My top five romantic books, films and music

Mam uczulenie na słowo “romantyczny”, głównie dlatego, że zwykle wiąże się ono z koszmarnymi komediami, tłoczeniem się pod wieżą Eiffla i wszystkimi innymi aktywnościami z etykietką ‘cliché’. Stwierdziłam jednak, że Walentynki to dobra okazja, żeby podzielić się z Wami klasykami książkowymi, filmowymi i muzycznymi w kategoriach ogólnomiłosnych. Bardzo chętnie poznam też Wasze typy, właściwie to nie mogę się ich doczekać! Czytaj dalej

Marsylia, Francja, część 2

Dzisiaj chcę pokazać Wam drugą część relacji z Marsylii, pierwszą znajdziecie tutaj. Postanowiłam zacząć od kilku zdjęć z kawiarni, bo z racji niesprzyjającej pogody odgrywały one sporą rolę w trakcie naszej małej wyprawy. W Londynie tęsknię za przestronnymi, trochę leniwymi lokalami, w których można spokojnie poczytać gazetę nad filiżanką herbaty, gdzie nie mamy wyrzutów sumienia patrząc na tłoczącą się przed wejściem kolejkę, a z lodówki nie straszą zapakowane w plastik ciastka. Czytaj dalej

You ain’t no sailor

Nie sądziłam, że tak szybko pójdzie mi skreślanie kolejnych pozycji z mojej zakupowej listy. Następca szarego swetra znaleziony, na idealne mokasyny nie trafiłam, ale za to zaszalałam jeszcze bardziej i zdecydowałam się na sznurowane półbuty na koturnie, w dodatku połyskujące, w dodatku bordowe. Nie wykluczam opcji, że kiedyś znajdę i wymarzone mokasyny, ale na razie upajam się moimi nowymi, frędzlowatymi butami. Byłam przekonana, że nie chcę już żadnych butów na koturnie, ale te mają wyjątkowo zgrabny kształt i są pięknie wykonane. Jedynym problemem jest dość twarda skóra, ale mam nadzieję że szybko się rozchodzą. Czytaj dalej