Przewodnik prezentowy i sposób na tańsze zakupy

Jedna z rzeczy, których nienawidzę najbardziej na świecie, to gorączkowe bieganie po zatłoczonych galeriach handlowych tuż przed świętami. Gigantyczne kolejki i wielogodzinne wyjeżdżanie z parkingu to zdecydowanie nie jest magia świąt, na jaką miałabym ochotę.

Zawsze staram się więc pomyśleć o prezentach wcześniej i najczęściej zamawiam je online. I tu uwaga – sama mam sklep i dobrze wiem, jaki chaos panuje w firmach wysyłkowych w grudniu. Zdecydowanie warto zrobić zamówienie tak wcześnie, jak to możliwe. Zamawiając parę dni przed świętami sami się prosimy o problemy.

Dodatkowo, Black Friday i Cyber Monday, czyli amerykańskie dni wyjątkowych okazji, zrobiły się u nas w ostatnich latach bardzo popularne i coraz więcej sklepów robi naprawdę porządne wyprzedaże. A ponieważ na promocjach naprawdę zyskują te osoby, które kupują to, co i tak miały w planie kupić, dobrze jest się zawczasu zorganizować i wykorzystać te okazje do zakupu świątecznych prezentów – o ile oczywiście planujecie je komuś dawać. Pamiętajcie też, że można podejść do sprawy mniej tradycyjnie – przypominam mój przewodnik z zeszłego roku, z prezentami które nie są rzeczami.

Poniżej mam dla Was moje klasyczne propozycje prezentów. Wychodzę z założenia, że najlepsze prezenty to takie, których sami raczej sobie nie kupimy, bo szkoda nam pieniędzy czy zawsze znajdą się pilniejsze wydatki. No i jeszcze jedna zasada – jak nie jesteście pewni, co kogoś najbardziej ucieszy, to po prostu zapytajcie! Niespodzianki są totalnie przereklamowane, u mnie w rodzinie od lat funkcjonują listy do Mikołaja/Aniołka i super się sprawdzają. Czytaj dalej

5 książek, które ostatnio przeczytałam

Nie wiem, czy ktoś z Was też tak ma, ale ja strasznie się wkręcam w rzeczy. Jeśli uczę się robić na drutach, to tak, żeby zostać Miss Drutów 2017. Jeśli zaczynam dobry serial, to nie wyjdę z domu, dopóki nie obejrzę wszystkich odcinków, albo przynajmniej pełnego sezonu. Tak samo mam z czytaniem – jak wpadnę w ciąg, to czytam w każdej wolnej sekundzie.

Pamiętam, że zaraz po liceum byłam ze znajomymi na wakacjach w Chorwacji – wszyscy pływali, opalali się, a ja czytałam obsesyjnie Szkarłatny Płatek i Biały, który miał chyba z 900 stron. Mam zresztą wiele podróży połączonych z książkami, które czytałam w trakcie – Australia to Przeminęło z wiatrem, Londyn to audiobooki z milionem części Ani z Zielonego Wzgórza, Porto to cykl Eleny Ferrante.

Za to zdarza mi się też zapomnieć o czytaniu zupełnie i przed długie tygodnie nie ruszyć żadnej książki. Dlatego lubię czytać rekomendacje innych i robić sobie listę książek do przeczytania na zapas.

To kilka książek, które przeczytałam w ostatnim czasie:

Czytaj dalej

Jak (trochę) przestałam bałaganić – 5 rad, w tym jedna bardzo ważna

psst, w Lunaby mamy nowości w sam raz na jesień

Wczoraj dołączyłam do grupy prawdziwych dorosłych – kupiłam odkurzacz.

Przy okazji zdałam sobie sprawę, że z odkurzaczem czy bez, przez większość czasu mam względny porządek. Nie “nawet-pefekcyjna-pani-domu-nie-miałaby-się-do-czego-przyczepić-porządek”, ale jednak porządek.

Może sobie teraz pomyśleliście “no i co w tym dziwnego?”.

Nie pomyślelibyście, gdybyście mieli okazję mieszkać ze mną na studiach. Albo na wakacyjnym wyjeździe. Zawsze byłam tą osobą, której bałagan robi się sam, a każde wyjście na imprezę powoduje wybuch szafy.

I nagle przestałam. No, może nie tak nagle, ale różnica jest ogromna. Zmiany mnie zawsze fascynują, więc usiadłam i zastanowiłam się, co właściwie się w międzyczasie wydarzyło. Czytaj dalej

Projektantka odzieży i właścicielka Bodymaps, marki szyjącej kostiumy kąpielowe, opowiada o swojej pracy – Zawodowe Dziewczyny z Ewą Stepnowską

Parę tygodni dostałam maila od Ady. Ada pracuje w mokotowskim butiku Bodymaps, polskiej marki szyjącej stylowe kostiumy kąpielowe. Pisała o Ewie, właścicielce marki, że jest super zdolna i super skromna, nigdy się do mnie sama nie odezwie, a ma o projektowaniu i tworzeniu własnej marki odzieżowej naprawdę dużo do powiedzenia. Wysłałam więc odpowiedź z pytaniem o datę i kilka dni później siedziałam już na pięknym, odrestaurowanym fotelu z PRLu, popijając herbatę z równie stylowego serwisu i wypytując dziewczyny o wszystko. Nie obyło się też bez mierzenia kostiumów!

Czytaj dalej