Archiwa tagu: zakupy

Cena wygody

Dwa lata temu kupiłam sobie samochód. Wcześniej jeździłam dwudziestoletnim garbusem, który ciągle się psuł i dużo palił. Któregoś dnia postanowił po prostu nie odpalać, więc stwierdziłam że najwyższy czas na zmianę. Tym bardziej, że akurat tego miesiąca miałam w firmie dużą kumulację przychodów i to był dobry moment na zakup. Spory koszt zmniejszyłby kwotę, od której musiałam zapłacić podatek.

Wzięłam kartkę, ołówek i porównałam różne możliwości – zakup używanego samochodu, zakup nowego, wzięcie nowego w leasing. Ta ostatnia opcja okazała się najbardziej korzystna, z księgowych powodów, którymi nie będę Was teraz zanudzać. Leasing to taki trochę kredyt hipoteczny dla samochodów. Część kwoty płacimy gotówką, a resztą bank rozkłada nam na raty. Po spłaceniu wszystkich rat, w moim przypadku po pięciu latach, samochód jest nasz. Możemy go sprzedać albo po prostu jeździć nim dalej – i to właśnie był mój plan. Wybrałam model, który słynie z niezawodności, z założeniem, że będę nim jeździć do końca świata i o jeden dzień dłużej. Czytaj dalej

Zakupowe nowości i bambusowe przekręty

Zakupy staram się robić raczej sezonowo, żeby łatwiej zbudować konkretną, zamkniętą garderobę na dany okres. Jesienna edycja przede mną, więc na pewno będę zdawać relacje, a międzyczasie chciałam Wam opowiedzieć o paru nie do końca ubraniowych drobiazgach, które kupiłam w przeciągu kilku ostatnich tygodni i przy okazji podzielić się artykułami, które wydają mi się bardzo ciekawą lekturą dla świadomego konsumenta.

Czytaj dalej

Zasady rozsądnych zakupów

Jakiś czas temu Galeria Krakowska zaprosiła mnie na zakupy. Wzięłam więc ze sobą dwójkę znajomych- Laurę i Falco, i spędziliśmy kilka godzin wybierając ubrania, książki i sprzęt sportowy, przy okazji rozmawiając o naszych zakupowych metodach i przyzwyczajeniach. Postanowiłam swoje wnioski spisać i uporządkować, żeby służyły mi w razie potrzeby i może jeszcze przy okazji przydały się komuś innemu. Ciekawa jestem Waszego podejścia? Macie jakieś własne reguły czy może idziecie na żywioł i nie tracicie czasu na zbędne rozważania? Czytaj dalej