|FW Poland: Shumik 100% & Łukasz Stachowicz|

Ze wszystkich pokazów, które widziałam w Łodzi, najbardziej zapadły mi w pamięć dwa- kolekcja Shumik 100%, zaprezentowana w głównej linii pokazów Designer Avenue i offowy pokaz Łukasza Stachowicza. Dlaczego w pierwszej kolejności opisuję pokazy mniej znanych projektantów, a nie gwiazd, takich jak Paprocki i Brzozowski czy Agnieszka Maciejak? Po pierwsze dlatego, że część najpopularniejszych kolekcji widziałam już wcześniej, a w sieci pojawiło się już wiele świetnych relacji, po drugie niektóre z nich odpuściłam, bo nie miałam wystarczającej woli walki, aby przepychać do wejścia, ryzykując przy tym zgniecenie aparatu i właściwie całej siebie. Tłum wystrojonych ludzi, depczących się nawzajem obcasami to naprawdę niesamowity widok- nic dziwnego, że takim powodzeniem cieszyły się ćwiekowane ramoneski Neogotik. Żeby nie było że jestem negatywnie nastawiona- łódzki Fashion Week zorganizowany był naprawdę rozsądnie i całkiem pomysłowo, warto byłoby tylko popracować nad relacją ilość miejsc na pokazie/liczba sprzedanych biletów i akredytacji.

|SHUMIK 100%|

Polska moda jest szara, smutna i nudna- mam wrażenie że słyszę to zdanie przy każdej możliwej okazji. Wszyscy narzekający powinni obowiązkowo dostać wejściówkę na łódzki pokaz Shumik 100%– sorbetowe kolory, rozwiane szyfony i przeróżne nakrycia głowy przekonałyby nawet największego marudę. Za marką stoją dwie sopocianki (musiałam sprawdzić tę nazwę w słowniku i uważam że określenie na mieszkankę Sopotu jest przeurocze, może dlatego że kojarzy mi się z jagodzianką, a ta z kolei z oldschoolowymi sprzedawcami drożdżówek na polskich plażach i tak koło się zamyka), Karina Goźdź i Anna Leszkiewicz, absolwentki łódzkiej ASP. Wcześniej znane były głównie jako projektantki kapeluszy i innych nakryć głowy, a ubrania miały być jedynie tłem dla wymyślnych akcesoriów, jednak szybko okazało się, że projektowanie odzieży wychodzi dziewczynom przynajmniej tak dobrze, jak tworzenie dodatków.Najnowsza kolekcja budzi we mnie morskie, a konkretniej syrenie skojarzenia, pewnie przez kolory, sukienki z falbaniastym dołem a’la ogon i ogólną zwiewność i lekkość. Turbany przywodzą mi na myśl cudowne lata dwudzieste, przypomniałam też sobie o moim własnym czarnym turbanie, który dostałam dawno temu od nieistniejącego już vintage shopu- zdecydowanie muszę go poszukać. Kolejnym hitem kolekcji są legginsy o rozszerzanych nogawkach-genialny w swej prostocie pomysł. Mimo spektakularnego wrażenia, jakie robią te ubrania, większość z nich nadaje się do noszenia na co dzień, a że ceny są wyjątkowo przyjazne, kilka z nich pewnie szybko trafi do mojej szafy. Go Shumik!


 


 

 


 


 

|ŁUKASZ STACHOWICZ|

Projekty Łukasza Stachowicza poznałam, kiedy nostalgiczna Lamperia wygrała tegoroczne Cracow Fashion Awards- chyba cały Kraków usłyszał wtedy o jego szklanych muszkach. Zaprezentowana w Łodzi kolekcja Robinson stoi moim zdaniem o stopień wyżej. Swoją drogą nazywanie kolekcji wychodzi projektantowi doskonale, każda z nazw nie tylko idealnie oddaje klimat kolekcji, ale i wywołuje szereg wspomnień i skojarzeń.Wśród inspiracji do stworzenia kolekcji Stachowicz wymienia takie słowa-klucze jak wytrwałość, walka i przetrwanie. Wszystko to zobrazowane zostało w kolekcji bardzo dosłownie- mamy różnego rodzaju insekty (owadzi print=rewelacja!), sznurkowe wykończenia i ryby w roli akcesoriów. Proste, prawie klasyczne kroje (kolejny plus za długość midi, zarówno w przypadku spódnic jak i szortów-bermudów) przełamane są nietypowymi detalami, jak asymetryczny kołnierzyk czy kaptur przy koszuli. Projektant, jako jeden z niewielu podczas łódzkiego Fashion Weeku, wykorzystał moc scenografii, modele grzali się przy “ognisku na plaży”, z muzyką na żywo w tle. Wszystko to sprawiło, że chętnie przygarnęłabym nie tylko damskie, ale i męskie elementy z kolekcji, to samo tyczy się owadziej biżuterii, zawahałabym się może tylko przy naszyjniku z homarów.


 


 

 


 


 

all pictures by me

15 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Jag

    Shumik bardzo lajtowo i wakacyjnie. No i muzyka była świetna:) Na Stachowicza niestety nie dotarłam nad czym ubolewa, a kolekcja wygląda na miłą dla oka ( w szczególności bluzka z 5ego zdjęcia). Super recenzje, Asiu!

  2. Adelina

    Shumik kolorami przypomnial mi wiosennna kolekcje Philipa Lima – bardzo przyjemna kolekcja. Stachowicz duzo bardziej ciekawy – swiezo i inaczej, duzy plus! Dzieki za relacje!

  3. Anonymous

    a jak dla mnie wieje nudą Stachowicz. brak powiewu nowości, takie same nijakie kolory jak w Lamperii, nawet zdaje się taki sam materiał w kratkę.

  4. aga

    Dzięki za ten post, można poszerzyć horyzonty :) Wszędzie czytam recenzje znanych projektantów a u Ciebie taka przyjemna odmiana. Bardzo do mnie przemawia estetyka Shumik 100%, sopocianki też mnie zauroczyły :)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *