Archiwa tagu: książka

Najwyższa pora przestać chwalić się brakiem pieniędzy

na zdjęciu świetna ksiażka Finansowy Ninja, o której przeczytacie pod koniec posta

Mamy dziwne podejście do pieniędzy. Z jednej strony narzekamy na ich brak, z drugiej strony na ludzi, którzy je mają, patrzymy podejrzliwie. To chyba pokłosie tych wszystkich bajek o złym bogaczu i dobrym, ale biednym szewcu czy pastuszku.

Zupełnie nie umiemy też o nich rozmawiać. Wszystkie finansowe informacje są ściśle tajne, nawet w ogłoszeniach o pracę nie podaje się w Polsce widełek zarobków.

Mam w swoim otoczeniu sporo przedsiębiorców czy freelancerów i bardzo często od nich słyszę, że oni to nie lubią zajmować się pieniędzmi, nie nadają się do tych wszystkich tabelek i właściwie to nawet nie lubią brać pieniędzy od klientów – jakby się tego wstydzili. Czytaj dalej

9 książek, które ostatnio przeczytałam (trochę oszustwo, bo cztery to cykl)

Na początku sierpnia polecałam Wam siedem ciekawych książek, a już mam dziewięć kolejnych – widać, że byłam ostatnio na wakacjach! Tym razem do niektórych tytułów mam stosunek zdecydowanie ambiwalentny, ale to zaraz Wam wszystko opowiem.

Czekam jak zawsze na Wasze polecenia – teraz czytam “What I know for sure” Oprah Winfrey (wiecie, że Oprah urodziła dziecko, kiedy miała 14 lat?), ale potem chętnie sięgnę po coś zupełnie świeżego, spoza mojej czytelniczej listy.

Jedziemy! Czytaj dalej

7 fajnych książek, które ostatnio przeczytałam

Jeśli zastanawiacie się, co by tu w weekend poczytać na hamaku, to nadciągam z propozycją. A nawet siedmioma! Nie było już dawno kulturalnych odkryć miesiąca, więc nadrabiam zaległości.

Formuła comiesięcznych podsumowań nie do końca się u mnie sprawdza, więc będę myśleć nad jakąś nową, ciekawą formą. Dzisiaj skupię się tylko na książkach, ale inne polecenia na pewno nie zginą, więc nic się nie martwcie. Jedziemy!

Czytaj dalej

To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRLu – moje wrażenia

to-nie-są-moje-wielbłądy

O książce Aleksandry Boćkowskiej usłyszałam na długo zanim trafiła na sklepowe półki, od razu spodobał mi się tytuł. Chyba nie tylko mnie, bo we wszystkich księgarniach była wykupiona, w końcu zdecydowałam się więc na ebooka, mimo że nastawiałam się raczej na papier ze względu na zdjęcia.

Wbrew temu, co mówi tytuł, to nie jest książka o modzie w PRL-u. To książka o ludziach, którzy tę modę tworzyli. O ciągle przywoływanych ikonach, jak Barbara Hoff, i o osobach równie ważnych, a niemal zapomnianych. Jak chociażby Jadwiga Grabowska, dyrektor artystyczna Mody Polskiej, nieustępliwa i przemycająca paryskie trendy mimo wyjątkowo niesprzyjających warunków. Jak to się stało, że milczą o niej blogi i magazyny? Już pomijając kwestię zasług, wyglądała na niesamowicie stylową osobę, czy nie przypomina Wam na zdjęciu Diany Vreeland? Albo Coco Chanel, której kostiumy tak chętnie nosiła?

Czytaj dalej