We are ready for the winter!

Teraz żadne mrozy nam nie straszne!No dobra, mnie może nie tak do końca, bo wciąż nie mam płaszcza, ale mojej pięknej współlokatorce Oldze na pewno. Co więcej, oprócz płaszcza ma też fantastyczną rosyjską urodę, która idealnie komponuje się z tak modnym w tym sezonie stylem inspirowanym carską (a jakże) Rosją- wystarczy rzucić okiem na kolekcje Gucci czy Anny Sui. Mnie pozostaje tylko otulić się wielkim szalem i z zazdrością spoglądać na jej futrzaną czapę.



photos by Guziec & me

19 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Ryfka

    Ach, ja w akademiku mieszkałam z piękną Ukrainką. Można się było załamać, bo przy niej nikt nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi. A kiedy na imprezie zaczepiali mnie faceci, to po to, żeby zapytać, “jak ma na imię moja piękna koleżanka”! Co zrobić, taka karma ;) Coś mi jednak mówi, że Wy nie macie takiego problemu. Obie wyglądacie super!

  2. Mirthe

    Love the hat! I almost bought one similar to yours, but it was a little too small (childrens department). If I’d wear it I’d absolutely get a headache.

  3. Ula

    ja nie jestem zwolenniczka rosyjskiej urody, aczkolwiek nie chodzi o to, ze nie podoba mi sie twoja kolezanka;)))). Czapa tez jest suuper:)

  4. la_comadreja_roja

    wyglądacie uroczo! dygresja w stronę Ryfki- nie przejmuj się, ja też zawsze sobie wybieram (albo mnie wybierają) najpiękniejsze przyjaciółki- w liceum siedziałam w ławce z piękną Heleną Ormianką, co to miała taaaakie wielkie i piękne oczy łani, a teraz w akademiku moja najlepsza przyjaciółka i sąsoadka to równie wielkookie i urocze dziewczę z Grecji. ale cóż, takie życie, uwielbiam je wsyztkie i tak:)
    sama pożądam czegoś ciepłego, na arzie udaję, z emi ciepło albo zakładam kilka swetrów pod Ten Płaszcz:)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *