Archiwa tagu: ślub

Ślub i wesele 70 lat temu – rozmowa z moją babcią

Jako że sezon ślubny trwa w najlepsze, dociera do mnie mnóstwo historii o ślubach i weselach – jedne ujmujące, inne raczej z tych budzących podniesienie brwi. Zaczęłam się zastanawiać, jak to wyglądało dawniej, zanim branża ślubna na dobre się u nas rozkręciła. A że akurat byłam z wizytą u babci, to postanowiłam ją wypytać o jej własny ślub i wesele, które odbyły się niemal 70 lat temu. 

Bardzo się cieszę, że to zrobiłam i wszystko spisałam. Niektórych historii nikt u nas w rodzinie wcześniej nie słyszał. Mnie najbardziej zauroczyła ta o wyciąganiu nitek z garnituru. Ale po kolei! Zaczęłyśmy od przeglądania rodzinnego albumu. Czytaj dalej

Gdzie kupić sukienkę na wesele?

Gdzie kupić sukienkę na wesele?

W okresie od czerwca do sierpnia pytanie “gdzie kupić sukienkę na wesele?” słyszę przynajmniej raz na kilka dni. A to w mailu, a to w rozpaczliwym telefonie od koleżanki. Dzisiejszy post będzie więc o tym, gdzie zaczęłabym poszukiwania, gdybym chciała kupić sobie sukienkę na czyjeś wesele czy inne letnie okazje. Na końcu znajdziecie też kilka moich propozycji.

Gdybym chciała, bo od dwóch sezonów wstecz jestem sukienkowo zabezpieczona na większość okazji. Zupełnie bez przekonania zajrzałam wtedy do Camaieu, przymierzyłam bezkształtny worek w wyjątkowo ładnym odcieniu granatu i bum – z niepozornej szmatki zamienił się w wyjątkowo ładnie na mnie leżącą, drapowaną sukienkę do kolan. Nie wymaga wciągania brzucha, pilnowania opadających ramiączek, nie jest przesadnie strojna, więc nadaje się i na wesele, i na urodziny babci. Kiedyś Wam ją pokażę! Czytaj dalej

8 rzeczy, których lepiej nie robić na weselu

naszyjnik jest z Lunaby, a opaskę kupiłam w Malezji

Mało jest rzeczy, które budzą tyle emocji, co wesela. Mają jakąś magiczną moc wpędzania ludzi w amok – i nie mówię nawet o młodej parze, u której to bardziej zrozumiałe, ale o całej reszcie. Całkiem rozsądni na co dzień ludzie wraz z wskoczeniem w sukienkę czy garnitur wpadają w wir dziwnych przekonań i przepychanek. I to właśnie o nich chciałam dzisiaj napisać – o ośmiu rzeczach, z którymi całkiem regularnie się spotykam, a wolałabym nie.

To czego nie robić na weselu? Czytaj dalej

W co się ubrać na wesele, jeśli nie chcesz iść w sukience

Od dobrych kilku lat przyjęło się u nas, że na wesele trzeba iść w sukience. Koniecznie nowej. I na każde wesele innej. A jeszcze w okolicach 2000 r. jedynym słusznym strojem weselnego gościa był gorset i długa spódnica z tafty, uzupełnione długimi rękawiczkami zakładanymi na jeden palec i butami z czubem. 

Tymczasem większość wesele wcale nie ma charakteru balu, który wymagałby wieczorowego stroju. Coraz częściej to imprezy przypominające raczej ogrodowe przyjęcia. Nikt mi nie wmówi, że przy stole pełnym kiełbas i smalcu w góralskiej chacie długa suknia z rozcięciem i sztywny kok są bardziej na miejscu niż kombinezon i eleganckie sandałki. Nie mówiąc już o ciężkim smoky eye i wypadającym z gorsetu biuście w samo południe, w pełnym słońcu albo, co gorsza, w kościelnej ławce.  Czytaj dalej

Czy można iść w białej sukience na wesele?

O ile weselny dress code dla panów jest dość jasno określony i blogerzy jak Mr.Vintage czy Miler Szyje nie raz już temat wyczerpująco opisali, to w przypadku kobiet nie ma tak konkretnych wytycznych. Z jednej strony daje to sporo wolności, z drugiej niestety skutkuje często strojami zupełnie niedostosowanymi do okazji.

Zastanawiałam się ostatnio jak to jest, że kobiety zwykle wkładają naprawdę dużo energii i pieniędzy, w to by wyglądać na takiej imprezie wyjątkowo, a efekty są często kuriozalne. Myślę, że winę ponosi tu “przedobrzenie”, naprawdę lepiej jest wyglądać skromniej, niż przesadzić w drugą stronę. Sandałki z pasków nieestetycznie wbijające się w stopy, sukienki tak wąskie, że podkreślają boczki, fryzury, gdzie żaden włosek nie przesuwa się ani o milimetr – to naprawdę powszechny widok. Postanowiłam więc napisać, jakich błędów ja staram się unikać, kiedy wybieram się na tego typu imprezę. Czytaj dalej