Urban jungle

Do niedawna motywem zwierzęcym królującym w mojej szafie była panterka (i nie tylko w szafie- w moim krakowskim pokoju także rządzą cętki), teraz powoli zaczyna być wypierana przez zebrę. Znacznie lepiej komponuje się ona z moim nowym kolorem włosów i jest dużo łatwiejsza do “oswojenia” w casualowych, codziennych zestawach. I zebra, i panterka, i inne zwierzęce wzory powracają niemal co sezon, można o nich powiedzieć że są zawsze modne. Czytaj dalej

Strong shoulders.

Poniższy sweterek kupiłam do którejś z sesji z Bubble Factory i tak się polubiliśmy, że nie miałam serca go odnieść do sklepu. Podkreśla ramiona, ale przy tym nie tworzy sylwetki Johny’ego Bravo, jak to często bywa w przypadku wywatowanych marynarek. Pasuje do konstrukcyjnych, minimalistycznych zestawień, a takie ostatnio lubię najbardziej. Ponieważ połączyłam go z cekinowym topem, postanowiłam odpuścić sobie dodatki, choć jakaś duża bransoletka o wyrazistym kształcie bardzo by mi tu pasowała. Czytaj dalej