ale przestraszyłam się wizji, o której piszesz, bo wiem, że moje włosy okresowo potrafią zapychać odpływ. Więc mój prysznic nie wygląda tak pięknie jak Twój, ale może będzie praktycznie :) stworzyłaś cudowny klimat!

      1. Ania

        Już to chyba pisałam pod którymś postem na IG, ale się powtórzę ;) U mnie sprawę załatwiło podniesienie podłogi w miejscu prysznica. Prysznic jest trochę wyżej niż reszta podłogi i zamykają go przezroczyste szklane drzwi. Wchodzi się jakby na stopień i dzięki temu porządny spadek do odpływu dało się zrobić. Brodzika brak, kafle są takie same na podłodze prysznica jak w reszcie łazienki. To chyba jedna z najlepszych rzeczy zrobionych przez mojego majstra. Ale żeby nie było tak super – wymyśliliśmy czarne matowe kafelki, ułożone w jodłę francuską. Są piękne, ale o ile czerń w ogóle jest mało praktyczna na podłodze, to przy kremowym goldenie gubiącym sierść na potęgę – jest to niepraktyczne po stokroć ;) Zazdroszczę Ci też patentu z szafką kuchenną z szufladami, ja mam wiecznie zagracony blat. I ta zieleń! Piękna!

  3. Jagoda

    Pierwsze mieszkanie buduje się dla wroga, drugie dla przyjaciele, trzecie dla siebie. Jestem na etapie przyjaciela i by wiem, że prysznic bezbrodzikowy jest u mnie również porażką w najczystszej postaci. Jest mi zimno, a myjąc włosy zalewam połowe łazienki, na szczęście woda nie płynie po parkiecie do salonu. Już nigdy nie wpadnę na tak fantastyczny pomysł, by montować prysznic tego rodzaju.
    A Twoja łazienka jest super i zdecydowanie wygląda na większą niż te 2,5 m2!

      1. Piękna łazienka, od razu rzucili mi się w oczy lustro, identyczne w stylu widziałam w willi warszawskiego DZIK-a i tam pierwszy raz mnie zachwyciły, ale nie wpadłam na pomysł że można je próbować znaleźć w necie 😀 jestem w przededniu robienia swojego mieszkania, czy poleciałbyś swoją ekipę??? Pamiętam twój wpis, w którym trochę narzekałaś na panów, że za coś trzeba było ekstra dopłacać, ale czy w ostatecznym rozrachunku polecilabys ich? Jeśli tak masz jeszcze może namiary na nich, byłabym wdzięczna. Pozdrawiam

      2. Martyna

        Kurczę, u mnie tata z moim mężem montowali odpływy, później położyli wylewkę, spadek ma chyba tylko 2% i już woda nie stoi i się nie wylewa, mam dwa takie prysznice i jestem bardzo zadowolona. Ale gdyby podłoga była wszedzie równa, owszem byłaby to porażka.

  4. Agnitz

    Łazienka super! Warto słuchać projektantów. A lampa na lustrem jest w sumie fajna. Może dałoby się ją odwrócić ” do góry nogami”? Nie zasłaniała by lustra.

  5. Marta

    Mi się najbardziej podoba to, że kafelki są tylko w miejscach bezpośrednio narażonych na kontakt z wodą. Teraz to się już powoli zmienia, na szczęście! Szkoda, że ja mam taką po staremu, czyli całą w kafelkach ;-), ale nie dało rady przetłumaczyć mojej drugiej połówce, że można inaczej.
    Prysznic natomiast mam bezbrodzikowy i otwarty i jestem z niego zadowolona – całkiem odmiennie od Ciebie i komentujących tu osób ;-) Ale to może dlatego, że mam szybę długą na metr i odpowiedni spadek podłogi.

  6. Agata

    Chyba każdemu zdarzają się jakieś wpadki, coś wydaje się super a potem przychodzi zycie i to weryfikuje. A czytając ten post tak sobie pomyślałam czy może kiedyś będzie tekst o kosmetykach których używasz? I czy stawiasz na lesswaste również w tej kwestii? Pozdrawiam :)

    1. Joanna Glogaza Autor wpisu

      Uh, ja jestem raczej kosmetycznym laikiem i wiadomo, staram się wybierać mydło w kostce, szklane opakowania itp., ale nie wiem czy aż tyle ciekawego miałabym do powiedzenia. Od włosów mam moją guru Martę Klowan i po prostu robię, co mi każe;)

  7. Ewa

    Prysznic bezbrodzikowy musi być dobrze zrobiony i mieć dobry spadek żeby dobrze służył. Ja mam taki w mieszkaniu, i woda nigdy nic mi nie zalała, sprawdza się znakomicie, na początku tylko denerwowało mnie utrzymywanie szyby w czystości, ale do tego można kupić taki płyn samochodowy – niewidzialna wycieraczka i woda spływa i nie zostawia kropek z kamienia :)

    A u ciebie sprawdziłaby się taka listwa gumowa przyklejona na granicy prysznica, ma może 0.5 do 1 cm, i wtedy woda nie przepływa. Nie wiem jak to się nazywa dokładnie, ale sąsiedzi taka maja, jest całkowicie przezroczysta i nie rzuca się w oczy :)

    1. Ania

      Ooo, zaintrygowałaś mnie tym płynem samochodowym! Kropki z wody to moja zmora, mimo używania ściągaczki do wody po prysznicu. Powiesz jak to się nazywa? Pozdrowienia :)

      1. Gosia

        Co do płynu samochodowego to sprawdziłabym, czy opary nie są toksyczne. W końcu jest on przystosowany do stosowania na zewnątrz i pewnie może mieć w składzie silniejszą chemię.

        1. Justyna

          ja czyszczę wodą z octem taką szybę w prysznicu i sprawdza się super jako eko-metoda :D ocet ma co prawda intensywny zapach, ale szybko się ulatnia :) ściągaczka + na większy osad (mam bardzo twardą wodę) trochę pocierania gąbką i jest ok :)

          Asiu – piękna łazienka! <3

      2. Monika

        A ja z całego serca polecam zwykły płyn z Lidla W5 “Spray do czyszczenia kabin prysznicowych”. To jak działa to po prostu magia.

  8. H.

    Bardzo oryginalne wnętrze. Bardzo mi się podoba. A z tymi prysznicami chyba tak już jest, że dobrze wyglądają, ale nic po za tym. Korzystałam z nich w paru miejscach i zawsze było jakieś ale.

  9. Karolina

    Piękna łazienka, super zgranie kolorów i wzorów. KLIMAT ❤️
    Jeśli chodzi o lampę nad lustrem, spróbowałabym odwrócić klosze w stronę sufitu 😊

  10. Magda

    Do największych wtop na pewno możemy zaliczyć podłogę w przedpokoju z takich białych płytek które mają jakby ‘dziurki’, są jakby w 3D. Wygląda super przez pierwsze tygodnie, do czasu gdy podłoga będzie brudna, ale człowiek sobie uświadomi że nie da się jej umyć jak trzeba bo brud jest właśnie w środku, w tych malutkich otworach których nie idzie doczyscic. Nigdy więcej, teraz jestem zwolenniczką najtańszych płytek, gładkich, bez udziwnień – wystarczy przetrzeć i jest czysto.

    1. AR

      Hej, my mamy takie w kuchni, więc łączę się w bólu. Dwa razy w roku chlustamy na kafelki wodą z płynem do mycia podłóg, a potem na kolanach szorujemy kafelki szczotką ryżową – pomaga.

  11. Ewa

    Też mam prysznic odpływowy, bez brodzika i NIC mi się nie zalewa, ale: ta szyba-ścianka oddzielająca jest u nas dużo szersza niż u Ciebie (patrząc na oko, nasza ma 1 m szerkości) i faktycznie zanim została zamontowana, łazienka była cała zalana i nawet na przedpokój dostawała się woda. Po montażu szyby – problem zniknął.

  12. Ewa

    Przy małej łazience nawet prawidłowo zrobiony spadek i wydajny odpływ może nie wystarczyć, bo woda zanim spłynie to zdąży uciec w strefę która powinna zostać sucha. Faktycznie może bardzo pomóc dołożenie “progu”, jakiejkolwiek obwódki ograniczającej wypływ wody na ten czas, jaki potrzebuje ona żeby spłynąć sobie spokojnie odpływem. Wizualnie mogłoby dobrze wyglądać (i da się to zamówić i zamontować bez królestwa fug i silikonów) docięcie takiego paska z marmuru (u kamieniarza), jakby wąskiego, długiego parapetu, w jednym kawałku na każdą stronę. Szerokiego na parę centymetrów, wysokiego na powiedzmy na 2 cm. Już to utworzy nieckę o prawdopodobnie wystarczającej objętości. Nie wiem jak to tam jest z szybą, czy jest składana czy jak. Ale to się razem powinno dać zakomponować w miarę wizualnie spójnie.

    1. Andrzej

      Witam bardzo ładnie urzadzila pani łazienkę,propo grzejnika zmieni pani głowicę w nim na ten sam kolor są dostepne,ja kończę remąt lazienki u siebie ma podobne metry co i pani,w takich małych lazienkach najlepiej dawać jasne plytki i duże to optycznie powiekszy łazienkę,ja mam wneke w której jest zabudowa stelaż z miską wiąszącą a nad tym dałem szafkę wiszącą tak zwany słupek,nie miałem projektanta tak jak pani sam wszystko aranżowałem i sam wszystko wykonywałem,pomysły same mi do głowy wpadały,ale naprawde swietnie ma pani zrobione,jak skończę mogę podesłać pani fotki jak ją przebudowałem włącznie z przesunieciem ścian one były tragiczne stawiałem od podstaw,pozdrawiam serdecznie

  13. Gosia

    Z odpływem to ciężka sprawa – tak naprawdę poza fachem w ręku potrzeba fachowca z wiedzą z fizyki/matematyki, bo procent spadku trzeba idealnie wyliczyć w stosunku do powierzchni – im mniejsza powierzchnia, tym większy musi być spadek, czasem na małej powierzchni tonpo prostu wygląda komicznie, jak musimy mieć taki ogromny skos… pamiętam jak się uparłam na bezbrodzikowy prysznic i najulubieńszy pan Darek spędził cały dzień na liczeniu! :-D ostatecznie wyliczył, że u nas odpływ w podłodze nie zda egzaminu, za to zaproponował odpływ w ścianie tuż przy podłodzebi to rozwiązało problem, bo spadek byl tylko w jedną stronę i spafek obliczony właściwie od początku łazienki – tak niewielki, że nawet go nie widać, a nigdy nic nie wypłynęło nawet przy baaaardzo długich prysznicach ;-) może i u Ciebie byłaby taka możliwość?

  14. Bo.

    Po informacji że łazienka będzie “szkatułkowa” byłam pewna że jakieś ornamenty będą również na suficie, a tu jednak biało :). Fajny efekt.

  15. Aneta

    Z moim prysznicem było tak samo (prócz zalewania parkietu), ale panowie montujący szybę zaproponowali wstawienie takiej przezroczystej listwy na podłodze, której nie widać kompletnie (mam płytki w biało czarny wzór)…listwa sprawdza się świetnie! Skutecznie uniemożliwia zalewanie łazienki 😊 więc może pomysl o takim rozwiazaniu.pozdrawiam😊

  16. Anna

    Ja swoją łazienkę robiłam sama. Uparłam się na spadek i kabinę prysznicową z jedną szybą jak u Ciebie. Spadek wyszedł koszmarnie jak i reszta kafelków :) ale okazało się ze to nie spadek jest problemem tylko po prostu zgodnie z prawem fizyki woda z prysznica lała się wyżej i nie miało jej co zatrzymać, ponieważ na przeciwko baterii prysznica powinna być szyba. Akurat ja mam szybę z taką podpórka, nie chciałam jej ale nie znalazłam wystarczająco odważnego montera do zamontowania jej bez do moich krzywych kafelkow :) potraktowała ja jak dopust boży i zawiesiłam zasłonę prysznicową i to rozwiązało problem zalewaJacej wody :)
    Pozdrawiam

  17. Marta

    Piękna łazienka, taka inspirująca! Te kolory i wzory… niby dużo się dzieje, ale wszystko jest tak spójne!
    W tak się zastanawiam, gdybyś zamontowała tę lampkę nad lustrem odwrotnie (żarówkami do góry), toby nie zasłaniała lustra, może tak się da? :)

  18. Aga

    Niestety, to częsty kłopot z takimi prysznicami. W te wakacje byłam w hotelu gdzie po prostu blisko drzwi była zamontowana druga kratka ściekowa i to rozwiązywało problem .

  19. Adriana S.

    Największa wtopa? Gładkie kafelki w jednolitym kolorze w kuchni… wszystko na nich widać.
    Zastanawiałam się między bardzo wzorzystymi kafelkami, ale bałam się tak odważnego rozwiązania.
    No i mam, codzienne zamiatanie, bo widać każdy, najmniejszy okruszek.

  20. Szyciownik

    Cześć,
    Pierwszy raz korzystałam z takiego prysznica podczas ostatnich wakacji i to było straszne! Naprawdę wszędzie była woda i teraz wiem, że w życiu bym nie chciała takiego mieć w łazience. U nas sprawdzilo się rozwiązanie wanną i szklana zabudowa, która robi za prysznic. Ale u Ciebie nie ma opcji, za mała łazienka :(
    Pozdrawia
    Kasia

  21. Anika

    Asiu, piękna łazienka! Płytki obledne no i ten zielony kolor, mega. Lustro i lampa też klasa, ale ja z kolei nie wpadlabym na pomysl żeby wieszac klosze do dolu. Sama mam podobną lampe i zawiesilam kloszem do góry. Światło jest odpowiednie i mąż nie dobija do niej głowa. Z prysznicem fuszerke Ci zrobili. Woda wylewajaca sie na korytarz, makabra. Nie chciałaś tego reklamować? Jedyne co bym zmienila to te reczniki bym zdjela z drzwi, bo je zaslaniaja i jakies takie wrażenie nieporzadku to daje. Ale może to tylko wrazenie.

  22. My little piece of heaven

    Bardzo oryginalna łazienka, taka kolorowa! Co do kinkietu, już Ci poradzono odwrócenie do góry nogami, co wydaje się najprostszym wyjściem. Zaproponowałabym przekucie kinkietu wyżej, no ale to już byłaby zabawa ;) Co do prysznica – koniecznie reklamuj, jeśli od remontu nie minęły 2 lata – tyle trwa rękojmia. Powodzenia, bo nawet jak eco by nie były szybkie prysznice, stres i realna opcja, że można zalać parkiet są niepotrzebne.

  23. Natalia

    A może kinkiet wystarczy powiesić odwrotnie? Ładny, szkoda go.
    Mam prysznic bezbrodzikowy i u mnie się nie wylewa, ale są drzwi ☺️

  24. Laura

    Lubię oglądać metamorfozy pomieszczeń. Zwłaszcza takie małe przestrzenie robią ogromne wrażenie. Nie trzeba mieć pałacu, żeby dobrze wyglądała łazienka. Ciemna zieleń jest przepiękna i ładnie komponuje się ze złotym kolorem :)

  25. z-dusza.pl

    Jaka cudna łazienka, cacuszko po prostu! Bardzo odważny dobór płytek i koloru – podziwiam, ja bym chyba stchórzyła i postawiła na coś bezpieczniejszego, ale wyszło mega! Lustro faktycznie jest cudne i nadaje szyku pomieszczeniu i faktycznie trochę szkoda, że lampa nie jest powieszona troszkę wyżej. Ale gdybyś nie zwróciła na to uwagi, uznałabym, że to zamierzony efekt ;)

  26. Aleksandra

    Prysznic bezbrodzikowy to świetna sprawa, pomijam już nawet wygląd – bo to kwestia gustu (mi się bardzo podoba). Najwyraźniej u Ciebie został nieprawidłowo wykonany, nie widzę innej opcji. Ekipa chyba się nie postarała, mój szwagier robił taki brodzik sam, a specem nie jest i wszystko działa super.

    Piękna łazienka, ale szkoda, że w pełni nie możesz wykorzystywać jej walorów. Można być eko – to ważne i cenne ale można czasem chcieć się zwyczajnie popodlewać wodą, a tutaj pojawia się problem :/

  27. Dorota

    Zgadzam się w 100%, że każdy powinien mieć urządzone mieszkanie wg własnego gustu. Chciałam przy okazji tego wpisu zwrócić uwagę na zjawisko, które zaobserwowałam. Od jakiegoś czasu w mediach społecznościowych pojawia się – nazwijmy to delikatnie – “umiarkowany entuzjazm” odnośnie bieli wszędzie, tudzież skandynawskiego podejścia do urządzenia wnętrz. Pojawiła się moda na butelkowe zielenie, ciemne kolory w małych pomieszczeniach, stoliczki i mebelki z lat 70tych. Oczywiście nic w tym złego, jak napisałam powyżej – wszystko jest kwestią upodobań. Jednak odnoszę wrażenie, że tak po macoszemu traktuje się tę “Skandynawię” w domu (jednym się po prostu nie podoba, inni mówią, że wszędzie to samo, nuda i juz patrzeć się na to nie da). I obserwuję tu różnicowanie, co lepsze, co gorsze. Co bardziej oryginalne. Co “lepiej” mieć. Rywalizacja między “oświeconymi”, czyli tymi, którzy “już wiedzą”, że biele są passé, że teraz butelkowe zielenie i złoto (przepraszam, że akurat wspominam o kolorach, które Ty też wybrałaś u siebie, nie ma tu nic złośliwego! To po prostu w tej chwili zestaw, często pokazywany chociażby na instragramie). Nachodzi mnie taka refleksja, że za jakiś czas wszystkie mieszkania (uogólniam i celowo przejaskrawiam) będą wypełnione krzesłami Chierowskiego, dywanikiem w perski wzór i marokańską terakotą. I po jakimś czasie ten trend zajmie miejsce obecnie poklepywanego z politowaniem po pleckach stylu północnego. Niby każdy mówi, że wolnoć Tomku w swoim domku, każdy ma to, co lubi, to jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że media społecznościowe gradują upodobania i gusta. A ja jestem zdania, że najpiękniejszy dom to ten, w którym my czujemy się dobrze. Pozdrawiam!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *