Jak (trochę) przestałam bałaganić – 5 rad, w tym jedna bardzo ważna

psst, w Lunaby mamy nowości w sam raz na jesień

Wczoraj dołączyłam do grupy prawdziwych dorosłych – kupiłam odkurzacz.

Przy okazji zdałam sobie sprawę, że z odkurzaczem czy bez, przez większość czasu mam względny porządek. Nie “nawet-pefekcyjna-pani-domu-nie-miałaby-się-do-czego-przyczepić-porządek”, ale jednak porządek.

Może sobie teraz pomyśleliście “no i co w tym dziwnego?”.

Nie pomyślelibyście, gdybyście mieli okazję mieszkać ze mną na studiach. Albo na wakacyjnym wyjeździe. Zawsze byłam tą osobą, której bałagan robi się sam, a każde wyjście na imprezę powoduje wybuch szafy.

I nagle przestałam. No, może nie tak nagle, ale różnica jest ogromna. Zmiany mnie zawsze fascynują, więc usiadłam i zastanowiłam się, co właściwie się w międzyczasie wydarzyło. Czytaj dalej

Projektantka odzieży i właścicielka Bodymaps, marki szyjącej kostiumy kąpielowe, opowiada o swojej pracy – Zawodowe Dziewczyny z Ewą Stepnowską

Parę tygodni dostałam maila od Ady. Ada pracuje w mokotowskim butiku Bodymaps, polskiej marki szyjącej stylowe kostiumy kąpielowe. Pisała o Ewie, właścicielce marki, że jest super zdolna i super skromna, nigdy się do mnie sama nie odezwie, a ma o projektowaniu i tworzeniu własnej marki odzieżowej naprawdę dużo do powiedzenia. Wysłałam więc odpowiedź z pytaniem o datę i kilka dni później siedziałam już na pięknym, odrestaurowanym fotelu z PRLu, popijając herbatę z równie stylowego serwisu i wypytując dziewczyny o wszystko. Nie obyło się też bez mierzenia kostiumów!

Czytaj dalej

Ile kosztuje założenie firmy odzieżowej?

Trzy lata temu wystartowałam z Lunaby. Od tamtej pory równie często, co pytania o piżamy, słyszę pytania o szczegóły prowadzenia własnego biznesu odzieżowego. A wśród nich najczęściej pada “no dobra, ale ile mniej więcej pieniędzy trzeba mieć na start?”.

Bardzo często słyszę je też od osób zainteresowanych moim kursem “Jak założyć własną markę odzieżową?”. Swoją drogą, dzisiaj rusza nabór do jesiennej edycji kursu – jeśli chodzi Wam po głowie własna marka, to oczywiście polecam. To dobry kurs, teraz, po opiniach kursantów z poprzedniej edycji, jestem już tego pewna i nie mam obaw, żeby o tym pisać wprost.

Czytaj dalej

Jakie są Wasze supermoce?

Często mówimy o tym, co nam nie wychodzi. Że mamy beznadziejną orientację w terenie. Że zawsze dziwnie wychodzimy na zdjęciach (na co nikt inny nie zwraca pewnie najmniejszej uwagi). Że nie mamy za grosz poczucia rytmu.

Dzisiaj, ponieważ idzie jesień i potrzebujemy całego ciepła, które uda nam się zgromadzić, proponuję post, który jest blogowym odpowiednikiem kubka ciepłego kakao. O supermocach, czyli o tym, co wychodzi nam znakomicie. O cechach, które nas wyróżniają i które w sobie lubimy.

Ja zaczynam!

Czytaj dalej