Jesienne wzory

Jakiś czas temu PANDORA podrzuciła mi kilka nowości z ich jesiennej kolekcji – szczególnie spodobał mi się zegarek, prosty i klasyczny. Bransoletki za to idealnie zgrały się z moim nowym rozpinanym sweterkiem z etnicznym wzorem, o formie inspirowanej klasycznym żakietem Chanel. Mango to chyba jedyna sieciówka, w której w ciemno mogę kupować wszelkie marynarki, kurtki czy kardigany, bo zawsze leżą idealnie, jak szyte na miarę. Ciekawa sprawa, bo w żadnym innym sklepie tak nie jest. W każdym razie, odwiedziłam niedawno ich londyński outlet na Oxford Street w poszukiwaniu kolorowych okryć na jesień i wyszłam z poniższym sweterkiem, żakietem, który pewnie wkrótce się pojawi i nieplanowaną sukienką. Ujęła mnie obniżoną talią i wzorem, jednak mimo że bardzo mi się podoba, jest w niej kilka rzeczy, które denerwują mnie przy noszeniu, nie wiem więc czy się z nią szybko nie rozstanę.

Czytaj dalej

Jak tylko…

Zawsze, gdy ktoś mnie pyta, jak to się stało, że zaczęłam kupować mniej ubrań czy pracować nad jakością i funkcjonalnością swojej garderoby, odpowiadam w typowy dla siebie, niezwykle wyważony i przemyślany sposób: “yyyy, eee, yyyhmm, nie wiem, po prostu”. Później zaczynam wspominać coś o powodach, takich jak przepełniona szafa czy wzrost świadomości na temat skutków szybkiej mody. Jednak wszystkie one mają źródło “na zewnątrz”, wiedziałam już o nich wcześniej, więc dlaczego akurat teraz? Dopiero niedawno dotarło do mnie, jak niesamowicie kluczowe znaczenie ma sam sposób naszego myślenia.

Czytaj dalej

Grace: a Memoir – autobiografia Grace Coddington

Grace Coddington

Dawno nie było wpisu z kategorii “Diggs of the month”, gdzie przedstawiam Wam swoje najnowsze odkrycia. Powodem nie jest brak tych odkryć, wręcz przeciwnie – pojawiło się ich ostatnio tyle, że smutno mi się robi na myśl o ściskaniu ich treści w jednym, krótkim akapicie, zwłaszcza jeżeli chodzi o książki. Postanowiłam więc zmienić nieco formułę i tym najciekawszym, albo najbardziej zbliżonym do tematyki bloga, poświęcać osobne posty, do których pewnie jeszcze wrzucę link w ogólnym zestawieniu ciekawostek.

Na początek chciałabym Wam opowiedzieć o autobiografii Grace Coddington, rudowłosej dyrektor kreatywnej amerykańskiego Vogue’a, którą szersza publiczność poznała po filmie “The September Issue”, relacjonującym powstawanie najważniejszego, wrześniowego numeru magazynu – pisałam o nim tutaj.

Po kilkudziesięciu latach, przepracowanych w branży mody na najróżniejszych stanowiskach, Grace postanowiła spisać swoje wspomnienia. Jako że wśród jej licznych profesji nigdy nie było zawodu dziennikarki, pisanie nie jest jej ulubionym zajęciem i, jak sama wspomina, w książkach i magazynach głównie ogląda obrazki, postanowiła zaprosić do projektu współautora, brytyjskiego dziennikarza Michaela Robertsa.

Czytaj dalej

Zieleń, burgund, granat

Po raz pierwszy w swoim dorosłym życiu przechodzę przez proces porządnych zakupów ubraniowych na jesień i zimę. W zeszłym roku wyjeżdżałam do Londynu, więc prawdziwa zima raczej mnie nie dotyczyła. Wcześniej, jak już nie raz pisałam i jak starsi stażem Czytelnicy pewnie pamiętają, miałam metodę mocno na chybił trafił, ubrania kupowałam często i dość przypadkowo, o sezonowych zakupach nie było więc tak naprawdę mowy. Teraz nie mieści mi się to w głowie (jak?!), ale nie był dla mnie wtedy większym problemem fakt, że w butach nie da się chodzić, bo gładka podeszwa i wysoki obcas gwarantują katastrofę przy próbie zrobienia kroku na śliskim chodniku, a teoretycznie zimowy płaszcz jest wiatrem podszyty.

Czytaj dalej