|Mild Monday|

Czarno-srebrna sukienka z kolekcji Joanny Horodynskiej dla Gatty, uszyta z wyjątkowo grubej bawełny, w połączeniu z wielkim, miękkim swetrem (wiedziałam że moja fascynacja golfami nie skończy się tak szybko) zupełnie wystarczyły, żeby utrzymać mnie w cieple w wyborczą niedzielę. Pomijając aspekty praktyczne, podoba mi się jak kosmiczne rękawy wystają spod przytulnej wełny. A jakby złota (zegarka), srebra (sukienki) i węża (torebki) było mało, dorzuciłam jeszcze lakierowane martensy. Jakiś czas temu mogłam wybrać sobie parę butów Dr.Martens- kusiły mnie wzory, zwłaszcza te jasne, pastelowe, jednak rozsądek zwyciężył i w końcu zdecydowałam się na czarne lakierki. Nasłuchałam się opowieści o strasznie twardych i niewygodnych martensach, jednak mnie trafiła się chyba wyjątkowo miękka para. Przechodziłam w nich wczoraj cały dzień i było jak najbardziej w porządku, a to u mnie rzadkość, bo obcierają mnie prawie każde buty, wliczając w to trampki, japonki i wszystkie inne kapcie.

 

 

 

 

 

|Gina Tricot sh sweater|Dr.Martens boots via ebuty.pl|Joanna Horodynska for Gatta dress|Click fashion bag| Swatch watch|

photos by Michal

73 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Anonymous

    mam całą szafę wełnianych swetrów, chyba pora zrobić z nich użytek :)
    to jak Ty biegasz na tych niebotycznych szpilach, skoro masz takie obtarliwe (? :D) stopy? podziwiam! :)

    Pozdrawiam,
    Konstancja

  2. life full of colors

    Wpadam tu czesto choc nie zawsze z takim zachwytem ogladam Twoje stylizacje jak te dzisiejsza. Trafilas prosto w me serce tymi martnesami (chyba wlasnie one mnie tak urzekly jako, ze sprzed 15 laty to sama o takich marzylam i zamiast martensow mialam HD ale wciaz dawaly rade przez hol hol 4 lata chyba ).

    pozdrawiam Kasia

  3. JudY

    Kocham połączenie różnych tekstur i materiałów a już szczególnie mięsistych swetrów z rzeczami skózanymi czy błyszczącymi, do tego ta torba martensy i zestaw cuudny i przytulny:)
    xxxx

  4. Hanja

    Nie mam martensów, ale w dobre, zwykłe glany zainwestowałam już dobre 6 lat temu… i przez cały ten okres czasu są nierozłącznym elementem każdego koncertowego outfitu :-) Chronią kostki i łydki ale Martensów, choć czesto inni mylą je z glanami, na koncert bym nie zabrała, chociaż to zależy od aktywności odbiorcy na koncercie :D

    Set świetny, właśnie takiego sweterka szukam! Piękny. Jak zwykle wyglądasz zjawiskowo.

    Pozdrawiam,
    H.

  5. Ula

    Martensy zazwyczaj wypadają dobrze tylko na długich i wyjątkowo szczupłych nogach, ale Ty bardzo sprytnie ustawiłaś się na wszystkich zdjęciach + czerń od pasa w dół też poprawia całość. Będę się przyglądać kolejnym połączeniom z Martensami;>

  6. Jag

    Super! Oczywiście najbardziej mistrzowski jest sweter i ten ogromniasty golf…Martensy spodobały mi się od razu, jak tylko pokazałaś je na blogu. W wersji lakierkowanej są po prostu inne, oryginalne, niezwykłe i z całą pewnością – nienudne! Wyglądasz świetnie!

  7. Anonymous

    kiedys pisałaś, że nienawidzisz golfów (pamiętam, bo sama ich nienawidze i myśle sobie uff, nie jestem jakaś dziwna bo Styledigger też ich nie lubi :)), a tu prosze, miłość do golfów :P to jak z tymi golfami w końcu jest? :P
    moja wypowiedź nie zmienia faktu, że PIĘKNIE wyglądasz :)

  8. Anonymous

    Mam pytanie odnośnie martensow :)
    Czy zauważylas żeby buty z czasem się „rozbily” ? Chciałam kupić dokładnie ten sam model. Niestety rozm.36 jest za maly, a 37 za duży… Które radzilabyś wybrac?
    Z góry dziękuje za pomoc:) pozdrawiam.

  9. styledigger


    Konstancja-> najdziwniejsze jest to, że zwykle najbardziej obcierają mnie te najbardziej niewinnie wyglądające buty, jak trampki czy płaskie kozaki.

    Anonimowy-> nie pamiętam, na pewno był z działu męskiego/unisex

    Anonimowy-> czapka jest z Topshopu, ale kupiłam ją jakieś 3 lata temu

    Anonimowy-> pisałam o tej love/hate relacji w tekście posta:)

    Anonimowy-> od ekipy Gatty usłyszałam, że kolekcja Joanny Horodyńskiej jest dostępna we wszystkich salonach firmowych Gatty

    Anonimowy-> esej? przecież o sukience jest pół zdania

    Anonimowy-> nie wiem czy te martensy się rozbijają, bo miałam je na sobie jak na razie dwa czy trzy razy, ale na Twoim miejscu wzięłabym większe- zawsze można dorzucić jeszcze jedne skarpetki, a przynajmniej nie będziesz się męczyć w przymałych butach

  10. Anonymous

    gdzie jest ta sukienka???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *