My hair care routine and Philips competition

Pytania o moje włosy dostaję odkąd zaczęłam prowadzić bloga – nie wiem jak to jest, ale kosmetyki, pielęgnacja włosów i inne lakiery do paznokci zawsze wywołują spore emocje. Do napisania takiego posta zbierałam się więc całkiem długo, udało mi się w końcu go stworzyć z dwóch powodów – po pierwsze, w mojej pielęgnacji włosów jest w końcu jakaś myśl przewodnia, wcześniej używałam takich kosmetyków, jakie wpadły mi akurat w ręce. Po drugie, zmobilizował mnie Philips, zapraszając mnie do swojej akcji “Pokochaj swoje włosy”, zorganizowanej we współpracy z Jagą Hupało, która doradza wszystkim zainteresowanym w kwestiach pielęgnacji i stylizacji włosów – nie tylko tych z grzywkami. 

Mam cienkie i delikatne, naturalnie dość mocno kręcone włosy, i zawsze mnie denerwowało ich puszenie się i życie własnym życiem – w niektóre dni wyglądały super, w inne tragicznie i nadawały się tylko do spięcia, najlepiej pod czapką. Kilka miesięcy temu w końcu poświęciłam trochę czasu na lekturę w temacie pielęgnacji włosów i odkryłam tę tajemną wiedzę, która pozwoliła mi w dużym stopniu je opanować. To zbiór zasad, szerzej znany jako Curly Girl Method, opracowany przez Lorraine Massey, która nie dość, że sama ma kręcone włosy, to jeszcze ewidentnie zna się na rzeczy. Ja za to jestem z chemii absolutnie beznadziejna i nawet nie próbuję opanować analizy składów kosmetyków – po prostu zdaję się w tej kwestii na innych, dużo bardziej kompetentnych. Nie stosuję wszystkich reguł polecanych przez CGM – wybrałam te, które mi służą i które nie wymagają za wiele zachodu (zdecydowanie nie jestem “beauty freakiem” i im mniej czasu wymaga dana czynność, tym lepiej – prawie nigdy nie zdarza mi się malować dłużej niż kilka minut) i po kilku tygodniach stosowania widzę sporą różnicę.

Przede wszystkim, nie używam szamponów ani odżywek z silikonami, co poprawiło nie tylko stan moich włosów, ale i portfela. Myję włosy z użyciem metody OMO i spłukuję chłodną wodą, a od czasu do czasu nakładam na nie kilka godzin przed myciem olej arganowy przywieziony z Maroka. Po umyciu nie wycieram ich ręcznikiem, tylko odsączam w bawełniany t-shirt i, kiedy trochę już przeschną, nakładam odżywkę bez spłukiwania i rozczesuję je dużym grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Kiedy chcę, żeby były falowane, po prostu zostawiam je do wyschnięcia, a kiedy mam ochotę na mocno pokręcone, albo stosuję tzw. plopping, albo (kiedy mam mało czasu) nakładam piankę (planuję wkrótce zastąpić ją np. żelem z siemienia lnianego, bo zdecydowanie wysusza włosy) i suszę je suszarką, z głową pochyloną w dół.

 

Philips wyposażył mnie ostatnio w szereg urządzeń do stylizacji włosów. Prostownica i szczotki przydają mi się w tych rzadkich momentach,kiedy postanawiam swoje włosy wyprostować (średnia częstotliwość: raz na rok), lokówki nie potrzebuję, za to w częstym użyciu jest suszarka. Używam dyfuzora, dzięki któremu loki dużo lepiej wyglądają, trzymają się kupy i nie puszą, i zwykle nie suszę włosów do końca, ale zostawiam je lekko wilgotne. Bardzo przydaje mi się też opcja suszenia chłodnym strumieniem, którą stosuję pod koniec. No i ta suszara wygląda prawie jak miecz świetlny!

 

Na koniec chciałam Wam polecić konkurs, który przygotował dla moich Czytelników Philips w ramach swojej akcji. Jest w nim do wygrania suszarka z linii Active Care, ta sama o której pisałam wyżej. Zgłosić się do konkursu możecie poprzez widget poniżej, wypełniając instrukcje i odpowiadając na pytanie (sama wymyślałam!), co Waszym zdaniem będzie “the next big thing”, jeżeli chodzi o włosy? Niedawno wszyscy oszaleli na punkcie rozjaśniania końcówek, tzw. ombre czy kolorowych włosów – co będzie następne? ROZWIĄZANIE KONKURSU: Dziękuję za wszystkie zgłoszenia, były świetne! Musieliśmy jednak wybrać jedno i dlatego suszara wędruje do osoby z mailem:  sophashion[at]gmail.com


37 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. powiew inspiracji

    mam podobne włosy do Twoich ;) do olejowania włosów świetnie nadaje się także oliwa z oliwek :) poza tym znam eko piankę, firmy Phyto :) po więcej informacji na temat tej firmy zapraszam na mojego bloga :)

  2. Iwona a cup of ideas

    zawsze marzyłam o kręconych włosach. teraz natomiast kocham swoje włosy i nie zamieniłabym ich na żadne inne. tak to już jest – często kręconowłose chcą mieć proste włosy i na odwrót.

    pozdrawia

  3. zonarybaka

    pierwsze slysze o tej metodzie omo ,na pweno wyprobuje , bo ja tez nie uzywam szamponow i silikonem i tez sa zwykle bardzo przesuszone , i dopiero na drugi dzien po myciu wygladaja ok.

  4. Jag

    Ta suszarka tak świeci? O matko, uwielbiam takie gadżety:) A Twoje włosy są super. Ja sama mam kręcone i zawsze, zawsze po umyciu wyciągam je na szczotkę. No chyba, że zalegam w czterech ścianach. Wtedy mogą się kręcić do woli:)

    1. Modyfikatornia

      Chyba wszystkie kręcone tak mają…jak byłam młodsza, zawsze chciałam długie, tylko mama nie pozwalała, ech…no i miała rację, o czym przekonałam się będąc nieco większą.
      A co chwilę ktoś pyta, czy nie chcę zapuścić, bo sobie wyobraża piękne loki po pas. To chyba tylko z lokówką możliwe.

  5. Anonymous

    Szkoda, że jest to post z reklamą:( szkoda, że blogerki coraz częściej w swoich postach dają się “przekupić” firmą odzieżowym, czy nawet ze firmą z sprzętem do stylizacji włosów:( smutne, ale one za to dostają prezenty lub bony na ubrania, a czytelnicy się podniecają;O

    1. styledigger

      Dlaczego smutne? W telewizji, gazetach, portalach też są reklamy – nie rozumiem czemu odmawiać blogerom zarobku, pod warunkiem że są uczciwi i nie ukrywają że coś reklamują? Przy okazji – nie rozliczam się z reklam w ubraniach i prezentach, byłoby nimi trudno opłacić rachunki.

    2. Anonymous

      Ha! wiedziałam, że znajdzie się jeden malkontent i skomentuje “około tematu” ze zwykłej, bezinteresownej, ludzkiej złośliwości echhh…
      Asiu, świetny post. Uratowałaś moją głowę przed ścięciem… włosów, które po wakacjach w Hiszpanii zamieniły się w sucharki. Myślę, że metoda OMO pozwoli im odżyć, a poza tym z porad Pani JH też skorzystam, bo chociaż rzadko suszę włosy suszarką, to jednak i tak nie robię tego w prawidłowy sposób. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję posta, Vanessa :)

  6. Anonymous

    Chciałam zapytać jakiego szamponu używasz? Długo szukałam takiego bez silikonu, ale nawet te kupione w aptece (sic!) mają go w swoim składzie.
    Pozdrawiam

  7. b.

    Oh, mam prawie takie same włosy jak Ty:)Moje też po przekroczeniu pewnej długości nie wyglądają za dobrze, stają się cienkie i poniszczone. Mam pytanie odnośnie Twojej fryzury sprzed kilku lat, a mianowicie tej:
    http://farm4.static.flickr.com/3154/4031544553_0790e1a2e1_o.jpg
    http://farm4.static.flickr.com/3527/4009119626_1a47ef8409_o.jpg
    Szaleje za nią doprawdy od pewnego już czasu, tylko nie wiem do jakiego pójść fryzjera i o co poprosić:P
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź:)

    1. styledigger

      Ja doszłam do wniosku że lepiej raz poświęcić na to czas i znaleźć coś, co moim włosom idealnie pasuje, niż codziennie się wkurzać na niewspółpracujące włosy.

  8. Anonymous

    ja się od wizażu dowiedziałam o metodach pielęgnacji kręconych włosów i też od razu odżyły, także solidaryzuję się z Tobą w OMO! :)

    Konstancja

  9. Modyfikatornia

    Już myślałam, że nic się nie da więcej wymyślić dla moich kręconych włosów, a tu proszę! Mąż mnie wczoraj zapytał: a co robi moja koszulka na twojej głowie? :D
    I szampon wyjdzie z użytku, ciekawa jestem, co to będzie, co to będzie!
    Dzięki za ciekawe wiadomości!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *