|Asteroids|

Ręka do góry, kto w okolicach 2004 roku nosił spodnie z nogawkami tak szerokimi i długimi, że wlokły się do ziemi, a po kilku tygodniach były całe postrzępione i nadawały się tylko do wyrzucenia! Ja powinnam podnieść obie, bo miałam chyba ze cztery pary, w tym jedne sztruksowe. Poważnie. I byłam przekonana że nigdy, absolutnie nigdy nie założę wąskich spodni. Jak się okazało, założyłam, i to na tak długo, że nawet tegoroczny wiosenny powrót szerokich nogawek nie zrobił na mnie większego wrażenia. Ale kiedy kilka tygodni temu znalazłam wiszące samotnie na wieszaku, przecenione super szerokie spodnie w planety (dla niektórych to mogę być zwykłe kropki, ja w nich widzę planety), nie mogłam ich tam zostawić. Zwłaszcza że z gwieździsta bluzką z dziecięcego działu Zary tworzą kosmoduet idealny.

 

| Zara Kids blouse | New Look pants | Aldo shoes | House clutch |

68 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Ciasteczko

    Ja miałam z nogawami tak szerokimi, że z powodzeniem cała zmieściłabym się w jedną. A do chuderlawych nie należałam. Ile razy mama za mną wrzeszczała: „Przebieraj się! Wstyd, żeby mi dziecko portkami ulicę zamiatało!”. Spodnie szybko odeszły w zapomnienie, stąd taka rozpierducha na chodnikach ;).
    Lubię kosmiczne motywy.

  2. Tusz

    Często robię tak, że najpierw czytam opis, a dopiero w drugiej kolejności oglądam stylizację. Dzisiaj zrobiłam dokładnie w ten sposób. W momencie w którym przeczytałam o super szerokich spodniach, lekko się zdziwiłam, gdy doszłam do fragmentu o planetach, przeraziłam się. Moim oczom ukazał się chyba największy stylistyczny dramat, jaki można sobie wyobrazić (tak na prawdę to wyobraziłam sobie statki kosmiczne na Twoich ubraniach i fasony pasujące do lat 80-tych). Jednak nie stchórzyłam i przewinęłam stronę w dół.

    Nie spodziewałam się takiego efektu po tak groźnym wstępie :) Stylizacja jedyna w swoim rodzaju. Wyglądasz przepięknie.

    Pozdrawiam!
    Tusz.

  3. anies

    Oj jest kosmicznie;) Asiu gdzie Ty w Zarze znajdujesz na dziecięcym rzeczy, które na Ciebie wchodzą! W Katowickiej Zarze są same malutkie ubrania do około 134cm;/ przynajmniej ja większych nie widzę.

  4. erillsstyle

    Ja bardzo chciałam mieć takie spodnie, ale w tamtych czasach tym bardziej nie produkowali dlugich spodni dla psob powyzej 172.. wiec obchodziłam sie smakiem niestety z zazdroscia patrzac jak nizsze kolezanki scieraja tylna czesc nogawek ;)
    Wygladasz zjawiskowo, no nie moge sie napatrzec. Cudo <3

  5. girl with one eye

    Miałam, nosiłam.
    Pamiętam, że jedna nogawka była szersza niż suma szerokości kilku par obecnych rurek. I miałam nawet kieszenie na kolanach.
    Jak patrzę na Twoje dzwony (szwedy?, tak to się u mnie nazywało) to mam ochotę też sobie jakieś kupić, oczywiście mniej 'zakręcone’

  6. damemarieefashion

    Spodnie są genialne, cała stylizacja idealnie dopracowana, jestem pod wielkim wrażeniem. Od dzisiaj to jedna z Twoich stylizacja, którą podoba mi się najbardziej.
    Pozdrawiam Sophie:)

  7. Anonymous

    Jedna z najbardziej udanych stylizacji, jakie widziałam u Ciebie na blogu. Pomimo, że sama nie założyłabym szerokich spodni, na Tobie wyglądają bardzo dobrze.

  8. VOGUEINI

    tak! ja też pamiętam te czasy! mówiłam, wtedy „Co rurki?! na pewno nie!” :) moda lubi zataczać koło :D nie wiem jak Ty to robisz, że łączysz różne wzory a całość i tak wygląda świetnie! :):)

  9. Kaatja

    Great outfit. I love wide leg trousers. I realized, that I wear its variations almost continuously (with pauses for skirts and casual ocassion in jeans) since 2000 :)

  10. Kirjanna

    Do tej pory noszę tylko rozszerzane, które nadal wloką się po ziemi i w efekcie mam je całe obszarpane i brudne, że nawet się tego doprać nie da :P Gdybym znalazła dzwony w moim rozmiarze i w odpowiednim kolorze to na pewno bym w nich chodziła ;)

  11. clumsy-dot

    oj, też tak miałam. twierdziłam, że w życiu nie założę spodni z wąskimi nogawkami (o zwężanych ku dołowi już w ogóle nie wspomnę, kojarzyły mi się z wąskimi na dole, hiper szerokimi w biodrach, z wysokim stanem, kanarkowo-żółtymi spodniami mamy w latach 90.:P). A teraz mówię, że nie ma opcji abym założyła szerokie spodnie. Dlatego mimo wielkiej sympatii do ciebie i twojego bloga – spodnie mi się nie podobają. Ale widzę planety!

  12. Anonymous

    Co z Twoimi studiami w Londynie? Nic nie piszesz teraz a wspominałaś, że będziesz coś studiować w tym roku.

  13. Anonymous

    Spodnie są urocze (jeżeli nie kłamiesz i rzeczywsiście są w planety :D). Moim zdaniem jest to niezbyt kobiecy krój, cała stylizacja raczej żartem modowym, kostiumem. W każdym razie zazdroszcze odwagi i podejscia do mody.

  14. Jag

    Jeszcze niedawno zastanawiałam się nad tymi samymi spodniami, ale ostatecznie ich nie kupiłam. Sama nie wiem czy teraz żałuję, ale faktem jest, że na Tobie leżą jak ulał. Kurczę, a może jednak powinnam była je kupić?:)

  15. Ronnetta

    Hm miałam wtedy 15 lat i nie bawiłam się zbytnio modą, ale nie przypominam sobie abym nosiła takie spodnie :) Nigdy nie lubiłam deptać po nogawkach :)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *