|Cliquot|

Ostatnio zdecydowanie wygrywają u mnie buty o możliwie klasycznym kształcie. Niedawno do kolekcji dołączyły kolejne dwie pary. Zielone dostałam od Fleq, a beżowe kupiłam w outlecie Aldo na Wiślnej. Mają dwie różne podeszwy, jedną jasną, drugą ciemną, co zauważyłam dopiero na zdjęciach, ale w sumie mi to nie przeszkadza i pasuje do ogólnego czarno-białego klimatu dzisiejszego posta. Poza tym chce mi się śmiać z mojego nieogarnięcia za każdym razem, kiedy na nie patrzę. Stoją na półce obok czarnej wersji sprzed kilku miesięcy- w końcu miałabym co nosić do moich czarno-białych rajstop.

| black & beige – Aldo | green – Fleq |

37 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Zu

    I love ALDO shoes. They always have something unique in the design of the shoe. Also, the heels are killer. Sadly I wouldn’t be able to walk properly in these. Jealous!

  2. kelly

    Dwie różne podeszwy,tak celowo? Czekam na zdjęcia! Z zestawem czarnych i beżowych można stworzyć trzecią parę – z dwóch różnych kolorów! ;)

  3. Anonymous

    zawsze chciałam mieć dwie pary takich samych butów, tylko w innych kolorach! a te to są wyjątkowo piękne :)
    swoją drogą, ja też się przekonałam kilka miesięcy temu do takiego ‘klasycznego’ fasonu, z lekkim, choć bez przesady, czubkiem. poza tym, nazwa ‘migdałowy nosek’ jest najbardziej urocza na świecie!

    Konstancja

  4. styledigger


    Kinga-> dzięki! Na rogu Wiślnej i Rynku Głównego, tam gdzie kiedyś była Galeria Centrum

    Anonimowy-> oprócz outletu River Island i Aldo na Wiślnej kojarzę jeszcze Factory Outlet w Modlniczce, byłam tam ostatnio i jestem całkiem fajnie- Kazar, Simple, Mango i dużo innych sklepów, można coś znaleźć

    Konstancja-> “migdałowy” brzmi super!

    Ang-> :)

    Pani Sparks-> mieszkam w Krakowie, więc hotele są ostatnią rzeczą, na której się tutaj znam, ale przejrzyj booking.com, na pewno znajdziesz coś ciekawego!

  5. Lady Foxette

    Jestem ciekawa, ile kosztowały te beżowe ALDO? Mam nadzieję, że nie bardzo dużo (wiem, że to outlet, wiem), bo szkoda by było tej podeszwy… Jestem ciekawa, jak to będzie wyglądać na nogach, bo póki co mam śmieszną wizję w mojej głowie :)

  6. Anonymous

    te buty są nie do chodzenia, naprawdę. nie ważne, jak piękne by nie były założenie ich i próba utrzymania równowagi graniczy z cudem. stąd nie dziwi mnie przecenia z ponad 300 zł na 95.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *