5 rzeczy, w których mama miała rację

Mam absolutnie fantastyczną mamę. Zalety mogłabym wymieniać i wymieniać, ale najbardziej wyjątkowy jest dla mnie fakt, że mimo że już dawno jestem dorosła, cały czas mam poczucie, że co by się nie działo, zawsze mogę zadzwonić do mamy i na pewno znajdziemy wspólnie jakieś rozwiązanie. To daje naprawdę niesamowite poczucie wsparcia i odwagę do działania – jeśli kiedyś będę mieć dzieci, będę się starać, żeby czuły się tak samo.

Z okazji nadchodzącego Dnia Matki razem z partnerem wpisu, marką Nivea, przygotowałam listę rzeczy, co do których mama miała rację – chociaż w momencie, kiedy o nich dyskutowałyśmy, absolutnie nie mogłam w to uwierzyć i najczęściej odpowiadałam nieobecnym “mhm”. Mam nadzieję, że moja mama po przeczytaniu tego posta wykrzyknie triumfalne “a nie mówiłam!”.

Czytaj dalej

Wiosenne sukienki – przewodnik zakupowy

Dzisiaj wpis eksperymentalny! Często dostaję pytania o tę najbardziej praktyczną i przyziemną stronę slow fashion, czyli zakupy. Łatwo mówi się o szczytnych ideach, trudniej znaleźć coś konkretnego i namacalnego w sklepie. Postanowiłam więc przejść się po sklepach internetowych i poszukać propozycji wiosennych sukienek – trochę dla siebie, trochę dla Was. Wybrałam Asosa i Zalando, bo mają najwięcej marek, które lubię, zawsze byłam zadowolona z obsługi klienta, no i mają darmową przesyłkę.

Nie było łatwo. Znalazłam, co prawda, wiele pięknych sukienek, ale mnóstwo z nich musiałam odrzucić ze względu na skład. Poniżej kilka zasad, którymi kieruję się przy takich zakupach.

Czytaj dalej

Jak pisać maile, żeby dostać odpowiedź

Kiedyś zasad etykiety uczono w szkołach i na uczelniach. Dzisiaj już nie tylko rzadko kiedy można się z tym spotkać, ale i zupełnie nie mówi się o kulturalnych zachowaniach w nowych mediach – a przecież nierzadko spędzamy, korzystając z nich, przynajmniej tyle samo czasu, co na rozmowach twarzą w twarz.

Mniejsza zresztą o konwenanse, często popełniane błędy sprawiają, że nasza komunikacja jest po prostu nieskuteczna. Jeśli wysłaliśmy maila i nie dostaliśmy odpowiedzi, zamiast złorzeczyć odbiorcy, zastanówmy się najpierw, czy sami nie zrobiliśmy czegoś źle i czy na pewno wiemy jak pisać maile.

Czytaj dalej

Nowa okładka mojej książki

Kiedy ponad miesiąc temu, podekscytowana, zdradziłam Wam że tej wiosny wychodzi moja książka o slow fashion, która powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak, dostałam niesamowicie ciepłe przyjęcie. Jestem Wam za to naprawdę wdzięczna, takie momenty są nie do opisania.

Była jednak kwestia, która wzbudziła spore kontrowersje – okładka. Nie byłam tym zaskoczona, bo ja też od samego początku nie byłam fanką projektu, który podesłało mi wydawnictwo. Wydawało mi się, że nie oddaje treści książki, kojarzyła mi się nieodparcie z okładkami Plotkary. Wiem jak wyglądają okładki Plotkary, bo kupowałam je w liceum, a potem szybko wrzucałam do torby, żeby nikt mnie przypadkiem nie zobaczył – typowa guilty pleasure.

Czytaj dalej