Morocco is like Star Wars, just without the ewoks

Maroko w wielkim skrócie- świetny klimat (i nie mówię tu jedynie o warunkach atmosferycznych), tania skóra, piękna biżuteria i najlepsza na świecie, prosta i nieprzekombinowana kuchnia. Żadnych niejadalnych przypraw, które ciężko jest chociażby powąchać, żadnych robaków czy innych żab, po prostu świetnie zrobione mięso i ryby, do tego ogromna ilość warzyw i kuskus, albo pyszny marokański chleb. Czułam się odrobinę jak w Gwiezdnych Wojnach, nie tylko przez atmosferę na ulicach, ale i przez zakapturzonych Marokańczyków na osłach- bardzo w stylu Jedi Co prawda miałam wyjątkowego pecha i po awarii karty pamięci straciłam 75% zdjęć, jednak z tych które pozostały, udało mi się poskładać krótką relację.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 







89 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Ryfka

    O matko! Przepiękne zdjęcia! Chyba się zaraz normalnie popłaczę :)
    No i nie mogę się doczekać tej Twojej nowej torby. Chociaż jak ją pokażesz, to chyba z zazdrości przestanę się do Ciebie odzywać.

  2. Milles of fashion

    piękne zdjęcia Joasiu, jak z National Geographic, albo nawet lepsze, fajnie uchwyciłaś, to co i ja zawsze lubię fotografować na wyjazdach, czyli tak zwane prawdziwe Maroko:)
    Pozdrawiam,
    Milena

  3. Lavender

    OOOOOOOOOOhhhh! Jak ja ci zazdroszczę! W Polsce teraz deszcz pada , a tam tak ciepło. Torebki , pierścionki , buty – boskie. Zapewne kupiłaś mnóstwo genialnych dodatków. Pokażesz je w przyszłym poście?

  4. ädchen

    cudownie! zaczynam się napalać na wyjazd do Maroka, ale w tym roku chyba starczy czasu tylko na Hiszpanię. Piękne zdjęcia – koza na drzewie wymiata!

  5. Anonymous

    Dla nas to cały czas egzotyka, jednak umówmy się słabej jakości. Brudno tam, kwitnie cwaniactwo i kradzieże. Nie wiem czy jest się czym zachwycać

  6. Anonymous

    Zastanawiam się od jakiegoś czasu skąd Ty bierzesz kasę na te wszystkie wyjazdy? Z tego, co zauważyłam, studiujesz dziennie…

  7. aife

    Nie kłamałaś z biżuterią, faktycznie niesamowita, a przynajmniej te pierścionki. Mam trochę podobnych w inspiracjach, ale żałuję, że nie mogłam tak jak Ty – popodziwiać na żywo :)

  8. Anonymous

    Hej, odpowiedz koniecznie czy byłaś sama czy z biurem podróży :) Ja uznaję tylko wyjazdy na własną rękę, a teraz do Maroka trochę obawiam się jechać… Więc czekam na odpowiedź :) Zdjęcia super!
    I w ogóle trzymałam kciuki mocno za Ciebie jeżeli chodzi o oskary fashion!!! aczkolwiek Tomato moim zdaniem również zasługiwał na wyróżnienie.
    Pozdrawiam!

  9. EevvaStyle

    uwielbiam Twój blog, dodaję do obserwowanych:)
    Mam nadzieję, że niebawem dodasz zdjęcia z Oskarów, ponieważ bardzo zainteresowała mnie Twoja sukienka/bluzka, jaką miałaś na tej imprezie.
    Pozdrawiam

  10. Anonymous

    hej, mogłabyś napisać jakiego aparatu używasz i czy jesteś z niego zadowolona? Niedługo wyruszam w świat i potrzebuję jakiegoś dobrego aparatu, zależy mi też na tym żeby nie był za wielki… odp proszę ;)pzdr.

  11. kat.

    byłam w Maroku w ciągu ostatniego roku dwa razy, ostatnio w styczniu i tak mnie zmęczyli ci ludzie, że powiedziałam nigdy więcej! ale za każdym razem gdy oglądam zdjęcia tęsknię… :) i pewnie wrócę tam jeszcze nie raz, to jedno z niewielu miejsc na których nie cierpi moja studencka kieszeń ;) zazdroszczę i pozdrawiam!

  12. styledigger


    Anonimowy-> jeżeli masz jakieś pytania co do szczegółów mojej podróży, to napisz mi proszę maila

    Venila-> właśnie nie! Nie mogłam znaleźć idealnych, jedne były niezłe ale nie mieli mojeg rozmiaru, stwierdziłam że idzie lato i w końcu ich nie wzięłam. A teraz żałuję, oczywiście.

    Almaa-> coś tam kupiłam, pochwalę się w którymś z kolejnych postów

    Flutter Girl-> cena w Maroku rzecz bardzo względna- ile Ci się udało wywalczyć, tyle sobie życzyli. Ja płaciłam jakieś 100 zł za pierścionek i tyle samo za torby

    Jukejka-> na początku myślałam że oni je rano wkładają na te drzewa i ściągają wieczorem, ale potem zobaczyłam że same wchodzą i schodzą, jak małpki z kopytkami

    Lavender-> nie było znowu tak ciepło, było koło 20 stopni. A zakupy pokażę:)

    AmelleJulie-> już mnie tam dawno nie ma:)

    Eatmepandabear-> nie wiem, ale biegał i skakał, więc może to po prostu cień się tak ułożył?

    Anonimowy-> brudno, cwaniactwo i kradzieże? W takim razie polecam Ci leżenie nad basenem w Abu Dhabi i umieranie z nudów na słońcu

    Anonimowy-> skąd biorę pieniądze to moja sprawa, ale zastanawiam się co by Ci dało gdybym się podzieliła tą informacją?

    Black is my religion-> osiołki wyglądały na całkiem zadowolone

    Anonimowy-> mam sporo czasu, bo jestem na ostatnim semestrze studiów i mam mało zajęć

    Anonimowy-> nic się nie bój, w Maroku jest naprawdę spokojnie, te całe opisywane przez polską prasę „zamieszki” to trzech smutnych panów z pieskiem, stojących pod parlamentem

    EevvaStyle-> niestety na pewno nie dodam posta z Oskarow

    Anonimowy-> używam Olymousa E-520 i jestem z niego całkiem zadowolona

  13. kataszka

    Ostatnio prześladuje mnie właśnie Maroko:) Jakis czas temu zaczęłam mysleć o wyprawie właśnie tam, od tego czasu natykam się na masę zdjęć w internecie i artykułów, dziś widziałam program w tv właśnie o tych kozach, a z orzechów z drzew na które one się wspinają robi się olejek-hit kosmetyków. No i ten post u Ciebie.
    P.S. Piekne zdjęcia

  14. Anonymous

    Dlaczego nie dodasz zdjęcia z Oscarów? Ciekawi mnie stosunek szafiarek do bloga Charlize Mistery. Moim zdaniem prezentuje bardzo słaby poziom. Nie rozumiem zupełnie jej fenomenu. Jak Ty czujesz się w towarzystwie tych dziewczyn. Wygląda, że część z was ma bardziej dojrzały styl i faktycznie coś do powiedzenia, resza, reszty jest mi żal.

  15. Panna Lemoniada

    Wydałam z siebie bliżej nieokreślony ultradźwięk na widok 3 cudnych ciapków i pięknych toreb:D:D zazdroszczę okrutnie bo Maroko ciągnie mnie do siebie od dłuższego czasu:D zdjęcia wspaniałe:)

  16. Ula

    A ja bym tej kuchni tak nie określiła. Jest bardzo aromatyczna, jak mało która, używa się mnóstwa przypraw, no i może nie serwują żab i robaków, ale czy zjadłabyś głowę owcy z oczami?;)))

  17. Helena

    Plumplum,w Maroku byłam razy trzy,jako że mój tzw.ojciec jest w kraju tym poważnie zakochany,ale były to podróże i rejony dość nie-turystyczne,prawdziwie dzikie Maroko,więc wrażenia mam kłajt-de-opozit,z podróży przywiozłam bransolety,które wciąż komuś użyczałam,aż finalnie do mnie nie powróciły oraz(aż wstyd się przyznać) olbrzymią niechęć do Arabów,pogłębiającą się coraz bardziej z każdą bytnością.
    Zazdroszczę przede wszystkim,że się wyrwałaś w tak nietypowym okresie.Co do zdjęć ,,średnia marokańska”,brakuje mi zdjęć pt. Styledigger na wakacjach,ubrań innymi słowy szkoda,że rozpłynęły się w nie-bycie(huehue)
    Pozdrawiam!

  18. Ewela

    Właśnie wróciłam z Maroka. Jestem w nim zakochana! Ferria barw, architektura, ludzie…dla mnie miejsce w którym czas się zatrzymał. Świetne zdjęcia! pozdrawiam!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *