Take me to New York, I’d love to see LA!

Ostatnio przeżywam fascynację niezobowiązujacym, nonszalanckim stylem, nieco nawiązującym do hipisowskich tradycji, czerpiącym odrobinę z grunge’u, z uśmiechem w stronę boho. Inspirują mnie śliczne siostry Olsen i uroczo niechlujna Cory Kennedy. Śmigam w futrzakach, nazywanych przez Guźca butami z bobra i wymachuję frędzlastą sakwą na pieski preriowe. Wielkie czapy, luźno zamotane chusty i przyduże ubrania- te rzeczy są mi teraz absolutnie niezbędne. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tylko kozaków w kowbojskim stylu. Czytaj dalej

Czeszki in the morning.

Czeszki- najwygodniejsze buty na świecie, przechodziłam w nich pół lata (co zresztą widać). Kapelusz też był mi na tych wakacjach niezbędny, podobnie jak samodzielnie ciachnięte szorty. Laguna Paradiso w tle mówi samo za siebie:)

PS. Kiedy wrzucam te zdjęcia, za oknem leje, jest zimno, a ja nie mogę mówić z powodu zapalenia strun głosowych. Taki kontraścik nam się zrobił. Czytaj dalej

Fashion is a game.

Chyba nigdy nie wpadłoby mi do głowy, że spodobają mi się niesamowicie kiczowate metalowe t-shirty. A teraz?!? Zwariowałam na ich punkcie. Może to za sprawą Agathe, bo to u niej po raz pierwszy widziałam takowy w zestawieniu innym niż glany+torba z naszywkami+smutna mina zza burzy długich włosów. Albo Guźca, który wróży im okres świetności. Ten który mam na sobie, z nadrukiem smoka, jeszcze nie spełnia warunków ideału. Czytaj dalej

I’m back.

Wróciłam…z cudownych wakacji w cudownie ciepłym miejscu. Żadnych chmur, deszczu ani obowiązków. Mimo że przede mną jeszcze miesiąc wakacji i długo oczekiwana podróż, traktuję ten powrót jako pożegnanie z latem. No i świętuję fakt, że po raz pierwszy od wielu wielu lat 1 września był dla mnie tylko i wyłącznie kolejnym dniem leniuchowania:)Jeszcze tylko kilka słów nieco bardziej na temat- poniższa bluzka w kwiatki pochodzi z londyńskiego Topshopu. Marzyłam o niej, odkad zobaczyłam w jakiejś gazecie to zdjęcie Keiry Knightley. A ona spokojnie czekała sobie na mnie na wieszaku z przecenami. Czytaj dalej