Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

|Sputnik sweetheart|

Kilka niekoniecznie powiązanych ze sobą zdjęć, zrobionych dziś i wczoraj w ramach euforii związanej z testowaniem mojego nowego aparatu, Canona 60D. Dostałam go kilka dni temu od polskiego teamu Canona- jestem absolutnie zachwycona i bardzo dziękuję. Bardzo, bardzo! Więc po kolei: srebrny pierścionek, kupiony podczas mojej pierwszej wyprawy do Maroka, który zaraz po powrocie gdzieś zniknął i szczęśliwie odnalazł się przy przeprowadzce. Koszula z Loreak Mendian z nadrukiem w ptaki, którą dostałam od Modmod, z dopiętymi złotymi narożnikami (szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak brzmi polska wersja określenia „collar tips”?). Mają westernowe korzenie, ale reaktywował je Nicolas Ghesquière w ostatnim wiosennym pokazie Balenciagi. I na koniec srebrne oxfordy, które noszę do zwykłych czarnych rurek Levisa i białej koszuli lub t-shirtu.

 

 

 

Loreak Mendian shirt from Modmod, Missguided sunnies, Asos collar tips, Levis skinnies and vintage shoes

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

44 thoughts on “|Sputnik sweetheart|”

  1. Oxfordy są fenomenalne, bardzo mi się podobają :) Ogólnie sama jestem fanką tego typu obuwia :)

    Co do nowego aparatu – ja także pracuję na Canonie 60D i jak do tej pory nieźle się sprawuje. Jest wygodny, poręczny i całkiem łatwy w obsłudze. Wcześnie pstrykałam Sonym i przejście na Canona nie było dla mnie ani trochę problematyczne. A Tobie jak się nim fotografuje?

    meg


  2. Anonimowy-> właśnie czubek kołnierza nie bardzo, bo to mi się kojarzy raczej z końcówką kołnierzyka, a chodzi o te złote doczepiane..yy no właśnie nie wiadomo co.

    Anonimowy-> właśnie nic z włosami nie robiłam, jakoś tak rudo wyszły na tym zdjęciu

    Fuchsia-> właśnie to samo w nich lubię

    Meg-> potrzebuję trochę więcej czasu, żeby wyrazić jakąś bardziej konstruktywną opinię niż „łaaaał”. Na pewno bije mojego starego dobrego Olympusa E-510 na głowę i też nie miałam większych problemów jeżeli chodzi o obsługę.

    Anonimowy-> aparat dostałam od Canona w zamian za promocję na blogu. Jestem im bardzo wdzięczna i bardzo się z tej współpracy cieszę,bo jest niesamowity, ale chciałabym sprostować sprawę „prezentu”. Nie lubię tego określenia używanego w stosunku do współpracy barterowej blogerek z firmami, a widzę je bardzo często. Ba, pewnie sama go parę razy nieświadomie użyłam. Chodzi mi o to, że to nie jest przecież bezinteresowny podarunek, ale biznesowa wymiana- ja dostaję produkt (albo wynagrodzenie), firma w zamian dostaje określoną w umowie promocję na blogu, w który wkładam dużo czasu i pracy, który zgromadził jakąś tam rzeszę czytelników i w związku z tym ma jakiś zasięg itp.

  3. oh i love those details on the shirt…and those shoes..awesome!
    hey you have a beautiful ring there, you should come back soon to buy new ones!
    <3
    s

  4. Joasiu, jak z jakością koszuli? Bo zastanawiam się nad taka, ale nie kupowałam jeszcze przez internet :/ śliczne są te złote „narożniczki”! pozdrawiam, kamila.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.