Archiwa tagu: Londyn

Weekend w Londynie

Dzień dobry, cześć! Mam nadzieję, że Święta mijają Wam doskonale, odpoczywacie, jecie pyszności i spędzacie czas z najbliższymi Wam osobami. Ja właśnie zakończyłam nicnierobienie i chciałam się z Wami podzielić relacją ze świątecznego Londynu i obiecywanym subiektywnym mini-przewodnikiem. W zeszłym tygodniu miałam okazję wpaść tam na kilka dni razem z moją mamą i choć miałyśmy mocno napięty plan, to udało nam się upchnąć w nim kilka rzeczy, które chciałam zobaczyć.

Czytaj dalej

Spot Digging: Dishoom

Spot Digging: Dishoom

Znalezienie w Londynie miejsc z niedrogim i przy okazji zdrowym jedzeniem nie jest proste, większość posiłków przygotowuję więc w domu, w związku z czym moje zdolności kulinarne gwałtownie wzrosły, podobnie jak repertuar potraw z kategorii “da się zrobić w 30 minut i żeby nie trzeba było dużo zmywać”. Tym bardziej więc doceniam wyjścia na jakieś pyszności – w tym tygodniu padło na wschodni Londyn, razem z Shini wybrałyśmy się do Dishoom. Czytaj dalej

Londyńskie kanały i The Breakfast Club

Jest wiele rzeczy, z którymi może kojarzyć nam się Londyn, ale podejrzewam że niewiele jest osób, które łączą go z romantycznymi kanałami i życiem na barkach. Tymczasem miasto ma całkiem solidną sieć kanałów wodnych sprzed kilkuset lat, które kiedyś służyły do transportu towarów, a obecnie są ciekawym urozmaiceniem tras spacerowych, ale także i domem dla całkiem sporej grupy osób. Na łodziach i barkach mieszkają głównie miłośnicy życia bliżej natury, którzy nie chcą jednak rezygnować z mieszkania w mieście. Czytaj dalej

Deptford and Greenwich

Dzisiejszy post to mini-przewodnik po dwóch kolejnych dzielnicach Londynu – Deptford i Greenwich. I o ile ta druga jest przez większość osób znana ze względu na słynny południk i piękny park, tak Deptford jest zwykle w przewodnikach pomijane. Nie należy może do najbardziej reprezentacyjnych dzielnic, ale pokazuje interesujące oblicze miasta i skrywa wiele ciekawostek. No i podobno ma być nowym Shoreditch! Czytaj dalej

Frock Me

W niedzielę wybrałam się obejrzeć Frock Me, odbywające się cztery razy w roku targi vintage. Zamiast lustrzanki wzięłam ze sobą mój mały aparat Sony, co okazało się zdecydowanie trafnym wyborem – nie dość, że nie musiałam kombinować w tłumie ze stałoogniskowym obiektywem, to jeszcze autofokus w dość trudnych warunkach oświetleniowych działał jak marzenie. Czytaj dalej