Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

|Getting sporty|

Nie pamiętam kiedy ostatnio do mojej szafy trafiło coś tak nowego i świeżego, jak inspirowane sportem ubrania i dodatki. Szara czapka z daszkiem zdeklasowała wszystkie wielkie czapy i kapelusze, a żywe kolory stały się świetnym uzupełnieniem czerni i szarości. W ramach poszukiwania sportowych inspiracji przeglądam wiosenne pokazy Rag&Bone i Isabel Marant i zastanawiam się, jak przemycić do codziennego ubioru moje spodnie na siłownię. Poniżej mój strój z drugiego dnia łódzkiego tygodnia mody- jestem jak małe dziecko i kupione dzień wcześniej legginsy Muffin-wear  musiałam natychmiast przetestować. Werdykt- są trochę przyduże, ale po dopasowaniu u krawcowej staną się legginsami idealnymi.

 

 

 

 

| Andwhatelseisthere blazer | Zara shirt dress | Muffin-wear leggins | Aldo shoes | Maja Lagoda via Pakamera bag | H&M men cap |

photos by Sofia

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

84 thoughts on “|Getting sporty|”

  1. Ja ostatnio mam problem z kolorami:) Kiedyś wolałam wyraziste, a ostatnio pociągają mnie tylko czernie i szarości. Choć z Twojego zestawu najbardziej podoba mi się torebka ;)

  2. Coś tu stanowczo nie gra ze soba i to nie chodzi o zasadę kontrastu.W gruncie rzeczy to wcale ładnie nie wyglądasz, co najwyżej ciekawie.
    ;)

  3. Mam wrażenie, że czegoś tu za dużo (chyba tych falban). Legginsy byłyby cudne bez tej seledynowej wstawki- nie znoszę tego koloru, brrrrr, inna sprawa, gdyby była np. pomarańczowa ;). Za to czapka jest świetna, że też nie zajrzałam dzisiaj na męski!

  4. Woooooow! Ogromne pozytywne zaskoczenie :) bardzo, ale to bardzo podoba mi się ten zestaw :) wszystko ze sobą idealnie współgra. A ta czapka to przysłowiowa kropka na „i” .

  5. I na siłownię, i na czerwony dywan – to się nazywa uniwersalna stylizacja ;)
    Zastanawiam się, jak by to wyglądało, gdybyś związała włosy, albo spięła w jakiś węzełek.

  6. tym razem to jakaś masakra. pomijając to że legginsy na Tobie wiszą (ale to niby poprawisz) to połączenie tej czapki z elegancją na obcasie (rozumiem zamysł) mimo wszystko nie wyszło BARDZO. Dodając do wszystkiego tę torebkę, rozwiane włosy i niewiadomo jaką, workowatą marykarkę mi to przypomina żula. Nieudany eksperyment i na pewno nie służący twojej figurze.

    Gaba

  7. Przegenialna koszulo – sukienka! No patrzę i patrzę i z sekundy na sekundę pragnę jej coraz bardziej:D

    Do mnie te 'sporty’ raczej nie przemawiają (nooo oprócz czapek z daszkiem:D), choć może się jeszcze do nich przekonam, ale i tak najbardziej lubię Cię w wielgachnych mięciutkich swetrach:):)

  8. proszę, nie idź tą drogą! takie piękne zestawy umiesz komponować, lekkie i kobiece, a tu mam wrażenie, że chciałaś na siłę połączyć kilka niezbyt fajnych (ani pasujących Tobie) trendów :(

  9. Bardzo fajna czapka! Asiu, napisałam Ci maile w sprawie odbioru wycinankowej torby z parfois, nie wiem, czy dotarły :) Czekam na odpowiedz i pozdrawiam ciepło :)
    Julia

  10. okropnie, na 2 zdjęciu widać, że nawet drogie, markowe rzeczy mogą być po prostu tandetne. zrób coś z włosami bo zawsze wyglądają na zniszczone i przetłuszczone. nigdy nie lubiłam Twojego stylu, ale ta stylizacja przebiła wcześniejsze.

  11. zgadzam sie z tym wyzej – tez nigdy nie lubilam twojego stylu ale ten ubior przebil wczesniejsze, jest okropny a ty wcale nie jestes stylowa i trendy tylko wygladasz jak cieć z trybun boiska, styl sportowy jest fajny, ale te toporne buty, tluste wlosy i czapka nie zmienia twojego bezguscia raczej

  12. haha, wiecie, co nam napisze? że nie musi nam się podobać, że to jest nasze zdanie, że źle wygląda i że będzie dalej ubierać się jak lubi. ach, zakochana w sobie, tracąca kontakt z rzeczywistością styledigger <3

  13. Nie podoba mi się zupełnie. Getting sporty? chyba nie w takich butach. Na tym zdjeciu wygladasz troche jak w niskobudżetowym filmie.

  14. digger, wiele wtop zaliczylas – fatalna wymowa w podcastach, angielszczyzna – dramatos w jedynym aktos, antkowiak – lesny dziadek, tluste wlosy, „stylizacje” jak bezdomna – ile jeszcze? wez sie dziewczyno puknij w glowe, nie wiem czy te kulture wspolczesna studiujesz czy nie, ale cos takiego mi sie obilo o uszy, ale jesli tak moze ci tam wloza do glowy ze kicz, bezguscie i brak elementarnych jakiejs samokrytyki przed lustrem w domu to nie „trendy” ani nie „moda” :D

  15. Anonimowy-> widziałam widziałam, bardzo jej pasuje

    Julia-> już odpisałam

    A wszystkim komentującym spod znaku żula ze stadionu, tłustych włosów (?!) itp. życzę (naprawdę) więcej otwartości, życzliwości i pozytywnego nastawienia

  16. Joannno Gie, mam prośbo-pytanie do Ciebie!
    W poprzednim poście masz zdjęcie dziewczęcia z ó magazine (tej w czerwonej chuście), imię zapomniałam,a moje własne jej zdjęcia są zbyt ciemne, pytanie zatem-mogę wykorzystać jedno Twoje?
    Dla mnie dziewczyna była najlepiej ubraną osobą na FW,(dlatego chcę o niej coś napisać,a bez dokumentacji bez-sensu) z pomysłem, odwagą, szalenie fashion conciously(tłumaczenie sformułowania zepsułoby zamysł,więc zostawiam tak…)
    Widziałam Cię tam pomykającą, ale nie śmiałam zakłócać życia, niemniej chcę powiedzieć, że szacunek za kulturalne, NORMALNE zachowanie, a nie ,,jestem wielką divą, bo mam blogaska” jak co-po-niektórzy (napomknę tylko,że z bloggerek które zawitały ty byłaś tą ocenioną przez organizatorów jako bloggerka o najwyższym statusie, więc podwójnie ukłony)
    A co do stylówki to myślę,że pomysł fajny, ale nie jestem pewna, czy do Ciebie akurat. Legginsy świetne, też UFF oglądałam, bluzy jeno, wszystkim dziewczęta przywaliły niestety serduszka zebrowo-kolorowe na plecach.
    UKŁONY,POZDRAWIAM
    oraz ,,proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby” hahahaha

  17. Helena, jasne, bierz! Też byłam zachwycona tym jak wygląda i wszystkie komentarze „ale fashion victim” mnie rozbrajają. Ta dziewczyna była tak daleko od fashion victim jak tylko się da, jak już rzucam angielskimi sformułowaniami:) Nie bardzo rozumiem o co chodzi ze statusem tak naprawdę, za komplement odnośnie niegwiazdorzenia dziękuję, swoją drogą to strasznie smutne że można teraz kogoś chwalić za zwykłe normalne po prostu bycie:)

  18. Ludzie, opanujcie się, nie potrafię zrozumieć o co wam chodzi, a komentarz z 'tłustymi włosami’ po prostu mnie rozwalił. Co jest takiego interesującego w śledzeniu wszystkich 'wtop’ (?) Styledigger? Jeśli mi nie podobają się stylizacje jakiejś bloggerki, to nie wchodzę na jej bloga, proste.

    Legginsy są świetne, chociaż ja połączyłabym je raczej z klasycznymi, czarnymi ubraniami, bo moim zdaniem same te legginsy są już pełne kontrastu. Nie zmienia to jednak faktu, że wyglądasz bardzo ciekawie :)

  19. wszystkim komentującym Twój wyjątkowo nieudany strój życzysz wiecej otwartości, zyczliwosci ?? Pojawia się pytanie – po co załozylas tego bloga, skoro wszystkich ktorym zwyczajnie nie podoba się ten strój, porownuja cie do zula (mimo jego wydzwieku, bardzo trafne porownanie) wyzywasz od niezyczliwych i zamknietych ?? To jest element konstruktywnej krytyki a ty odbierasz to jak małe dziecko, które uważa że jak komuś się nie podoba to co ty masz to jest złośliwy i niemiły. OSOBY TE PREZENTUJĄ SWOJE ZDANIE A TY UMIESZCZAJĄC MOŻLIWOŚĆ KOMENTARZY SAMA SIĘ NA TO Z GÓRY ZGODZIŁAŚ. Albo jest poprostu głupia albo twój brak samokrytyki osiągnąl swoje apogeum.

    Gaba

  20. Czemu założyłaś te strasznie brzydkie legginsy ? Niech legginsy zostają w siłowni. A ten kapelusz z daszkiem, no co można powiedzieć. Nie jest kobiecy i nie pasuje w żaden przypadek.

    Monika

  21. Patrząc na te negatywne komentarze, można dojść do jednego wniosku – te zazdrośnice mają tyle samozaparcia ile przejedzony człowiek w przedtoaletowym delirium.
    Chore realia… Osiągniesz coś, przestajesz być szara, bez wyrazu, wybijesz się czymkolwiek ponad przeciętność…i za chwilę wszyscy Cię hamują, depczą, siadają na Ciebie, niszczą.
    Ale mam nadzieję, że wszyscy wiedzą że to zazdrość, chowana za anonimowością. Bo jakże to tak inaczej, tak oficjalnie skrytykować. Lepiej z tyłu, z cienia, po cichu.
    No, ale założyłaś bloga, to na pewno masz wokół siebie mur niewrażliwości na chamstwo i zazdrość.
    Pozdrawiam i życzę niesforsowanego muru niewrażliwości.

  22. Juz mialam machnác réká ale przy ostatnich slowach Gabé troszké ponioslo, wiéc i ja nie odpuszczé. Trzy glébokie wdechy i melisé proponujé, dziewczynko.
    Bardzo popieram anonima powyzej!
    A Styledigger rulez:)
    Zestaw uwazam za maksymalnie udany, dla mnie to jest modowa kombinatoryka z wyzszej pólki!
    Katarzyna

  23. Joanno, zdarzało mi się zostawiać tu krytyczne komentarze, m.in. przy Antkowiaku, ale teraz wstyd mi za tych wszystkich chamskich i podłych anonimów powyżej. Ludzie, co z wami, nie macie za grosz przyzwoitości?
    Ten zestaw mi się nie podoba, jednak mimo wszystko cenię ogromny, niemal buddyjski spokój, z jakim prowadzisz tego bloga i znosisz takie potwarze. K.

  24. o matko, to jest świetne! jedyne co mi przeszkadza, to to że te legginsy patrząc od przodu pogrubiają ci łydki ( i tym samym całe nogi) tym zielonym kolorem, ale z boku wyglądają genialnie!

  25. O nie Asia, zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Ta dziewczyna w czerwonej chuście zdecydowanie jest ofiarą mody, ponieważ tak bardzo z jej stroju bije chęć odróżnienia się od innych, bycia inną i niepowtarzalną ZA WSZELKĄ CENĘ. Proszę Cię, powiedz mi, kto normalny ubrałby się jak na zbiór kartofli idąc na publiczną imprezę? Młoda, piękna dziewczyna? Jak na nią patrzę to czuję jak bije od niej sztuczna chęć zdystansowania się i zblazowanie. O tak, w jej twarzy jest zblazowanie. I co ona chciała tym nam wszystkim pokazać? Bo jak dla mnie to „patrzcie na mnie modnisie i fashion victims, patrzcie, ja mam gdzieś modę i trendy, jesteście wszyscy śmieszni a ja jestem jedyna normalna tutaj, bo potrafię zdystansować się od mody, moda jest „tylko modą” „. Ok, ale to można wyrazić inaczej, a nie przebierając się za babę z prowincji… Dla mnie to jest groteskowe, śmieszne i żałosne, sory, i uważam, że mam jednak jakieś pojęcie o modzie.
    Jak dla mnie to ta laska chcąc pokazać swój dystans i nastawienie do ofiar mody i trendów sama stała się ofiarą i karykaturą samej siebie.

  26. kocham legginsy no i torebkę, która mi świetny kolor!!
    Czapka z daszkiem faktycznie pasuje i do stroju i do Ciebie, ale ja na pewno nie mogłabym takiej nosić, więc zostanę przy czapach wełnianych^^

  27. pomijając fakt, że – jak sama piszesz – legginsy są ewidentnie przyduże, całość naprawdę mi się podoba. nie rozumiem całego tego szumu o bycie lub nie bycie ofiarą mody – lepsze to, niż bycie ofiarą losu, a takich ludzi spotykam na pęczki: wiecznie jęczących, narzekających na wszystko, niezadowolonych i krytykujących.
    mam wrażenie, że „normalnym” dziewczynom (bo sorry, tylko laseczki mają takie durne problemy egzystencjalne) wydaje się, że jak wystroją się od stóp do głów w mundurek, który zamienia je w klona to są ponad to wszystko. i przypomina mi się scena z „Diabeł ubiera się u Prady” (słaba książka, słaby film, ale akurat to zdanie pasuje jak ulał), kiedy Meryl objeżdża swoją podwładną za to, że ta szydzi z podobnych pasków. i uświadamia biednemu dziewczęciu, że fakt ubierania się jak ostatni wieśniak nie sprawia, że jesteśmy wolni od narzucanych trendów.
    pisałam to kiedyś na Twoim FB – sto razy bardziej wolę ludzi, jak to się mówi, „przebranych”, traktujących modę jak sztukę i traktujących autokreację z zaangażowaniem, niż nudę. a hejterom zazdroszczę strasznie, że mają życie tak usłane różami, że nie mają poważniejszych zmartwień niż blog, którego nie znoszą.
    wracając do Twoich zdjęć – ja to kupuję. nie widzę w tym nic wymuszonego, sztucznego, pewnie zwróciłabym na Ciebie uwagę na ulicy, ale ostatecznie po krakowskich brukach chodzą czasami tak nietypowo ubrani ludzie, że gdybym chciała oglądać się za każdym, skręciłabym sobie kark. jestem na tak.

  28. hi darling you are the first polish blogger that i Like !
    you have a great sense of fashion, the mix, colours, vintage, great!
    saludos desde Chile
    muac from Chile
    i follow you of course and i hope you too!
    bye

  29. Według mnie to super połączenie! Lubię jeśli ktoś odważy się łączyć ze sobą elementy i kolory, które tak na prawdę mało co do siebie pasują.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.