Niszowe perfumy i mini konkurs z Mood Scent Bar

Jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak zajęta, jak teraz. Oprócz tego, że non stop wysyłamy piżamy (hurra!), przede wszystkim kończę właśnie bardzo duży projekt, którym na pewno się pochwalę, jak tylko będę mogła. W grudniu zrobiłam więc sobie mały urlop od bloga, ale strasznie tęsknię – mam dziesiątki pomysłów na posty i denerwuję się, że nie mam kiedy ich napisać. Cieszę się bardzo na styczeń, na pewno dużo się będzie działo – w końcu, sama bardzo nie lubię wchodzić na blogi i widzieć, że od dłuższego czasu wisi tam ten sam post.

Czytaj dalej

“Mniej” Marty Sapały – książka, którą każdy powinien w grudniu przeczytać

Jest jedna rzecz, która niesamowicie mnie irytuje w prasie, książkach czy na blogach, a trudno przed nią dziś uciec. To powierzchowność. Artykuły pisane po dziesięciominutowym researchu, internetowi eksperci od wszystkiego. Przyzwyczailiśmy się do tego, że natychmiastowo uzyskujemy odpowiedź na każde pytanie. Często ktoś mnie zagaduje o coś związanego z jakością ubrań, ja odpowiadam że jeszcze nie wiem, na co osoba pytająca reaguje zaskoczeniem. Jak to nie wie?! Na pewno wie, tylko nie chce powiedzieć!

Dlatego prawdziwą przyjemnością i bardzo wzbogacającym doświadczeniem była dla mnie lektura książki Marty Sapały, w której opisywała swój trwający okrągły rok eksperyment. Przez dwanaście miesięcy ograniczała konsumpcję do absolutnego minimum. I jeśli myślicie, że absolutne minimum trwało do momentu, w którym skończył się tusz do rzęs, to jesteście w błędzie. Marta i jej rodzina nauczyli się uprawiać własne warzywa, wymieniać przedmioty i usługi na potrzebne im dobra, korzystać z pomocy innych.

Czytaj dalej