Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

Stuffed animals are always right

Letni tryb życia i spektakularne sukienki zdecydowanie nie idą w parze. Za to zielony, oversizeowy (aka pozbawiony jakiegokolwiek kształtu) sweter nadałby codziennego charakteru nawet sukni Valentino, więc bez problemu poradził sobie z moją sukienką w motyle z Topshopu. Gdyby nie było tak ciepło, pewnie włożyłabym jeszcze skórzaną kurtkę i kapelusz.

 

 

 

 

 

 

Topshop dress, vintage sweater, Missguided shoes, Golden Pony bag belt from, Romwe

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

111 thoughts on “Stuffed animals are always right”

  1. Świetnie wyglądasz!
    Zapewne, gdybym ja ubrałabym się w tego typu zestaw wyglądałabym niechlujnie jednak Tobie wszystko bardzo pasuje i nadaje charakteru :)

    pozdrawiam
    meg

  2. zmuszona remontem w domu siedzę w Macu i próbuję zrozumieć jak podwinęłaś ten rękaw tak by zmieścił się pod sweter:D
    A tak zmierzając do sedna sprawy, świetne zestawienie, bez swetra byłoby zbyt banalnie, z nim rewelacja;)

  3. Sukienka bardzo ładna, ale jakoś nie lubię rzeczy z jednym rękawem :| Sweter w ogóle mi się nie podoba, ale torebka i buty świetne.

  4. pamiętam twoje zdjęcie w tej sukience z jakiejś gali wręczenia złotego wieszaka, albo coś w tym guście, ale do rzeczy: strasznie mi się wtedy spodobała i dalej podoba mi się strasznie.

  5. O ile sama sukienka jest po prostu śliczna, a w połączeniu z paskiem-sznurkiem wygląda bajecznie, to już ze swetrem w ogóle mi nie pasuje.Sweter ma przygnębiający kolor i wygląda jak wielka kupa. Nie wydaje mi się, że nadaje charakteru,a już tym bardziej nie nadałby go sukience Valentino. Powiedziałabym raczej, że nawet sukienkę Valentino potrafiłby spaskudzić.

  6. i znowu ta mina, to już chyba 4 post z rzędu z tym rozmemłanym wzrokiem… fatalne! i nie wierzę,że słońce razi, tym bardziej,że część zdjęć jest w cieniu:) aga


  7. Ska-> nie nie, kupiłam ją jeszcze zimą

    Emilia-> aj faktycznie, jechałam wtedy do Warszawy/z Warszawy

    anonimowy, Olga-> opaskę kupiłam kilka miesięcy temu z Claire’s

    Kapuczina-> właśnie on się jakoś sam tak zwija, nie trzeba specjalnie z nim walczyć

  8. nie sądzę, że sweter nadaje codziennego charakteru, ale z pewnością przykrywa sukienkę niczym namiot wojskowy (nawet kolor się zgadza). Sukienka i pasek śliczna ale sweter mi tu nie pasuje

  9. Bez swetra jakoś nie bardzo mi się podoba, ze swetrem: <3 Też chcę taki!
    Pozdrawiam i gratuluję udanej stylizacji.

  10. Kasiu, wracaj nam na YT, chyba każdy się zgodzi, że był to szalenie ciekawy podcast. Może pomyślisz o kontynuacji ?
    Pozdrawiam :)

  11. You’re looking lovely as always, i completely adore your sweet style and photos!you have a very special and not so ordinary look. I love your bone structure. I adore your outfit. good luck

  12. this is great!
    i’ve always been a fan of your blog, i’ve added you to my „blogs” page for fashion sites! keep it up!
    i hope you’ll come check out my posts from my journey through Spain and my first look since returning to the US!

    -COSMICaroline
    http://www.COSMICaroline.com

  13. Hmm, ta sukienka byłaby cudowna, gdyby nie ten jeden rękaw, jakoś nigdy mi się coś takiego nie podobało.. Ale i tak jest nieziemska, przez te motyle! I do tego te piękne buty!

  14. Toż to cudowna stylizacja jest! Ta sukienka przekonała mnie do asymetrycznych rękawów, których nienawidzę, pasek dodał jej charakteru i kształtu, opaska i bransoletki tworzą zgrany, uroczy tercet, torebka podkreśla cały wdzięk stylizacji, a w razie niepogody przytulny sweter jest gotów osłonić przed wiatrem. Czegóż chcieć więcej? Ano innych butów, które w mojej ocenie pasują tu jak pięść do nosa.
    pozdr.

  15. Hah, a już myślałam, że sama obcięłaś jeden rękaw :) Bo z Londynu przywiozłam sobie niedawno tunikę z Topshopu dokładnie z tego samego materiału. Jest odrobinę krótsza, ma oba rękawy, też szerokie, ale inaczej skrojone.

  16. Ta stylizacja i zdjęcia są bardzo urokliwe. W takich zwiewnych i eterycznych kreacjach przypominasz mi piękne modelki z secesyjnych obrazów. Baaardzo zmysłowo i jakoś tak ulotnie;)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *