Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

Sort of revolution

Nie udało mi się kupić dywanowych butów z mojego posta o Maroku (z najdziwniejszych powodów- a to nie było rozmiaru, a to nie mogłam znaleźć idealnego połączenia wzoru i koloru, a to sprzedawca miał akurat porę drzemki), ale znalazłam znacznie bardziej praktyczny substytut- brązową torebkę. Jest idealna- z przyjemnej w dotyku skóry, ze świetnym wykończeniem w środku, ma tylko jedną, jedyną wadę- śmierdzi starym wielbłądem. Powoli udaje mi się jakoś to zniwelować, ale na samym początku głupio było mi z nią jeździć tramwajem.

Dla tych których zmylił tytuł i dla tych, którzy narzekają że od pewnego czasu wieje u mnie nudą- miałam ostatnio okres w którym miałam ochotę na okrągło nosić wyłącznie przyduże koszule, kapelusze i nieodłączną zamszową ramoneskę (która zaczyna wyglądać naprawdę vintage). Chyba powoli mi przechodzi (wiosna!), ale nie spodziewajcie się tu połączeń pomarańczu z różem z dodatkiem cytrynki. Na razie zaszalałam i zamówiłam niebieskie mokasyny. Ha!

 

 

 

 

 

 

 

American Apparel shirt, H&M jeans and hat, Bik Bok jacket, moroccan bag
 

photos by Marika Szymanek

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

85 thoughts on “Sort of revolution”

  1. Nie jesteś maszynką,która ma za zadanie sprostać gustom czytelników,blog jest Twój i masz święte prawo wyczyniać i zakładać na nim co Ci się żywnie podoba,choćby za cenę paru lajków mniej na fejsie. Nie jest nudno,jest trochę inaczej.
    Zestaw jest nie dla mnie,co nie znaczy,że nie doceniam bynajmniej
    Ukłony!

  2. jak możesz pisać, że wieje nudą :)
    świetny zestaw – nie każdy musi przecież przedstawiać prawie że wieczorową suknię ;)

    torba stanowi bardzo ciekawy gadżet i ożywia całość!

  3. cudowna torebka, mam straszny sentyment do Maroka :)
    a według mnie to dobrze, że trzymasz się swojego sprawdzonego stylu. Ja też mam zamiar wprowadzić w swojej szafie kilka jaśniejszych kolorów, może nawet zrobię połaczenie różu z pomaranczem ( ale to zestawienie kocham od dziecka) ale ślepe podażanie za moda jest głupie. Jest jedna bardzo znana polska blogerka, nie będę mówić kto, która nie ma za grosz własnego stylu i nosi jedynie to co jest modne. Nie ma żadnego charakteru. Dlatego uważam, że Ty, Madame Juliett i Weronika (R&R) prowadzicie najlepsze blogi, ponieważ trzymacie się swojego stylu.

  4. A powiedz, w jakim mieście można było spotkać tamte kozaki? Pewnie w Marrakech’u, co? Pytam, bo często bywam w Maroko i najwięcej tego typu rzeczy jest w miastach pełnych turystów, np. Marrakech’u czy Fezie.

  5. Dziś własnie zastanawiałam się nad dżinsową koszulą…i tak chodziła koło niej, chodziłam i w końcu nie kupiłam. A teraz patrzę na Ciebie i wygląda to tak super! Chyba jutro trzeba się będzie wrócić:) Torba boska. A co do nieładnego zapachu to polecam saszetki zapachowe…u mnie zadziałało.

  6. strasznie nie podoba mi się teraz Twój styl…. jesteś włoczykijem. gdyby nie ten kapelisz byloby lepiej.
    Juz nie wchodze na Twojego blogspot’a tak chętnie, jak kiedys….
    a tak poza tym, to fajna koszula i ramoneska:))

  7. Zaglądam od jakiegoś czasu a teraz gdy zobaczyłam post z torebką szczerze się uśmiechnęłam i postanowiłam napisać. Sama rok temu byłam w Maroku i identyczną wprost brązową torbę sobie sprawiłam :) zdecydowałam się jednak na te bez dywanowych zdobień :) może więc kiedyś w Krakowskim tramwaju spotkają się dwie śmierdzące wielbłądem torby :P

  8. Fantastyczna torebka . Kształt ,wielkość, detal z innej tkaniny.. Jak dla mnie u Ciebie nigdy nie jest nudno :) I bardzo się cieszę z braku pomarańczy i ostrych kolorów u Ciebie bo innym blogerkom coś odbiło na tym punkcie. Ja rozumiem ,że co sezon to moda, ale po co się prześcigac byleby coś tylko miec w modnym kolorze? U ciebie jest oryginalność i własny styl , a to dużo bardziej wartościowe.

  9. Jaka nuda? Jest zajebiście:)
    Ja też nie lubię kolorów, neonów itd., więc mam nadzieję, że nie przeobrazisz się w najbliższym czasie w najbarwniejszą egzotyczną „papugę” :)

  10. Jestem totalnie zakochana w tym zestawie. Zwłaszcza w Litach, na które nie mogę sobie pozwolić i zazdroszczę Ci ich z całego serca :) Torebka też jest świetna – mam nadzieję, że w tym roku na wakacjach też upoluję jakieś regionalne cudeńko!

  11. Hej, muszę Ci się przyznać, że na początku podchodziłam do Twojego bloga z rezerwą, wydawało mi się, że zakładasz dziwne ubrania, byleby być oryginalną. Od pewnego czasu jesteś moją ulubioną bloggerką, masz swój styl, którego konsekwentnie się trzymasz, i dobrze, bo super Ci to wychodzi :) Praktycznie każdy Twój zestaw mi się podoba, jest taki „Twój”… Od niedawna sama jestem właścicielką karmelowej ramoneski i noszę ją praktycznie do wszystkiego.
    Ach, ostatecznie zdecydowałam, że chcę jechać do Maroka, muszę się tylko spiąć, napisać pracę mgr, obronić i może styczeń? Wszystko za sprawą Twoich zdjęć, torby i butów :P
    Pozdrawiam!

  12. Outfit klimatyczny, kontrolowany nieład. Kupiłaś tę ramoneskę podczas którejś ze swych podróży czy ze strony internetowej owego sklepu?

  13. Torba jest genialna, mam fazę ostatnio na takie desenie ;) i btw. słuchasz Finka widzę, może jeszcze oglądasz Stargate Universe? :>

    Magda

  14. Piękna torba…Fajny zestaw.
    Napisz coś :-)) jeszcze cos o swoich wrazeniach, co widziałaś, wyjazd byl zorganizowany?
    A.

  15. wieje nudą??? jakieś żarty chyba ;-)

    Asia – nie zmieniaj się, bo twój styl jest totalnie unikalny i inspirujący! :-)

    A hippie-boho klimaty jak najbardziej ci pasują!


  16. Anonimowy-> były w Marakeszu, ale największy wybór widziałam chyba w Essaouirze

    Ace-von-Caroline-> niestety:)

    Jag-> dzięki, na pewno spróbuję!

    Pola-> mogę się założyć że Ci się spodoba!

    Anonimowy-> też myślałam nad prostą wersją bez wstawek, ale ostatecznie wzięłam tą. Będę czujna w takim razie!

    Anonimowy-> w styczniu może być tam jeszcze dość chłodno, podobno najlepsza pora to wczesna wiosna

    Anonimowy-> dzięki! Kurtkę kupiłam w lutym w Sztokholmie

    Magda-> nie oglądam, ale skoro mówisz że dobre to chyba zacznę- właśnie kończę That 70s Show i zastanawiałam się co by tu zacząć oglądać w następnej kolejności

    A.-> jeżeli masz jakieś pytania dotyczące mojego wyjazdu, odezwij się proszę drogą mailową

    Susie-> to Instytut Goethego na Rynku Głownym

  17. Przykro mi to mówić, ale wp po raz kolejny wykorzystało twój wizerunek na stronie głównej pod nagłówkiem „Mit o pięknych Polkach upadł. Mają krótkie, grube nogi i nie potrafią się dobrze ubrać” z odsyłaczem do bloga Hanny Bakuły. Nie jestem na 100% pewna, ale wydaje mi się, że na zdjęciu jesteś właśnie ty i jedna z twoich stylizacji. Na Twoim miejscu zgłosiłabym sprawę na drogę prawną, bo to ewidentne nadużycie dobrego wizerunku. Jeżeli do tej pory kiedy przeczytasz ten komentarz nie będzie już tego artykułu, napisz pod postem, a podeślę ci zdjęcia.

    Ula

  18. Ula – ogarnij się dziewczyno. Po 1 to nie jej zdjęcie, po 2 kto ma niby kogo i o co pozywać? To jest zwykła reklama i odnośnik do bloga H. Bakuły, gdzie przedstawia ona swoje zdanie, bez nazwisk i zdjęć, więc po co siejesz panikę i bredzisz? :/

  19. wiesz co dobre, ale w klimatach poważnego sf, więc nie wszystkim się spodoba i po prostu ta piosenka mi się bardzo z tym kojarzy ;) Magda


  20. Beata-> Glee to poważny kandydat na mój następny serial!

    Sylwia-> tak jest

    Anonimowy-> jaka Olga?

    Ula-> nie bardzo wiem o co chodzi, bo nie widziałam tego zdjęcia, ale dzięki za czujność!

    Magda-> dalej brzmi nieźle, po prostu obejrzę kilka odcinków i zobaczę jak znoszę to „poważne sf”:)

  21. Czy wiesz gdzie w Polsce można kupić buty Lita Jeffereya Campbella? Wszędzie szukam ale nigdzie nie trafiłam. Rozumiem, że swoje kupowałaś z zagranicy- ile Cię to kosztowało? :)
    Pozdrawiam,
    Wera :))

  22. Ach, proszę Cię powiedz jak się pozbyć tego zapachu? Wróciłam z Maroka dwa tygodnie temu z nieco większą ale równie przecudną torbą, koleżanka kupiła również mały plecaczek, ale oba śmierdzą strasznie. Próbowałam to jakoś wywietrzyć, ale pierwsze co czuję po wejściu do pokoju to nadal wielbłąd :P I do tego smród przechodzi na inne przedmioty..

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *