Deer Miami

Zostało mi kilka dni na oddanie mojej pracy licencjackiej (dla zainteresowanych- o zaufaniu w couchsurfingu), także łono natury musi zastąpić mi plaża w wersji skondensowanej, znaleziona w centrum miasta któregoś popołudnia. Nie mogę się już doczekać końca roku akademickiego, by w końcu zacząć w pełni korzystać ze słońca, trawy, truskawek i innych zwiastunów nadchodzącego lata.PS Nie myślcie że nie opaliłam się z Casablance- te zdjęcia są sprzed kilku tygodni:)

 

 

 

American Apparel shorts, Denim CO tee, watch- Swatch, shoes- Tommy Hilfiger via Schaffaschoes

58 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Anonymous

    podróżujesz przez couchsurfing? zawsze mnie interesował ale nie wiem jak zacząć, no i trochę się boję ;) jeśli masz jakieś ciekawe strony, artykuły, proszę zostaw linka w komentarzu. będę wdzięczna!

  2. Jag

    OMG:) Świetne zdjęcia:) Trochę ubrania w nich giną, ale jak się dobrze przyjrzeć to wyglądają na tym tle super. Mokasynki mają ekstra kolor. Fajnie wyglądasz!

  3. chantel

    Łaaaaaa! może ty mi w końcu pomozesz! :) widzę, że masz polaroida a ja nie mogę od roku dostać do niego filmów, gdzie kupujesz?

  4. MissMaggie

    outfit bardzo na +, z przymrużeniem oka:) bardzo zazdroszczę aparatu!
    a teraz pyt z innej beczki: studiujesz socjologię, prawda?
    czy jesteś zadowolona z kierunku?

  5. Anonymous

    Kochana Styledigger, w tytule postu jest prawdopodobnie błąd. Nie powinno być “Dear Miami” zamiast “Deer Miami”?

  6. styledigger


    Anonimowy-> nie, nigdy jeszcze nie korzystałam z CS. Ale zacząć jest na pewno łatwo- wystarczy założyć profil. A żeby Cię uspokoić to powiem że 99,7% referencji wystawianych przez ludzi jest pozytywnych.

    Kamila-> kiedyś na pewno:)

    Żużu-> trzeba dobrze poszukać:)

    Pola, Anonimowy-> aparat nie jest mój, tylko Mariki z Mulholland Drive i to ją należy zasypywać pytaniami, na przykład na Facebooku:)

    MissMaggie-> tak, studiuję socjologię na UJ, nie jest najgorzej, ale mogłoby być dużo lepiej. UJ to trochę skamieniała instytucja.

    Anonimowy-> nie ma błędu, jest mały żarcik słowny:) Pierwowzór to faktycznie Dear Miami, tytuł piosenki Roisin Murphy, ale postanowiłam zatąpić pierwszą część jeleniem w nawiązaniu do koszulki

  7. M.

    Fajny temat pracy licencjackiej,jesteś za couchsurfingiem czy przeciwko?
    Jedno pytanie co do American Apparel – jak zamawiasz online skoro oni nie dowożą do Polski?

  8. styledigger


    M.-> mmm za czy przeciw? To nie legalizacja marihuany tylko sposób na podróżowanie, ciężko jest być przeciw, można po prostu nie korzystać:) A American Apparel co miesiąc wysyła mi paczki z darmowymi próbkami

  9. M.

    Niby tak,ale możesz na przykład uważać to za niebezpieczny sposób podróżowania,tak jak na przykład moja mama. Nie,żebyś była do niej podobna ;)
    Chętnie bym przeczytała Twoją pracę,byłoby to możliwe?
    Aaa,zazdroszczę…

  10. slaniex

    z czystej ciekawości, bo też jestem fanką i zarazem “użytkowniczką” couchsurfingu – będziesz może gdzieś publikowała swoją pracę licencjacką? bo temat jest arcyciekawy i przyznam, że chętnie bym ją przeczytała :)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *