Moda na zero waste – fajne czy naciągane?

Nie ma tygodnia, żebym nie dostała maila o warsztatach, kolekcji czy targach w duchu świadomej konsumpcji. Zero waste, ruch dążący do minimalizowania produkowanych przez nas śmieci, atakuje z okładki każdej gazety. Czy to dobrze? A może to nadmuchana bańka, która zaraz pęknie, chwilowy trend, który przeminie, a my jak głupi zostaniemy z tymi bawełnianymi torbami? Najpierw cała polska tańczyła, potem interesowała się modą, potem fitnessem, a teraz jest eko? Nawet jeśli tak jest, to ja za Taco Hemingwayem mówię: bardzo proszę!

To trochę jak z pomocą charytatywną. Jakiś czas temu mignęło mi na Facebooku, jak znana blogerka zbierała krytykę za wrzucenie w social media informacji, że pomogła chorej osobie charytatywnie i zachęca do tego samego. Pewnie się nie spodziewała, że przeczyta, że robi to na pokaz, że się chwali, że lans na bycie dobrą panią. Nie sądzę, żeby to był to ten przypadek, ale nawet jeśli ktoś pomaga na pokaz, to…wciąż pomaga. Osobie, która pomoc otrzymała z pewnością pomogła bardziej, niż krytykujący, którzy nie zrobili nic. Czytaj dalej

Jak urządzić przedpokój i nie wydać przy tym fortuny

“Pierwsze wrażenie robi się tylko raz” – taki slogan mignął mi na reklamie mebli do przedpokoju w którymś ze sklepów. Urządzam mieszkanie raczej po to, by przyjemnie mi się w nim mieszkało, niż by robić wrażenie na kurierach czy dostawcach pizzy, ale przyznam że naprawdę miło wraca się ładnego przedpokoju. Tym bardziej, że w mieszkaniach, w których mieszkałam do tej pory, to pomieszczenie było zwykle potraktowane po macoszemu – bo to w końcu tylko przedpokój. Mój przedpokój nie tylko naprawdę mi się podoba, ale też udało mi się też wycisnąć z niego prawie-tak jakby-niemalże dodatkowy pokój. Zapraszam na wycieczkę! Czytaj dalej

Co jest trudnego w byciu blogerem? 7 problemów, z którymi borykają się twórcy

Często słyszę, że ktoś chciałby założyć bloga, ale obawia się, że nie podoła z regularnością, albo nie będzie miał wystarczająco dużo pomysłów, albo nie umie dobrze pisać, albo boi się, że nie uda mu się zgromadzić grona czytelników, albo nie zna się na technicznej stronie blogowania. To wszystko oczywiście wyzwania, ale dla mnie najtrudniejsze w blogowaniu są zupełnie inne aspekty – takie, o których nie mówi się zbyt często. I dlatego ja Wam o nich dziś opowiem.

Czytaj dalej

Założyłam kanał na Youtube

Hej! Mam takie tajne hobby. Nagrywam filmiki z zamysłem wrzucenia ich na Youtube i… wcale ich potem nie publikuję, bo ciągle coś mi przeszkadza. Ale dziś w końcu zebrałam się do kupy i opublikowałam kilka pierwszych filmów – możecie je zobaczyć tutaj. Od razu zachęcę Was do subskrypcji kanału, bo filmów na pewno będzie więcej, a pewnie nie wszystkie będą lądować na blogu.

Już parę dobrych lat temu pomyślałam sobie, że fajnie byłoby pokazać swoje treści w innej formie i że wiele rzeczy łatwiej jest pokazać na video. Tym bardziej, że Youtube był wtedy świątynią konsumpcji, królowały relacje z wielkich zakupów czy wycieczki po garderobach i toaletkach z takim zapasem kosmetyków, jakich jeden człowiek nie ma szans zużyć do końca życia. Wydaje mi się, że teraz nieco się to zmieniło – i bardzo dobrze! Czytaj dalej