Hatifnaty #7 – najciekawsze linki tygodnia

Huhu, pierwsze Hatifnaty w Nowym Roku! Mam nadzieję że 2014 będzie dla Was bardzo udany. Ja z ostatnich dwunastu miesięcy jestem bardzo zadowolona, ale daruję sobie podsumowania, bo sama już na zalew podsumowań nie mogę patrzeć – kto wie, może najdzie mnie na nie w okolicach kwietnia? Przeprowadzałam za to noworoczne porządki na dysku (rytuał osoji z ostatniego posta w wersji 2.0!) i odnalazłam dwa nieopublikowane posty z Peru – pojawią się więc niebawem, a na razie mały przedsmak, czyli zachód słońca w Limie. 

Oto nad czym leniuchowałam podczas świąt, tradycyjnie z niecierpliwością wyczekuję ma odkrycia od Was!

 

37 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. e.

    na każdym kroku w internetach ludzie polecają wesa adresona, chyba czas nadrobić zaległości. :)

    wszystkiego cudownego w nowym roku!

  2. keepcalmandlovebusiness

    Jak zwykle nie zawodzisz, lubię wszystkie kategorie Twoich postów, ale akurat ładując stronę miałam nadzieję na ten ;) Zabieram się za czytanie, tylko spytam jeszcze, czy będzie jakieś podsumowanie minionego roku?:)

  3. Addicted to Passion

    Znowu przepadłam w twoich opowiesciach z Peru…pytalam juz wczesniej ale niestety nie dostalam odpowiedzi…kiedy dokladnie byliscie w Peru, i jaka byla wtedy pogoda. Intersuje mnie tez kiedy kupowaliscie bilety, czy to byl last min i jakimi liniami…bo wlasnie czekam na jakies promocje, ale nic sie nie pojawia na horyzoncie…i ostatnie pyatnie, jakie sa koszty trekkingu po jungli…z gory dziekuje :)

    1. Style Digger Autor wpisu

      Cześć! Przepraszam, musiał mi umknąć Twój komentarz. Byliśmy w maju zeszłego roku, pogoda była super, ani za ciepło ani za zimno (koło 20-25 stopni), bez deszczu, dla mnie idealnie. Bilet kupowaliśmy parę miesięcy wcześniej, nie last minute, linie TAM. Trekking po dżungli – tutaj znajdziesz cennik, to właśnie tam gdzie byliśmy i było super.

      1. Ola

        Asiu,
        Jeśli można wiedzieć to jaki rodzaj wybrałaś? Soft adventure?
        Rodzinę Nirrimi poznałam jakiś czas temu przez blog Uli (The Adamant Wanderer) – niesamowici!
        Pozdrawiam

  4. bluzy z uszami

    1. Nigdy nie przepadałam za stylem ubierania się sióstr Olsen. Natomiast ubrania które powstały dla firmy Bik Bok podobają mi się bardzo. Totalna sprzeczność :)
    2. świnki są boskie :)
    3. Uwielbiam Natalie w tej fryzurce
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
    Pozdrawiam serdecznie

  5. E.

    Dziękuję za to, że jesteś i robisz to, co robisz.
    Teksty i zdjęcia na Twoim blogu są dla mnie ogromną inspiracją.
    Wszystkiego najlepszego w 2014 :))

  6. CauseLoveIt

    Lubie Twoje zestawienia :)

    The road is home odkryłam chya z pół roku temu. Siedziałam przed laptopem i czytałam od początku, becząc oczywiście:). Ta dziewczyna ma niezwykły dar

  7. Olga, the teacher

    Joasiu, ja jeszcze odnośnie poprzedniego wpisu:
    Napisałaś, że masz mało rzeczy w swojej szafie i starasz się utrzymać ten stan rzeczy.
    Głupie pytanie, ale: Jak to robisz? Jak radzisz sobie z wyprzedażami? Z ewentualnym ciśnieniem “muszę to mieć”?
    Z drugiej strony: Co robisz z ubraniami, które np. się przetarły lub materiał podniszczył i wiesz, że ich nie założysz “oficjalnie”? Ja np. przerabiam je na domowe dresy, albo te mniej zniszczone oddaję. Jestem ciekawa jakie Ty masz sposoby.
    Przepraszam, że nie na temat, ale będę bardzo wdzięczna za podpowiedź. Nie ukrywam, że bardzo inspirujesz do pozytywnych zmian w szafie i naokoło siebie. Tzw. “grooming”.

  8. Anaberry

    Zdjęcia mieszkańców Czukotki – piękne portrety. Niesamowite, magnetyzujące spojrzenia.
    Zdjęcia National Geographic są niezwykłe, bo każde przywodzi na myśl jakąś historię…
    Ale jednak to pływające świnie zdobyły moje serce!

  9. Agata

    Dziękuję za hatifnaty! Dzięki Tobie dużo się dowiaduję.
    Tym razem specjalne podziękowania za podesłanie linka do Zadie Smith i rodziny Nirrimi. Kalifornia jest dokładnie w takim samym stopniu zachwycająca, jak na ich zdjęciach.

    Pozdrawiam!

  10. Wiktoria

    Droga Joasiu, mam do Ciebie ważne pytanie ;) Otóż niedawno moje koleżanki powiedziały mi że powinnam ubierać się bardziej kolorowo i że ciemne ubrania do mnie nie pasują. Zaczęłam się więc nad tym zastanawiać, bo choć mam kilkanaście lat, prawie ciągle jestem ubrana na szaro, czarno lub biało. Może w głębi duszy chciałabym czasem zaszaleć z ubiorem, ale sądzę, że na dłuższą metę to by się u mnie nie sprawdziło i nie “czuła” bym się w takich ubraniach. Sama nie wiem. Jak myślisz, czy warto zmienić swój styl ?
    Gorąco pozdrawiam i liczę na pomoc ♥

  11. nieśmigielska

    a ja, ponieważ obecnie mam fazę na nowy jork, podrzucę zbiór okładek new yorkera zebrany od samego początku do 2006. jest tego na kilka godzin przeglądania (już nie mówiąc w ogóle o wynalazku takim jak cover browser), ale imo warto, bo każda jest piekna – o, na przykład smakowity zbiór tutaj: http://www.coverbrowser.com/covers/new-yorker/73.
    albo w lepszej jakości, ale mniej wygodne w przeglądaniu (w końcu to sklep internetowy, ale za to można oglądac np. posortowane tematycznie) tu:
    http://www.condenaststore.com/-st/New-Yorker-Covers-Subjects-Prints_c147298_.htm

  12. Caroline

    Wiesz za co uwielbiam Twoje posty z tego cyklu? Nie z powodu tego, że wybierasz same świetne strony/blogi, ani nie z tego powodu, że znajduję za każdym razem coś niesamowitego ( aczkolwiek to wszystko faktycznie jest prawdą! ).
    Uwielbiam je dlatego, że dzięki nim UCZĘ SIĘ. Zarówno języka ( bo przecież obiecałam sobie szkolić angielski), jak i życia. Nic, tylko czerpać pozytywy pełnymi garściami :)
    DZIĘKUJĘ i pozdrawiam!

  13. agathe

    Witam,
    natrafiłam na Twojego bloga kilka tygodni temu,, dzięki Andrzejowi Tucholskiemu i ‘jestkulturze’ i wpadłam jak śliwka w kompot :)
    Nadrabiam zaległości i podziwiam, marzy mi się blog w trochę innej tematyce…. jeżeli ten plan kiedyś zrealizuje to życzyłabym sobie żeby był tak inspirujący i ciekawy jak Twoje propozycje
    a Hatifnaty są chyba najciekawszym obecnie, przynajmniej dla mnie, sposobem na spędzanie chwil w kolejkach
    To mój pierwszy wpis, ale będę tu częściej pisać, takie noworoczne postanowienie ;p
    Pozdrawiam serdecznie
    agathe
    PS obejrzałam dzięki Tobie film ‘Królowie świata’ i się zastanawiam, jakoś tak mi przypomniał ‘Moonrise Kingdom’- polski tytuł ‘Kochankowie z księżyca’ i film mojego dzieciństwa ‘Most do Terabithi’ jak nie widziałaś to oba polecam :)

    1. Style Digger Autor wpisu

      Ooo, jak miło, to daj koniecznie znać jak już założysz:) Królowie lata, nie świata:) A oba filmy mam do nadrobienia i na pewno to zrobię, Moonrise Kingdom już od dawna mam na liście.

  14. Ula

    Hatifnaty dotyczące mody, zwłaszcza wywiady i prognozowanie trendów nie interesuje mnie, ale pozostałe są bardzo ciekawe! Gdzie ty je wszystkie znajdujesz?

  15. A.

    Oglądam Cię od kilku lat i o tyle, o ile początkowo, przyznaję, trochę się z Twojego bloga podśmiewałam, z niektórych stylizacji masakrujących sylwetkę, a już najbardziej z pamiętnego podcastu, to teraz jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak się rozwinęłaś, jak fajnie wyglądasz i jak ciekawie potrafisz o ciuchach napisać. Wspaniała przemiana, nowe, zdrowe podejście do mody i konsumpcji. Aż miło patrzeć czytać i oglądać osobę, która zrobiła ze sobą coś tak fajnego, zwłaszcza, że większość szafiarek raczej skretyniała, niż poszła w dobrą stronę. Słowem – zwracam honor i rób dalej swoje :)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *