Blowing in the wind

Dwa tygodnie temu, w słoneczny poranek, przyjechała do nas piękna i pełna dziewczęcego uroku modelka Paulina. Po szybkich przygotowaniach- dopasowaniu ubrań i delikatnym acz kunsztownym makijażu wykonanym przez Villka, wyruszyłyśmy w plener, czyli do krakowskiego opuszczonego kamieniołomu Liban. Miejsce jest niesamowite, tajemnicze, miejscami przerażające. Kręcono tam Listę Schindlera i ekipa filmowa pozostawiła po sobie dekoracje- ścieżka wybrukowana fragmentami nagrobków naprawdę potrafi przyprawić o gęsią skórkę. Czytaj dalej

Yes sir, I can boogie!

Ostatnio noszę głównie jasne, spokojne, stonowane barwy. Wybieram ubrania proste w formach i noszę je warstwowo, podrasowując całość dodatkami. Marzy mi się minimalistyczna szara sukienka, na przykład taka jaką ma Pyza, oraz jakaś ciekawa ubraniowa konstrukcja- coś takiego jak cudo z Leo Lazzi, która dzisiaj zaprezentowała Harel. Lubię też, kiedy zestaw zaskakuje jakimś niecodziennym elementem, oryginalnym dodatkiem czy ciekawym rozwiązaniem. Czytaj dalej

Katie in (polish) wonderland.

Często słyszę opinie, że w Polsce nie można się dobrze ubrać, bo nasze sklepy nie dorastają do pięt tym zagranicznym. Wszystko przychodzi z opóźnieniem, jest przebrane i generalnie to nic tylko pakować manatki i wyjeżdżać najdalej jak się da. Owszem, może i nasze Reserved to nie Topshop na londyńskiej Oxford Street, ale czy nie jest przez to bardziej unikatowy? Czy nie ciekawiej jest pokombinować z zestawianiem pozornie zwyczajnych ubrań niż pójść na łatwiznę i wskoczyć w efektowną kieckę z Urban Outfitters? Poza tym możemy być prawie pewni, że ani na paryskich deptakach, ani w londyńskich klubach, ani na żadnym z zagranicznych blogów modowych nie natkniemy się na “naszą” sukienkę, pochodzącą z genialnych, a polskich, Simple czy Leo Lazzi. Czytaj dalej

Kisses.

Teraz, kiedy emocje po premierze Dilemmas już choć trochę opadły, chciałabym pochwalić się najładniejszymi zdjęciami jakie mi kiedykolwiek zrobiono. Pochodzą z sesji ilustrującej artykuł o szafiarkach, gorąco polecam obejrzenie i przeczytanie całości. Sam proces ich tworzenia był niesamowitym przeżyciem, a odpowiedzialne jest za to kilka osób. Przede wszystkim Ewa, organizatorka całego przedsięwzięcia, której zapał i niespożytą energię szczerze podziwiem oraz kochane Bubble Factory, czyli Aife i Villk– fotografki, które umieją sprawić że każda kobieta czuje się przed ich obiektywem jak gwiazda. Czytaj dalej

Dilemmas Magazine!

3…2…1…start! Rusza Dilemmas Magazine, nowy magazyn modowy, stojący w opozycji do popularnych tytułów na rynku. Jego zamierzeniem jest promowanie mody oddolnej, tej tworzonej przez ulicę, dostępnej dla mas, takiej na którą większość z nas może sobie pozwolić. Miłośnicy vintage także znajdą tam coś dla siebie. Zapraszam więc do lektury:)

Inicjatorką pomysłu jest Ewa, znana szerzej jako Dilemmatka. Ja także miałam w powstaniu magazynu swój skromny udział. Po pierwsze, sesja z królikiem spodobała się zespołowi redakcyjemu i została nie tylko zamieszczona wewnątrz numeru, ale i na okładce. Czytaj dalej