Będąc młodą blogerką, czyli jak wygląda mój dzień pracy i co czyni dobrego blogera

Przygotowując kolejne wywiady z Zawodowymi Dziewczynami i poznając tajniki ich zawodów, pomyślałam sobie, że przecież sama znam dobrze pracę, wokół której narosła masa mitów. To praca blogera, influencera, szeroko pojętego internetowego przedsiębiorcy.

Nie będę przeprowadzać wywiadu sama ze sobą, ale opowiem Wam trochę o tym, jak wygląda moja zawodowa codzienność, co zajmuje mi najwięcej czasu, na co trzeba się nastawić, jeśli chce się działać w tym kierunku.

Czytaj dalej

Nie lubisz sprzedawać? Pomogę!

a propos sprzedawania – to ostatni moment na złożenie świątecznego zamówienia w Lunaby (koniecznie z przesyłką kurierską!), polecam też nasze bony do samodzielnego wydruku

Bardzo często słyszę zdanie “fajnie, że tak Ci idzie ten Twój biznes, też bym chciała, ale ja to nie umiem sprzedawać”.

Sprzedaż kojarzy nam się z byciem natrętnym, z wciskaniem komuś czegoś, czego nie potrzebuje. Wiele osób, które prowadzą już swoje firmy, robi to na pół gwizdka – poświęcają im masę czasu i energii, ale boją się żądać adekwatnej zapłaty i zaplanować porządnej strategii sprzedażowej, bo:

Czytaj dalej

Jak zaczynam dzień, żeby był fajny + konkurs

Już jakiś czas temu odkryłam, że to przede wszystkim ode mnie zależy, jak będzie wyglądał mój dzień – czy spędzę go miotając się między telefonem a mailem w trybie “biegam w kółko i macham rękami”, czy poświęcę czas na to, co dla mnie ważne, a całą bieżączkę odhaczę sprawnie za jednym zamachem. I wiadomo, zdarzają się dni typu “wybuchł kosmos”, ale w większości przypadków największą rolę grają moje decyzje.

Czytaj dalej

Zawodowe dziewczyny – programistka. Wywiad z Martą Sztybor

Jeśli kiedykolwiek wydawało Wam się, że programowanie to musi być jakaś straszna nuda, to zapewniam, że po przeczytaniu wywiadu z Martą zmienicie zdanie. A jeśli jesteście po przeciwnej stronie barykady i kusi Was programowanie, ale nie bardzo wiecie jak zacząć, to też koniecznie przeczytajcie – Marta podrzuca wskazówki a nawet konkretne miejsca, gdzie można stawiać pierwsze kroki. I to za darmo.

Czytaj dalej

Domowe marzenia

Jestem z siebie bardzo dumna, bo kilka tygodni temu, po dość długich poszukiwaniach i masie stresu, zostałam właścicielką ruderki na warszawskiej Pradze.

W najbliższych miesiącach czeka mnie totalny remont. Szukałam mieszkania w starym budownictwie, kierując się zasadą “im gorsze, tym lepsze”. Zależało mi na mieszkaniu z duszą i nie chciałam dopłacać za czyjeś podwieszane sufity czy panele, których i tak bym się pozbyła. Czytaj dalej