Archiwa tagu: slow fashion

10 rzeczy, które zmieniły się dla mnie w slow fashion na przestrzeni lat

Różnego rodzaju objawienia i ważne pytania najczęściej przychodzą do mnie pod prysznicem. Czy Chrupek ma kolana czy łokcie? A może i jedno, i drugie? Po szybkim wygooglowaniu okazało się, że ta ostatnia odpowiedź jest prawidłowa.

Ostatnio nie zastanawiałam się jednak nad naturą chrupkowej budowy, tylko pomyślałam, jak inaczej wyglądała rzeczywistość te siedem lat temu, kiedy zaczynałam swoją przygodę ze slow fashion. I pomyślałam, że ciekawie będzie napisać o tym, co się w moim odczuciu zmieniło, zarówno jeśli chodzi o mnie i moją szafę, jak i o to, co na zewnątrz. To wszystko oczywiście moje odczucia, niepoparte żadnymi statystykami. Chciałabym je porównać z Waszymi spostrzeżeniami, bardzo ich jestem ciekawa.


Co się zmieniło u mnie:


Czytaj dalej

18 powodów, przez które Twoje ubrania szybko się niszczą

Jak dbać o ubrania

Jakość ubrań się pogorszyła. Wiele rzeczy jest uszytych tak, by przetrwać sezon lub dwa – co do tego nie ma wątpliwości. Ale jestem gotowa obstawić, że przynajmniej tak samo często to nasza wina, że ubrania szybko się niszczą.

Jeśli przynajmniej raz ukochana bluzka skurczyła Ci się w praniu, jedwabna sukienka pozaciągała, a kozaki zdarły się do reszty po kilku miesiącach, to jest post dla Ciebie. Partnerem wpisu jest marka SteaMaster.

Czytaj dalej

Jak się pakować? 8 rozsądnych wskazówek.

Jest lato, są wakacje, są więc i wyjazdy. Pamiętam, że kiedyś pakowanie było dla mnie koszmarem. Nigdy nie mogłam się zdecydować co zabrać, zawsze wydawało mi się konieczne zabranie “jeszcze tych butów do tamtej sukienki”. Przez cały wyjazd walczyłam z wielką, ciężką walizką, a na końcu okazywało się, że większości ubrań i tak nie włożyłam.


ZOBACZ MÓJ UZUPEŁNIONY WPIS O TYM, JAK SIĘ PAKOWAĆ – TUTAJ!


Stałam kiedyś w kolejce do kontroli lotniskowej w Londynie, z przeładowaną torbą pełną wysypujących się przedmiotów, tocząc walkę z zamkiem po długich poszukiwaniach karty pokładowej. Przede mną stała dziewczyna ubrana w białe dżinsy i ciemnozielony, prosty sweter, wyglądający na bardzo drogi, która w dwie sekundy wyciągnęła swój bilet z niedużej torebki, pokazała obsłudze, po czym wsunęła go do eleganckiego podróżniczego etui i wrzuciła z powrotem do torby. Zazdrościłam jej tej lekkości prawie tak samo jak zielonego swetra.

Czytaj dalej

Czym jest luksus? Część pierwsza.

Podczas mojego ostatniego pobytu w Londynie wybrałam się do Selfridges, jednego z wielu angielskich luksusowych domów towarowych. Obok stoiska marki z kategorii “entry level luxury” trwała akurat awantura. Niezadowolona klientka przyniosła do reklamacji torbę, której po kilku tygodniach noszenia zaczęła przecierać się skóra. Nie chciała słuchać o procedurze reklamacji i żądała natychmiastowego zwrotu pieniędzy. Nie wiem jak się sprawa zakończyła, ale sama sprawa jakości w przypadku dóbr określanych jako luksusowe od dłuższego czasu mnie intryguje.

Czytaj dalej

Jakość a budżet

quality

W swoich wpisach często mówię o jakości ubrań i o tym, jak duża ma ona znaczenie. Niestety, to jedno z tych “słów-kluczy”, które używane jest wszędzie i w każdych okolicznościach, od blogów, przez magazyny, po informacje prasowe marek i jego znaczenie trochę się rozmywa. Chciałabym więc dzisiaj pozbierać swoje przemyślenia na temat jakości i budżetu.

Czytaj dalej