Jak się skupić, kiedy wokół dzieje się Internet? Ebook do pobrania i kilka ogłoszeń

Hej! Dzisiaj będzie krótko i treściwie.

Po pierwsze, zmieniła się nazwa bloga. O powodach tej zmiany pisałam szerzej tutaj. Za kilka tygodni pojawi się też nowy szablon, ale póki co zmieniłam tylko logo na tymczasowe.

W ramach świętowania tego nowego rozdziału przygotowałam coś specjalnego. To ebook, w którym dzielę się moimi metodami na pracę w skupieniu w Internecie.

Jestem wielką fanką podejścia “pracuj mądrzej, a nie więcej” i nic mnie tak nie wytrąca z równowagi, jak czas przebimbany w social mediach czy stracony na zaglądanie do skrzynki mailowej po raz siódmy tego samego dnia.

Chciałabym stworzyć jak najwięcej wartościowych, pomocnych i przynoszących mi satysfakcję rzeczy, a wiem że nie da się tego zrobić, gdy z jednej strony pikają powiadomienia, a z drugiej kuszą koty na Instagramie. Jednocześnie sporo mojej pracy dzieje się online, więc musiałam się nauczyć jakoś nad tym panować.

Ciągle testuję nowe rozwiązania, ale moja baza od lat jest podobna i to właśnie ją opisałam w ebooku. Możecie go pobrać tutaj, dołaczając do mojego newslettera.

Po drugie, w październiku rusza kolejna edycja kursu “Jak założyć własną markę odzieżową”. Będzie jeszcze bardziej praktyczny i konkretny. Dzięki informacjom zwrotnym od kursantów z pierwszej edycji postaram się też jeszcze precyzyjniej trafić w potrzeby osób, które myślą o własnej marce odzieżowej.

Zanim ruszy sprzedaż kursu, będę cyklicznie wysyłać darmowe materiały, mini-ebooki, będzie też webinar o tym, jak zacząć budowanie własnej marki z głową i strategicznie. Warto więc wskoczyć na listę zainteresowanych nie tylko po to, żeby nie przegapić startu sprzedaży (tak jak ostatnio będzie trwała 10 dni), ale i żeby uzyskać dostęp do darmowych materiałów.

Na niezobowiązującą listę zainteresowanych możecie się zapisać na stronie kursu.

Po trzecie, od dawna chodzi za mną pomysł na kanał na Youtube i zupełnie osobny pomysł na podcast. Tu i tu mam sporo wątpliwości, więc zamiast tracić czas na teoretyczne rozkminki, postanowiłam po prostu wyprodukować po pięć odcinków jednego i drugiego i zobaczyć, czy mi się to podoba i czy któraś forma jest mi bliższa

Ale zanim ruszy nowa edycja kursu, zanim zabiorę się za podcast czy filmy… jadę na wakacje! Na małą, grecką wyspę, na której mam zamiast leniuchować, spacerować, czytać książki i robić na drutach jak szalona.

Do napisania, dajcie znać, jak Wam się spodobał ebook!

 

45 comments

+ Napisz odpowiedź
    1. Joanna Madou

      Macedonia jest niesamowita – piękne góry, stolica wybudowana na nowo w pseudo starożytnym greckim stylu też jest ciekawostką do zobaczenia. Ale to nie jest bardzo rozwinięte turystycznie miejsce. Więc zależy co się chce – jak zawsze. Grecja ma turystyczne hity, ale znajdzie się też urokliwie spokojne miejsca. Infrastruktura turystyczna z pewnością lepsza niż w Macedonii. Miłego planowania

      1. Sara

        Dzięki za odpowiedzi! Po zorientowaniu się w cenach raczej postawię na Macedonię, loty z Berlina są w super cenach :)

        1. nafreelansie.pl

          Macedonia całym sercem! Byłam tylko na jeden dzień w tym roku, ale zakochałam się w tym miejscu. Widzę, że już chyba podjęłaś decyzję, według mnie słuszną jak najbardziej!

        2. nafreelansie.pl

          Macedonia całym sercem! Byłam tylko na jeden dzień w tym roku, ale zakochałam się w tym miejscu. Widzę, że już chyba podjęłaś decyzję, według mnie słuszną jak najbardziej!

  1. moreblush

    Pamiętam, że kiedyś kręciłaś na youtube odcinki o modzie. To były jedne z pierwszych filmów, które regularnie oglądałam i od tego tez czasu jestem stałą czytelniczką bloga. Nie byłam natomiast przekonana do zmiany nazwy, ale w kontekście tego co robisz poza blogiem nowa brzmi super profesjonalnie, a hasło „optymalizacja codzienności” idealnie do Ciebie pasuje. Pozdrawiam.

  2. Kasia

    Też czekam na podcast!

    Bardzo fajny, konkretny ebook. Ja teksty piszę zwykle na kartkach, a później tylko przepisuję do komputera i od razu sobie redaguję. Trochę siermiężna robota, ale pisząc na papierze o wiele łatwiej mi się skupić. Podobno dlatego, że działa wtedy półkula mózgu odpowiedzialna za myślenie kreatywne. Podczas pracy przed komputerem aktywna (czy może bardziej aktywna) jest półkula odpowiedzialna za myślenie analityczne. Ciekawostka a la wiedzoholik :D

  3. Places and Plants Blog

    O rany!
    Ebook jak na zawołanie :D Właśnie dziś opublikowałam wpis o kryzysie po roku prowadzenia bloga i w jednym z podpunktów napisałam, że chciałabym to robić krócej i efektywniej oraz nie poddawać się prokrastynacji i dążeniu do perfekcjonizmu. Wchodzę do Ciebie i voila! Mówisz i masz 😄

    Nowe logo i nazwa super! Wygląda dużo lżej i bardziej subtelnie i kobieco. Szybko się przyzwyczaję, mimo, że lubiłam tamto też. Najważniejsze, że ma być spójne z Tobą.

    Z ciekawości – kto Ci ogarnia techniczne sprawy i zmianę szablonu? Też dojrzewam do zmian :)

    Pozdrawiam! LK

  4. Karolina

    Super Joasiu! Jestem bardzo ciekawa nowego szablonu! Ostatnio zmieniałam swój na blogu i wiem jakie to jest – pomimo ogromu pracy – ekscytujące :) No i dzięki za ebooka! Od czasu kiedy w Twojej książce przeczytałam o News Feed Eradicator moje życie się zmieniło :D Odkąd zainstalowałam tę wtyczkę jeszcze ani razu jej nie wyłączyłam (także fejsbukowy news feed oglądam tylko na telefonie, o wiele rzadziej niż przed zainstalowaniem wtyczki).

      1. Marlena

        O ja tez tam jade ;) przeczytalam wpis -mala wyspa – mysle sobie, moze to „moja”.. ;) i szukam w komentarzach czy moze zdradzilas ;) mam nadzieje, ze bedzie pieknie. Jade na piczatku wrzesnia

  5. Hania Ananas

    Rebranding super, co prawda z początku na widok hasła „optymalizacja” stwierdziłam, że to może nieco gryzie się z ogólnym klimatem Twojego pisania, ale z drugiej strony lubisz konkrety, więc to nieco przewrotne hasło „optymalizacja codzienności” chyba pasuje ;) Powodzenia pod nowym sztandarem :)

    Hania z http://www.pineap.pl

    1. Alili

      Mnie też uderzyła ta „optymalizacja”, kojarzy mi się z językiem korpo, co w ogóle nie pasuje do tego bloga. Slow life już dawno przestało znaczyć to, co powinno, więc rozumiem chęć zmiany. Może proste „o codzienności” albo jakaś „lepsza codzienność”?
      Za to nowa nazwa bloga – imię i nazwisko – w punkt! Super!

      Haniu, a Twojego bloga śledzę od kilku miesięcy i uwielbiam. I poznałam go dzięki Twoim komentarzom tutaj! Pozdrawiam serdecznie.

  6. marta

    Cześć, ja z dwiema uwagami technicznymi :) kanał rss bloga nadal ma „styledigger” w adresie, no i nadal jesteś na liście Polskich Szaf.
    Zmiany super sprawa! Pozdrawiam :)

  7. Trishka

    Dziękuję za e-booka (kilka zawartych w nim porad już wdrożyłam ‚w życie’ z samego rana) i przy okazji pragnę się przywitać i podziękować za bycie swoistym ‚otwieraczem oczu’.

    Na blogi modowe z reguły nie zaglądam, ale tutaj trafiłam poszukując porad o markach ciuchów (już nie pamiętam dokładnie czego szukałam). Twój styl pisania od razu mnie zaciekawił i zaczęłam zgłębiać poszczególne artykuły, po raz pierwszy natykając się na frazy typu minimalizm w modzie czy capsule wardrobe. Robiąc sobie krótki mentalny rekonesans moich wydatkowych grzeszków, dotarło do mnie, że kupuję często pod wpływem impulsu – często ubrania/ gadżety, które wcale mi się nie podobają i lądują po wieki wieków w najciemniejszych kątach mojej szafy.

    Wspomniane przemyślenia odnośne mojego chomikowania rzeczy zbędnych i trwonienia pieniędzy wsparła również druga przeprowadzka w ciągu roku. To dobre okresy na zrobienie rekonesansu wśród posiadanych rzeczy. Z ogromnej sypialnianej szafy wypełnionej po brzegi ciuchami, skompresowałam się do zaledwie trzech półek w szafie, którą dzielę z moim M. :) Już mi dużo lżej na duszy mając mniej do wyboru, ale dla mnie to dopiero początek zmian. Pozbyłam się ciuchów zbędnych – nie w moich kolorach, za dużych (ostatnio mocno schudłam) oraz takich, które miałam ostatni raz na sobie lata temu (albo i wcale). Wciąż mam do pozbycia się sukienki i szpilki, które kupiłam ‚na jakąś odległą okazję’… i wiem, że ich nigdy nie założę, bo nie są w moim stylu i po prostu mi nie leżą. To moja niechlubna klęska na polu oszczędzania. Za ekwiwalent tych dwóch rzeczy mogłabym kupić sobie buty na jesień, których… nie posiadam :D

    Planuję jednak restrykcje. W tym miesiącu jeszcze ‚zaszalałam’, jednakże już bardziej z głową. Kupiłam ciuchy do pracy, bieliznę i jeansy. Tylko naszyjnik był kupiony bez sensu i pomyślunku.

    Czytanie Twojego bloga popchnęło mnie do zadania sobie pytania ‚co tak naprawdę lubię?’. Niby każdy to wie, ale nigdy nie skupiłam się szczegółowo nad tą zagwostką. Lubię skinny jeansy. To jedyne spodnie, w których czuję się naprawdę komfortowo. I do tej pory nie byłam ich posiadaczką (dwie ostatnie pary z sieciówek rozleciały się na mnie z prędkością ponadświetlną). Lubię kontrasty – z urody jestem typową zimą, a pół szafy zawalały mi ciuchy o kolorach, w których ginęłam.

    Teraz zrobiłam sobie szlaban na zakupy. Na pewno nie na rok, nie jestem jeszcze na to gotowa, ale zaczynam myśleć nad tym, co kupuję. Zbieram paragony. Zapisuję wydatki. To też niesamowicie otrzeźwia i ukazuje jak wiele zarobionych pieniędzy po prostu ‚puszczam z dymem’. Jeżeli w przyszłości coś kupię, będzie to zakup niezbędny (nie mam czapki na zimę, ale to jeszcze może zaczekać! :) ), a aktualnie posiadane ciuchy gorszej jakości, które na razie mam, żeby mieć w czym chodzić, będę regularnie wymieniać na ich ekwiwalenty o lepszej jakości, na takie, z których naprawdę będę zadowolona, i które posłużą mi przez parę lat, nie przez tydzień.

    Tę oszczędność i minimalizm staram się wprowadzić również w inne sfery mojego życia. Generalnie jestem człowiekiem chaosu. Jak nie mam restrykcyjnego planu dnia, to… nie robię nic. Od pewnego czasu wstaję regularnie o 6 lub 7 rano i szykuję się bez pośpiechu do pracy. Muszę nałożyć sobie jakiś reżim – prawie rok temu ogłosiłam wydanie nowego tomiku poetyckiego i… jeszcze go nie ma. Jakiś progres jest, ale mogłabym go wydać już dawno temu. Teraz praca nad nim i moim rozwojem twórczym staje się dla mnie priorytetem. Oraz życie uczuciowe. I normalne obowiązki domowe :)

    Dopiero zaczynam taką życiową organizację (chociaż lepiej późno niż wcale ;) ), ale chcę, żebyś wiedziała, że Ty byłaś tych wszystkich zmian zapalnikiem, za co Ci bardzo dziękuję. Być może pochwalę się Tobie tomikiem, jak go w końcu wydam :D

    Pozdrawiam i dziękuję,
    Paulina

  8. Ania Autentyczny Copywriting

    Bardzo podoba mi się podejście: „zamiast tracić czas na teoretyczne rozkminki, postanowiłam po prostu wyprodukować po pięć odcinków jednego i drugiego i zobaczyć, czy mi się to podoba i czy któraś forma jest mi bliższa” :)

  9. Ela - themomentsbyela.pl

    Udanych wakacji. Na razie robię szalik na drutach, trochę to odpręża, bo tyle zostało mi z wakacyjnego wyjazdu. Rozchorowałam się dość poważnie i teraz szukam sobie zajęć które są fajne i można je wykonywać w domu.

  10. PranaLady

    To teraz poproszę jeszcze wskazówkę co zrobić gdy nie interesuje mnie że dzieje się internet, a rozprasza mnie wszystko inne. :D
    Np że skońćzyła mi się herbata. Albo naddarł lakier na paznokciu. :D Internety podczas pracy nie rozpraszają. Ale inne rzeczy? Masakra :D

  11. Tina

    Hej!
    Super pomysł ze zmianą nazwy bloga!
    Czy wiesz, że wydawało mi się dzisiaj, że widziałam Ciebie (z towarzyszem) ok. 7:30 przed przejściem dla pieszych przy Wawelu? Byłam w tramwaju i już nie spałam ;), ale może po prostu to był jakiś Twój mega-klon ;)
    Pozdrawiam!

  12. nafreelansie.pl

    Mała grecka wyspa – brzmi bajecznie dla mnie. Byłam dotąd na dwóch – Kos i Krecie. Właśnie ta druga była malutka, ale bardzo urokliwa i klimatyczna. Jestem pewna, że wypoczniesz tam, a z tego, co widzę, w pełni zasługujesz!

  13. Basia | Smart Nest

    To ja bardzo czekam na podcast, ostatnio bardzo mi się podoba ta forma, bo daje możliwość efektywnego gotowania, sprzątania i spacerów z maluchem. A e-book super! Właśnie jestem przy końcu Twojej książki Slow Life i mimo, że miałam wrażenie niezłego poukładania priorytetów i stosowania optymalnych rozwiązań we wszystkich dziedzinach życia, wynalazłam kilka obszarów do pracy ;))

  14. Dorota

    Na Instagramie też trzeba by było zmienić stylediggera na joannęglogazę:-D Piękne zdjęcia:-) Pozdrawiam i życzę dalszej udanej wyprawy!

  15. Chwila spokoju

    Odpoczywaj Asiu :) Powiem Ci, że ekscytują mnie zmiany na Twoim blogu. Zawsze bardziej odpowiadały mi Twoje wpisy niemodowe, naturalne i takie dziewczyńskie :) Trzymam kciuki i lecę po e-book. Ściskam!

  16. Kasia | Ograniczam Się

    Nazwa bloga zmieniona, wow! Jeszcze tylko favicon Ci został i już śmigasz z nową marką. A nazwisko masz ładne, medialne, świetny pomysł. Jak urlop to mniej więcej wiem z Twoich Instastories ;) Ja właśnie wróciłam z nad Bałtyku, też było cudnie!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *